in

Szokujące słowa Hołowni. „Hejt zwolenników KO zniszczył moje zdrowie”

Wicemarszałek Sejmu zdradził, jak kampania hejtu ze strony środowisk KO doprowadziła go do poważnej choroby. Jego słowa mówią wiele o kondycji koalicji rządowej.

Hołownia hejt
© Fot. Burbonik.pl

=Polska scena polityczna żyje konfliktem, który nie toczy się między rządem a opozycją, lecz wewnątrz samej koalicji rządzącej. Szymon Hołownia udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce i opowiedział o osobistych konsekwencjach swoich politycznych decyzji. Skala tego, czego doświadczył, wykracza daleko poza zwykłe partyjne spory. Mało kto spodziewał się, że konflikt wewnątrz obozu władzy przybierze aż tak dramatyczny obrót.

Hołownia przerwał milczenie. To, co powiedział o koalicjantach, odbiera mowę

Hołownia od dawna budował wizerunek polityka otwartego na dialog z każdą stroną. Ta postawa sprowokowała gwałtowną reakcję części środowisk Koalicji Obywatelskiej. Agresja nie ograniczała się do komentarzy w sieci. Wicemarszałek musiał zmierzyć się z czymś znacznie poważniejszym. Zapalnikiem konfliktu stało się zaprzysiężenie prezydenta z PiS oraz odmowa unikania kontaktów z Jarosławem Kaczyńskim.

Dla części polityków i sympatyków KO te gesty okazały się nie do przyjęcia. Reakcja była natychmiastowa i bezwzględna. Ale prawdziwa cena tych decyzji okazała się jeszcze wyższa, niż ktokolwiek podejrzewał. Hołownia przyznał w rozmowie z Wirtualną Polską, że medialny atak i fala hejtu ze strony środowisk KO kosztowały go pół roku zmagań z poważną chorobą. Nie żałował żadnej z podjętych decyzji, ale skala nagonki przekroczyła wszelkie granice.

Równolegle pojawiła się sprawa Collegium Humanum, a prokuratura wszczęła postępowanie, które wicemarszałek ocenia jako motywowane politycznie. Zwrócił uwagę, że mimo zapowiedzi rozliczenia afer z czasów PiS żaden z głównych bohaterów tamtych skandali nie stanął dotąd przed sądem, a intensywne zainteresowanie śledczych skupiło się na nim, który jedynie zapisał się na studia.

Immunitet, prokuratura i pytania bez odpowiedzi

Hołownia zadeklarował, że nie wyklucza zrzeczenia się immunitetu, ale chce najpierw zobaczyć treść wniosku. Przypomniał, że immunitet istnieje po to, by chronić parlamentarzystów przed politycznymi manipulacjami. Wicemarszałek zadał też pytanie, które powinno zaniepokoić każdego: kto dziś naprawdę kontroluje wymiar sprawiedliwości? Brak postępów w ściganiu dużych afer poprzedniej ekipy przy jednoczesnym napieraniu na jego sprawę budzi wątpliwości co do bezstronności instytucji.

Cała ta historia odsłania mechanizm, w którym koalicjant rozmawiający z opozycją staje się wrogiem dla części własnego obozu. Hołownia wskazywał na przecieki medialne w strategicznych momentach i brak lojalności, co osłabia nie tylko Trzecią Drogę, ale cały obóz rządzący. Zamiast wspólnej pracy energia idzie w niszczenie tych, którzy myślą inaczej. Historia wicemarszałka i jego problemy zdrowotne to ostrzeżenie dla każdego, kto w polskiej polityce próbuje zachować niezależność.

pies ze schroniska pierwsze dni w domu

Weźmiesz psa ze schroniska, dostaniesz 1500 zł becikowego. Rusza akcja

zmiana pościeli co ile

Jak często należy zmieniać pościel? Naukowcy są w tej kwestii jednomyślni