in

HAHAHA!HAHAHA!

Jarosław Kaczyński błaga Polaków o pieniądze. „Mamy poważne trudności”

Prezes PiS wyszedł przed kamery z niecodziennym apelem. Na stole położył sprawę, o której partia przez długie miesiące milczała. Teraz karty zostały odkryte.

kaczyński apeluje o wpłaty
Fot. Adam Burakowski/East News

Czwartkowe popołudnie w siedzibie głównej Prawa i Sprawiedliwości zapowiadało się dość rutynowo, ale przebieg spotkania z dziennikarzami szybko zmienił ton. Przed mikrofonami stanął Jarosław Kaczyński i od razu dał do zrozumienia, że chce poruszyć temat, o którym partia od wielu miesięcy nie mówiła publicznie.

Niecodzienna konferencja na Nowogrodzkiej. Prezes PiS apeluje o wpłaty

Prezes nie owijał w bawełnę. Przyznał wprost, że ugrupowanie stanęło pod ścianą, a sytuacja finansowa zaczyna spędzać sen z powiek kierownictwu. Wspomniał też, że dotychczas PiS radził sobie sam i nie chciał angażować w swoje problemy zwykłych obywateli.

Ton konferencji był poważniejszy niż zwykle. Kaczyński mówił spokojnie, ale stanowczo, a słowa „poważne trudności” padły z jego ust kilkukrotnie. Już na początku wystąpienia stało się jasne, że chodzi o coś konkretnego, a nie tylko o kolejną polityczną deklarację.

Lista wydatków rośnie, a kasa topnieje

Prezes partii wyliczył, na co idą obecnie największe środki. Wskazał między innymi na całą operację związaną z Karolem Nawrockim, a także na kampusy młodzieżowe oraz cykl spotkań z wyborcami w terenie. Każde z tych przedsięwzięć kosztuje, a rachunki rosną z miesiąca na miesiąc.

Głos w tej sprawie zabrał również wiceprezes Mariusz Błaszczak. Były szef MON tłumaczył, że politycy PiS regularnie płacą składki członkowskie, jednak kwoty te nie wystarczają na pokrycie wszystkich potrzeb. Powodem jest intensywna aktywność partii, która objeżdża kraj, rozmawia z ludźmi i przygotowuje propozycje programowe.

Błaszczak powtórzył apel swojego szefa i skierował go do tych, którym zależy na bezpieczeństwie kraju oraz jego rozwoju. Jego zdaniem bez wpłat od sympatyków dotarcie z przekazem partyjnym do szerokiego grona odbiorców stanie się po prostu niemożliwe.

46 milionów złotych, których partii brakuje

I wtedy padły konkretne liczby. Kaczyński oświadczył, że władze państwowe pozbawiły Prawo i Sprawiedliwość łącznie 46 milionów złotych, określając te działania jako nielegalne i bezprawne. To właśnie ten ubytek w kasie ma być głównym powodem obecnych kłopotów ugrupowania.

Prezes zwrócił się z gorącą prośbą do sympatyków partii, szeroko pojętej prawicy oraz całego obozu, który określił mianem patriotycznego. Podkreślał, że nie chodzi wyłącznie o wyborców PiS, ale o wszystkich, którzy chcą, by Polska pozostała państwem suwerennym i wróciła, jak to ujął, na właściwe tory.

Szef PiS zaznaczył, że na wagę złota jest każda wpłata, nawet najskromniejsza. Przypomniał też, że poparcie wyborców w kampanii Karola Nawrockiego przyniosło pozytywny efekt w postaci wygranej, choć jeszcze niedawno mało kto się tego spodziewał. Według Kaczyńskiego podobny scenariusz może się powtórzyć przy kolejnych wyborach.

Ostra diagnoza sytuacji w kraju

Lider Zjednoczonej Prawicy nie ograniczył się do finansów. Wykorzystał konferencję, by przedstawić własną ocenę sytuacji w Polsce, a ta wypadła wyjątkowo surowo. Jego zdaniem sprawy państwowe idą nie tylko źle, ale bardzo źle, począwszy od stanu finansów publicznych, przez służbę zdrowia, aż po kwestie praworządności.

Kaczyński mówił o łamaniu prawa przez obecne władze, określając je mianem wyższej jakości niż dotychczas. Krytyce poddał również politykę kulturalną oraz oświatową, zarzucając rządowi działania, które jego zdaniem prowadzą do demoralizacji młodego pokolenia.

Prezes PiS zakończył swoje wystąpienie optymistycznym akcentem. Stwierdził, że zwycięstwo w kolejnych wyborach leży w zasięgu ręki jego partii, ale bez odpowiednich środków finansowych marzenia o powrocie do władzy mogą pozostać wyłącznie marzeniami. Do głosowania, jak zaznaczył, już nie tak daleko, a stawką według niego jest nie interes partii, lecz interes całego kraju.

z ostatniej chwili

Z OSTATNIEJ CHWILI. Koalicja wisi na włosku. Tusk zagroził zerwaniem umowy

800 plus kiedy wniosek

Tusk zdecydował. 800 plus do korekty. W planie padło słowo „likwidacja”