W największej partii opozycyjnej narastają napięcia, a kolejne rozmowy nie przynoszą przełomu. Spór, który jeszcze niedawno wydawał się możliwy do zażegnania, coraz wyraźniej ujawnia głębokie różnice między najważniejszymi politykami ugrupowania. Do sytuacji odniósł się także przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej, przedstawiając jednoznaczną ocenę wydarzeń.
Tomczyk nie pozostawił złudzeń. Padły mocne słowa o konflikcie w PiS i przyszłości Morawieckiego
W czwartek, 23 lipca, zakończyło się trwające ponad trzy godziny spotkanie prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego z wiceprezesem partii Mateuszem Morawieckim. Rozmowa dotyczyła narastającego konfliktu wokół działalności Stowarzyszenia Rozwój Plus. Mimo długich rozmów nie udało się doprowadzić do rozwiązania sporu. Napięcia w ugrupowaniu pozostały bez zmian.
Źródłem konfliktu jest decyzja władz PiS zakazująca działalności w innych organizacjach niż sama partia. Mateusz Morawiecki zapowiedział jednak, że nie zamierza rezygnować z kierowania Stowarzyszeniem Rozwój Plus. Jednocześnie podkreślił, że nie planuje opuszczać Prawa i Sprawiedliwości. Taka deklaracja nie zakończyła wewnętrznych sporów.
Tomczyk przewiduje nieunikniony podział
Do sytuacji odniósł się wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Cezary Tomczyk z Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem konflikt osiągnął poziom, na którym rozłam staje się bardzo prawdopodobny. Ocenił, że strony dzieli już nie tylko osobista rywalizacja, ale również różnice dotyczące kierunku politycznego, w tym podejścia do Europy oraz oceny rządów PiS.
Jak zaznaczył, obie grupy reprezentują skrajnie radykalne stanowiska. Tomczyk stwierdził również, że nie zamierza opowiadać się po żadnej ze stron konfliktu. Dodał, że liczy na jak najdłuższe trwanie tego sporu. Według niego obecne wydarzenia ujawniają problemy, które przez lata miały pozostawać wewnątrz ugrupowania.
Wykluczył współpracę z byłym premierem
Wiceszef MON został także zapytany o możliwość ewentualnej współpracy Donalda Tuska z Mateuszem Morawieckim. Odpowiedział, że nie wyobraża sobie takiego scenariusza. Przypomniał, że były premier prowadził spór z Unią Europejską, który zakończył się zablokowaniem środków dla Polski.
Tomczyk ocenił, że odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa na Mateuszu Morawieckim jako ówczesnym szefie rządu. Nawiązał również do pojawiających się wcześniej tłumaczeń, według których wpływ na przebieg konfliktu miał Zbigniew Ziobro. W jego ocenie nie zmienia to odpowiedzialności byłego premiera za skutki prowadzonej polityki.


