in ,

Donald Tusk ma problem. Polacy zabrali głos. Chodzi o aferę w Szpitalu Południowym

Najnowsze badanie pokazuje, jak Polacy oceniają aferę w Szpitalu Południowym. Wyniki ujawniły wyraźny podział w kwestii odpowiedzialności i reakcji władz.

donald tusk wiek
Fot. Depositphotos

Gdy na jaw wychodzą kontrowersje dotyczące publicznych instytucji, spór bardzo szybko wykracza poza same fakty. Tak właśnie stało się tym razem. Najnowszy sondaż pokazuje, że ocena głośnej afery medycznej coraz mocniej zależy od politycznych sympatii, a odpowiedź na pytanie o odpowiedzialność dzieli społeczeństwo niemal na pół.

  • Ponad jedna trzecia badanych wskazała jako głównego winnego kierownictwo szpitala.
  • Niewiele mniej respondentów obciąża odpowiedzialnością cały rząd Donalda Tuska.
  • Ocena działań premiera również mocno różni się w zależności od preferencji politycznych ankietowanych.

Afera w Szpitalu Południowym. Sprawa Salonu VIP wyszła daleko poza mury placówki

Głośna sprawa związana z warszawską placówką medyczną od wielu dni pozostaje jednym z najczęściej komentowanych tematów w debacie publicznej. Dyskusja szybko przestała dotyczyć wyłącznie funkcjonowania szpitala i zaczęła obejmować także kwestie polityczne. W rezultacie spór nabrał znacznie szerszego wymiaru. Coraz częściej pojawiały się pytania o odpowiedzialność poszczególnych osób i instytucji.

Początek całego zamieszania miał związek z publikacjami Kanału Zero. Dziennikarze przedstawili dokumenty dotyczące pracy lekarza Dawida Kacprzyka, który wcześniej działał w strukturach Koalicji Obywatelskiej. Materiały dotyczyły między innymi jego wynagrodzenia oraz harmonogramów dyżurów. To właśnie te informacje wywołały lawinę komentarzy.

W kolejnych publikacjach pojawiły się następne wątki budzące zainteresowanie opinii publicznej. Chodziło o podejrzenia dotyczące uprzywilejowanego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Według ujawnionych informacji osoby te miały korzystać z pomocy medycznej poza standardową kolejnością. Doniesienia te dodatkowo zwiększyły zainteresowanie sprawą.

Obecnie informacje przedstawione w mediach są przedmiotem kontroli prowadzonej przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Instytucja sprawdza prawdziwość przedstawionych zarzutów i analizuje dokumentację. Wyniki tej weryfikacji mogą mieć znaczenie dla dalszego rozwoju wydarzeń. Na razie jednak największą uwagę przyciąga reakcja społeczeństwa.

Kto odpowiada za kryzys? Wyniki nie pozostawiają wątpliwości

Pracownia United Surveys by IBRiS przeprowadziła na zlecenie Wirtualnej Polski badanie dotyczące postrzegania odpowiedzialności za aferę. Ankietowanych zapytano, kto ich zdaniem ponosi polityczne konsekwencje całej sytuacji. Odpowiedzi okazały się bardzo zróżnicowane. Jednocześnie pokazały, jak silnie spolaryzowana jest opinia publiczna.

Największa grupa respondentów, licząca 36 procent, wskazała na kierownictwo szpitala. To właśnie zarządzający placówką zostali najczęściej uznani za odpowiedzialnych za kryzys. Wynik ten oznacza, że dla wielu badanych problem ma przede wszystkim charakter lokalny i organizacyjny. Nie wszyscy jednak podzielają tę ocenę.

Aż 33,4 procent ankietowanych uznało, że odpowiedzialność spoczywa na całym rządzie Donalda Tuska. Różnica między tym wynikiem a wskazaniem na dyrekcję szpitala okazała się niewielka. Pokazuje to, że znaczna część społeczeństwa postrzega sprawę również przez pryzmat polityki krajowej. To właśnie ten rezultat zwrócił szczególną uwagę komentatorów.

