Okres świąteczny zawsze wiązał się z gorączkowymi przygotowaniami i pędem do sklepów w ostatniej chwili. Tym razem jednak rzeczywistość okaże się znacznie bardziej wymagająca niż w poprzednich latach. Nowe przepisy dotyczące handlu wywróciły dotychczasowe przyzwyczajenia do góry nogami, stawiając konsumentów przed zupełnie nowym wyzwaniem.
Czy 26 grudnia sklepy są otwarte? Czy żabka jest otwarta 26 grudnia
Wielkie sieci handlowe, które dotychczas stanowiły oparcie dla zapominalskich, tym razem nie przyjdą z pomocą. Centra handlowe, zwykle tętniące życiem nawet podczas świąt, również nie będą alternatywą. Co więcej, nawet placówki zlokalizowane na dworcach kolejowych i autobusowych nie otworzą swoich drzwi.
Sytuacja dotyczy absolutnie każdego dużego gracza na rynku detalicznym. Sieci obawiają się konsekwencji prawnych związanych z nowymi regulacjami, dlatego wolą zachować daleko idącą ostrożność. Dla milionów rodzin oznacza to konieczność przemyślenia strategii zaopatrzeniowej na nowo.
72 godziny bez zakupów? Święta 2025 zaskoczą miliony Polaków
Nowelizacja przepisów ustanawiająca Wigilię dniem wolnym od pracy pociągnęła za sobą lawinę konsekwencji. Biedronka, Lidl, Kaufland, Auchan oraz pozostałe hipermarkety pozostaną nieczynne przez pełne 72 godziny – od 24 do 26 grudnia włącznie. To sytuacja bez precedensu we współczesnej historii polskiego handlu.
Jeszcze rok temu wiele placówek działających przy dworcach czy w galeriach handlowych ratowało sytuację spóźnialskich. Teraz sieci handlowe jednogłośnie zrezygnowały z tej praktyki. Ryzyko prawne związane z nowymi regulacjami okazało się zbyt wysokie, by podejmować jakiekolwiek próby obejścia przepisów.
Ciężar obsługi klientów w okresie świątecznym spadł na zupełnie inne podmioty. To właśnie małe sklepy franczyzowe oraz stacje benzynowe stały się ostatnią deską ratunku dla tych, którzy zapomnieli o maśle do ciasta czy dodatkowej butelce wina.
Żabka i stacje paliw – nieoczekiwani bohaterowie świąt
Sieć Żabka wraz z placówkami Carrefour Express przejmuje rolę głównego punktu zaopatrzeniowego. Szacunki wskazują, że w dużych aglomeracjach funkcjonować będzie od 60 do 80 procent sklepów tej sieci, choć z niestandardowym harmonogramem. Pierwszego dnia świąt otwarcie nastąpi dopiero około godziny 10-11, a zamknięcie już o 20-21. Drugi dzień świąt przyniesie podobny schemat z godzinami 11-21.
Stacje paliw Orlen, BP i Shell zyskują status całodobowych delikatesów. Oprócz tankowania samochodu można tam nabyć lód, alkohol, słodycze, artykuły higieniczne oraz podstawowe produkty spożywcze o każdej porze dnia i nocy. Apteki natomiast funkcjonują wyłącznie w trybie dyżurowym według harmonogramów ustalanych przez rady powiatów.
Platformy dostaw jedzenia – Pyszne.pl, Glovo, Wolt i Uber Eats – pozostają aktywne, lecz ich przydatność zależy od liczby współpracujących restauracji. Kuchnie azjatyckie, kebaby oraz lokale typu fast-food wykazują najwyższą dostępność, szczególnie w godzinach popołudniowych. Usługi błyskawicznych dostaw spożywczych jak Jush czy Lisek w Warszawie i Krakowie również działają, aczkolwiek ze skróconym czasem pracy.
Drugi dzień świąt – powrót do normalności?
O ile 25 grudnia oferta rozrywkowa i gastronomiczna pozostaje mocno okrojona, o tyle dzień później sytuacja ulega wyraźnej poprawie. Kina wznawiają działalność już od godzin porannych, a muzea ponownie zapraszają zwiedzających. To dobra wiadomość dla rodzin szukających sposobu na wspólne spędzenie czasu poza domem.
Tegoroczne święta wymagają od konsumentów znacznie lepszego planowania niż kiedykolwiek wcześniej. Lista zakupów powinna zostać skompletowana najpóźniej 23 grudnia, bo kolejna szansa na wizytę w dyskoncie nadarzy się dopiero 27 grudnia. Alternatywą pozostają franczyzowe punkty handlowe oraz całodobowe sklepy przy stacjach benzynowych.
Nowa rzeczywistość handlowa w okresie Bożego Narodzenia 2025 stanowi sprawdzian organizacyjny dla całego społeczeństwa. Kto zawczasu uzupełni zapasy, ten spędzi święta bez stresu i niepotrzebnego poszukiwania otwartych drzwi sklepowych.


