Nie żyje człowiek, którego życiorys odzwierciedlał najtrudniejsze doświadczenia XX wieku. Przeszedł przez dramat zesłania, kierował administracją państwową, zasiadał w Senacie i przez lata angażował się w działalność społeczną. Grzegorz Lipowski zmarł w wieku 90 lat.
Nie żyje Grzegorz Lipowski. Były wojewoda i senator miał 90 lat
Śmierć Grzegorza Lipowskiego potwierdził przedstawiciel jego rodziny. Były wojewoda częstochowski i senator odszedł w sobotę, 1 sierpnia, w wieku 90 lat. Przez wiele lat był związany zarówno z administracją publiczną, jak i działalnością społeczną. Jego biografia obejmowała doświadczenia, które na trwałe wpłynęły na całe późniejsze życie.
Urodzony w 1936 roku Lipowski już jako dziecko doświadczył wojennej tragedii. W 1940 roku został wraz z rodziną zesłany na Syberię, gdzie spędził sześć lat. Po powrocie do Polski rozpoczął naukę, a następnie ukończył Politechnikę Łódzką, zdobywając wykształcenie inżynierskie w zakresie włókiennictwa. Ten etap otworzył mu drogę do wieloletniej pracy w przemyśle.
Od przemysłu do działalności publicznej
Karierę zawodową związał z częstochowskimi zakładami przemysłowymi. Pełnił funkcję dyrektora naczelnego Zakładów Przemysłu Lniarskiego „Wigolen”, a także Zakładów Przemysłu Bawełnianego „Ceba”. Zdobyte doświadczenie wykorzystał później również w administracji państwowej. W latach 1980–1990 sprawował urząd wojewody częstochowskiego.
Po przemianach ustrojowych przeszedł do sektora prywatnego, jednak nie zakończył działalności publicznej. W 1997 roku uzyskał mandat senatora z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W Senacie IV i V kadencji pracował w Komisji Emigracji i Polaków za Granicą oraz Komisji Spraw Unii Europejskiej. W 2004 roku współtworzył ugrupowanie Socjaldemokracja Polska.
Aktywny także poza polityką
Grzegorz Lipowski angażował się również w działalność licznych organizacji społecznych. Był związany między innymi ze Związkiem Sybiraków, Związkiem Ochotniczych Straży Pożarnych, Naczelną Organizacją Techniczną oraz Akademickim Związkiem Sportowym. Znajdował także czas na swoją wieloletnią pasję, czyli taniec towarzyski, w którym działał jako instruktor i sędzia sportowy.
Za swoją działalność został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Pozostanie zapamiętany jako samorządowiec, parlamentarzysta, inżynier i społecznik, którego życie łączyło doświadczenia wojenne, pracę zawodową oraz wieloletnią służbę publiczną.


