Coraz więcej seniorów z niepokojem patrzy na ceny w sklepach i rachunki za podstawowe usługi. Wraz z kolejnymi wzrostami kosztów życia wraca pytanie, dlaczego emerytury i renty nadal podlegają waloryzacji tylko raz w roku. Zwłaszcza że podobny mechanizm podwójnych podwyżek od dawna działa już przy pensji minimalnej. Rząd miał gotowy projekt zmian, ale mimo wcześniejszych zapowiedzi wszystko zatrzymało się tuż przed finałem.
Druga waloryzacja świadczeń we wrześniu? Projekt gotowy, ale decyzji nadal brak
Obowiązujące przepisy przewidują jedną waloryzację rent i emerytur w ciągu roku. Odbywa się ona w marcu i uwzględnia inflację oraz część realnego wzrostu wynagrodzeń podawanego przez GUS. Do wyliczeń dolicza się 20 proc. wzrostu płac, co wpływa na wysokość podwyżek dla seniorów.
Inaczej wygląda sytuacja przy płacy minimalnej. Jeśli prognozy wskazują, że inflacja w pierwszym półroczu przekroczy 5 proc., rząd ma obowiązek przeprowadzić drugą podwyżkę już w lipcu. Emeryci i renciści nie mają jednak podobnego zabezpieczenia, nawet gdy ceny rosną bardzo szybko.
Pomysł zmiany tych zasad pojawił się już wcześniej. Przygotowano projekt zakładający dwie waloryzacje świadczeń, przeprowadzane w marcu i we wrześniu. Rozwiązanie znalazło się nawet wśród przedwyborczych obietnic Platformy Obywatelskiej przedstawianych jako część „100 konkretów na 100 dni rządów”.
We wrześniu 2024 roku projekt trafił pod obrady Rady Ministrów, ale ostatecznie nie został przyjęty. Co istotne, rząd nie wskazał konkretnego powodu odrzucenia propozycji. Przekazano jedynie, że temat może wrócić do procedowania, jeśli pojawi się taka potrzeba.
Inflacja znów budzi niepokój
Po wielu miesiącach temat ponownie wraca do debaty publicznej. Rząd potwierdził ostatnio, że projekt nie został definitywnie porzucony. Nadal pozostaje w zawieszeniu i czeka na bardziej sprzyjający moment polityczny oraz gospodarczy.
Powód jest prosty. Inflacja znów zaczęła rosnąć i według najnowszych danych w kwietniu osiągnęła poziom 3,2 proc. Choć nadal mieści się w dopuszczalnym celu inflacyjnym, ekonomiści coraz częściej zwracają uwagę na zagrożenia płynące z sytuacji międzynarodowej.
Duże znaczenie ma rozwój konfliktu na Bliskim Wschodzie. Ewentualne przedłużenie napięć między USA, Izraelem i Iranem może doprowadzić do utrzymywania się wysokich cen paliw. To z kolei szybko odbiłoby się na kosztach transportu, usług i codziennych zakupów.
W takim scenariuszu druga waloryzacja przestałaby być dodatkowym bonusem dla seniorów. Stałaby się mechanizmem ograniczającym straty wynikające z drożyzny. Dla wielu emerytów i rencistów byłoby to realne wsparcie, a nie polityczny gest odkładany na później.