Kolejne odpowiedzi uzyskały już znacznie mniejsze poparcie. Odpowiedzialność władz Warszawy wskazało 17,4 procent respondentów. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda została wymieniona przez 3,4 procent badanych. Z kolei 2,7 procent ankietowanych obciążyło winą lokalne struktury Koalicji Obywatelskiej, a 7,1 procent nie potrafiło wskazać jednoznacznej odpowiedzi.

Sympatie polityczne zmieniają obraz całej sprawy

Jeszcze ciekawsze wnioski przynosi analiza odpowiedzi z uwzględnieniem preferencji politycznych respondentów. Wyniki pokazują bowiem ogromne różnice pomiędzy poszczególnymi grupami wyborców. Te rozbieżności są znacznie większe niż w ogólnym zestawieniu. W praktyce oznacza to zupełnie odmienne postrzeganie tej samej sytuacji.

Wśród sympatyków obecnej koalicji rządzącej zdecydowanie dominuje przekonanie, że odpowiedzialność spoczywa na władzach szpitala. Taką opinię wyraziło 64 procent badanych z tej grupy. Jednocześnie tylko 7 procent wyborców obozu rządzącego uznało, że winę ponosi cały gabinet Donalda Tuska. Różnica jest więc bardzo wyraźna.

Całkowicie odmiennie sprawę oceniają wyborcy ugrupowań opozycyjnych. W tej grupie aż 67 procent respondentów wskazało jako odpowiedzialny rząd. Jedynie 14 procent badanych uznało, że źródłem problemu są działania kierownictwa placówki medycznej. Tak duża rozbieżność pokazuje skalę politycznych podziałów.

Interesująco prezentują się również odpowiedzi osób niezdecydowanych oraz tych, które nie uczestniczą w wyborach. W tej grupie najwięcej wskazań, bo 32 procent, otrzymały władze Warszawy. Na kierownictwo szpitala wskazało 28 procent respondentów. Z kolei 26 procent badanych nie miało wyrobionego zdania i wybrało odpowiedź „nie wiem” lub „trudno powiedzieć”.

Premier oceniony lepiej niż można było się spodziewać

Badacze sprawdzili również, jak Polacy oceniają działania podjęte przez Donalda Tuska po ujawnieniu nieprawidłowości. To właśnie ten element badania przyniósł wyniki korzystniejsze dla szefa rządu. Choć opinie pozostają podzielone, przewaga ocen pozytywnych jest zauważalna. Nie oznacza to jednak pełnej zgody społecznej.

Z przeprowadzonego sondażu wynika, że 47,4 procent respondentów pozytywnie oceniło reakcję premiera. Krytyczne stanowisko zajęło 36,3 procent badanych. Pozostałe 16,3 procent nie potrafiło jednoznacznie ocenić działań szefa rządu. To pokazuje, że część opinii publicznej nadal czeka na dalszy rozwój wydarzeń.

Wśród wyborców partii tworzących obecną większość rządową aprobata dla działań premiera osiągnęła poziom 79 procent. Zwolennicy tych ugrupowań w zdecydowanej większości uznali reakcję za właściwą. Wynik ten potwierdza wysoki poziom zaufania do działań rządu w tej grupie. Jednocześnie pokazuje on dużą spójność ocen wśród sympatyków koalicji.

Po przeciwnej stronie znajdują się wyborcy opozycji. W tej grupie 64 procent respondentów uznało działania premiera za nieodpowiednie lub niewystarczające. Wśród osób niezdecydowanych i niegłosujących 41 procent oceniło reakcję jako raczej właściwą, a 27 procent wyraziło opinię przeciwną. Wyniki badania pokazują więc, że afera w Szpitalu Południowym stała się nie tylko tematem dotyczącym ochrony zdrowia, lecz także kolejnym polem politycznego sporu.

czy mój telefon jest szpiegowany

Dzwonią z nieznanego numeru? Jeśli padną te słowa, natychmiast się rozłącz

piotr fogler za co dostał order

PILNE. Poseł PO zwrócił Karolowi Nawrockiemu swój Złoty Krzyż Zasługi