in ,

Rząd zapowiada kolejny wysoki podatek. Wejdzie w życie już od 1 sierpnia

Ministerstwo Finansów pokazało projekt nowego podatku od nadmiarowych zysków. Danina ma objąć firmy paliwowe, a wpływy sięgnąć nawet 5,1 mld zł.

polski ład podatki umowa o pracę bcc podwyżki podatków pit
Fot. Tomasz Warszewski

Napięcie na światowych rynkach coraz mocniej odbija się na krajowej gospodarce. Rosnące ceny paliw zmuszają rząd do szukania nowych źródeł finansowania, a przygotowywane rozwiązanie może w krótkim czasie przynieść budżetowi miliardowe wpływy. Projekt zakłada działania, które dotkną wybraną grupę przedsiębiorstw i wywołają szeroką debatę o granicach opodatkowania.

Nowy podatek już od sierpnia. Rząd sięga po miliardy

Od wielu tygodni Ministerstwo Finansów zapowiadało wprowadzenie specjalnego rozwiązania dla firm osiągających wyjątkowo wysokie zyski na rynku paliw. Teraz projekt ustawy został przedstawiony i trafił do dalszych prac legislacyjnych. Rząd argumentuje, że sytuacja na rynku energii wymaga nadzwyczajnych działań.

Powodem przygotowania nowych przepisów są wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Według uzasadnienia projektu działania militarne w rejonie Zatoki Perskiej doprowadziły do poważnych zakłóceń w dostawach ropy naftowej. Szczególne znaczenie miała blokada strategicznej Cieśniny Ormuz.

Skutki szybko odczuły światowe rynki surowcowe. Cena ropy Brent wzrosła z około 65 dolarów za baryłkę na początku roku do nawet 126 dolarów w marcu. Tak gwałtowny wzrost przełożył się na wyższe koszty paliw i dodatkowe napięcia gospodarcze.

Autorzy projektu wskazują, że równolegle do wzrostu cen pojawiły się ponadprzeciętne marże handlowe. Według resortu finansów część przedsiębiorstw zaczęła osiągać dochody znacząco przekraczające wcześniejsze poziomy. To właśnie te zyski mają zostać objęte nową daniną.

Kto zapłaci nowy podatek?

Projekt przewiduje objęcie podatkiem przedsiębiorstw związanych z produkcją i sprowadzaniem paliw. Chodzi zarówno o podmioty wytwarzające paliwa ciekłe na terenie Polski, jak i firmy zajmujące się ich importem lub nabyciem z innych państw Unii Europejskiej. Nowe przepisy mają objąć także część sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

Resort nie planuje jednak objąć daniną wszystkich podmiotów działających w branży. Z obowiązku zapłaty wyłączono producentów lekkiego i ciężkiego oleju opałowego. To jedno z nielicznych wyraźnie wskazanych wyłączeń zapisanych w projekcie.

Ministerstwo Finansów oraz Urząd Regulacji Energetyki szacują, że nowy podatek obejmie od 20 do 30 firm. Oznacza to, że liczba podatników będzie stosunkowo ograniczona. Jednocześnie będą to podmioty generujące największe przychody związane z obrotem paliwami.

Istotna zmiana dotyczy również rozliczeń podatkowych. Zapłacona danina nie będzie mogła zostać zaliczona do kosztów uzyskania przychodów w podatkach PIT i CIT. Tym samym przedsiębiorcy nie obniżą w ten sposób podstawy opodatkowania.

Kontrowersyjna zasada. Podatek obejmie wcześniejsze zyski

Najwięcej emocji budzi sposób wejścia nowych regulacji w życie. Ustawa ma zacząć obowiązywać od 1 sierpnia 2026 r. Jednocześnie obejmie dochody osiągnięte już od 1 marca tego roku.

Ministerstwo Finansów przyznaje, że takie rozwiązanie może budzić wątpliwości prawne. Mimo tego projekt przewiduje objęcie podatkiem zysków wypracowanych jeszcze przed formalnym wejściem przepisów w życie. Danina ma mieć charakter jednorazowy i obowiązywać wyłącznie do końca 2026 r.

Mechanizm naliczania podatku opiera się na porównaniu rzeczywistych przychodów z wartościami referencyjnymi. Punktem odniesienia będzie średnia marża sprzedaży osiągnięta w ostatnim roku obrotowym zakończonym przed 1 marca 2026 r. Następnie zostanie ona powiększona o 20 proc.

Dochód przekraczający wyznaczony próg zostanie objęty bardzo wysoką stawką podatkową. Projekt przewiduje opodatkowanie nadwyżki na poziomie 75 proc. To właśnie ten element sprawia, że planowane wpływy do budżetu liczone są w miliardach złotych.

Miliardy dla budżetu i konkretne wydatki

Według wyliczeń resortu finansów nowe rozwiązanie ma przynieść od 4,2 do 5,1 mld zł wpływów. Już w sierpniu budżet państwa ma otrzymać około 2,1 mld zł wynikające z rozliczenia okresu od marca do lipca. Następnie do kasy państwa ma trafiać od 400 do 600 mln zł miesięcznie.

Projekt przewiduje również bardzo szybkie terminy rozliczeń. Pierwsza skumulowana zaliczka będzie musiała zostać wpłacona do urzędu skarbowego do 25 sierpnia. Końcowe rozliczenie za cały rok nastąpi do 30 kwietnia 2027 r.

Rząd deklaruje, że środki z nowej daniny nie pozostaną wyłącznie w budżecie centralnym. Pieniądze mają zostać przeznaczone na ograniczenie skutków wysokich cen paliw dla obywateli oraz przewoźników. Wskazano już konkretne cele finansowania.

Największa część środków ma zasilić utrzymanie obniżonej, 8-procentowej stawki VAT na paliwa, której koszt oszacowano na 2,9 mld zł. Kolejne 1,2 mld zł ma pokryć zamrożenie opłaty paliwowej i minimalnej akcyzy. Około 600 mln zł planuje się przeznaczyć na dopłaty do biletów miesięcznych w transporcie publicznym.

Wyścig z czasem przed sierpniem

Aby nowe przepisy zaczęły obowiązywać zgodnie z planem, rząd musi przeprowadzić cały proces legislacyjny w wyjątkowo krótkim czasie. Projekt wymaga przyjęcia przez Radę Ministrów, a następnie uchwalenia przez parlament. Każde opóźnienie może zagrozić sierpniowemu terminowi wejścia ustawy w życie.

Tempo prac będzie miało kluczowe znaczenie również dla budżetu państwa. Znaczna część zakładanych wpływów ma pojawić się już w pierwszym miesiącu obowiązywania nowych regulacji. To właśnie dlatego harmonogram przewidziany przez resort jest tak napięty.

Projekt może stać się jednym z najgłośniejszych tematów gospodarczych najbliższych tygodni. Szczególne zainteresowanie budzi zarówno wysoka, 75-procentowa stawka podatku, jak i objęcie nim zysków osiągniętych przed wejściem przepisów w życie.

Jeżeli ustawa zostanie uchwalona bez większych zmian, wybrane firmy paliwowe staną przed obowiązkiem przekazania państwu części nadzwyczajnych dochodów. W zamian rząd zamierza wykorzystać uzyskane miliardy do ograniczenia skutków drogiego paliwa dla kierowców i pasażerów transportu publicznego.

głód w polsce statystyki

Coraz więcej pustych brzuszków. Alarmujące dane o dzieciach w polskich szkołach

ziobro choroba rak

Zbigniew Ziobro uderza w Tuska. „Tysiące ofiar przestępstw zostały na lodzie”