in

WTFWTF

Kolejna „trzynastka” ma być symboliczna. Rząd nie chce już dawać emerytom

Prognozy waloryzacji na 2027 rok są niepokojące. Minimalna emerytura wzrośnie niezauważalnie, a „trzynastka” będzie najniższa od lat. Miliony seniorów odczują to boleśnie.

donald tusk wiek
Fot. Depositphotos

Zakład Ubezpieczeń Społecznych dopiero zakończył tegoroczną wypłatę trzynastej emerytury, a nad przyszłorocznym świadczeniem już zbierają się ciemne chmury. Pierwsze szacunki dotyczące waloryzacji na 2027 rok wyglądają znacznie gorzej niż to, do czego seniorzy zdążyli się przyzwyczaić. Miliony emerytów i rencistów w całym kraju mogą poczuć się zawiedzeni, gdy poznają szczegóły rządowych prognoz. Atmosfera niepewności narasta, choć ostateczne decyzje zapadną dopiero za kilka miesięcy.

Seniorzy mogą być w szoku. Oto ile wyniesie ich „trzynastka” w przyszłym roku

Warto przypomnieć, że tegoroczna podwyżka świadczeń wyniosła 5,3 procent, a trzynasta emerytura osiągnęła poziom 1 978,49 złotych brutto. Ta kwota odpowiada wysokości minimalnej emerytury obowiązującej od marca bieżącego roku. Mechanizm jest prosty — trzynastka nie zależy od uznaniowych decyzji polityków, lecz wprost od najniższego świadczenia emerytalnego. Każda zmiana minimalnej emerytury automatycznie przekłada się więc na kwotę dodatkowego rocznego świadczenia.

Sytuacja finansowa polskich seniorów zależy w ogromnym stopniu od corocznej waloryzacji. To właśnie ten wskaźnik decyduje o tym, czy emeryci odczują realną poprawę jakości życia, czy jedynie symboliczną zmianę na rachunku bankowym. Dla osób utrzymujących się z najniższych świadczeń każda złotówka ma znaczenie. Dlatego prognozy na kolejny rok budzą tak wielkie emocje w całym środowisku.

Rząd przyjął już kluczowe założenia makroekonomiczne obejmujące okres od 2026 do 2030 roku. Jak podaje dziennik „Fakt”, projekt przewiduje, że przyszłoroczna inflacja wyniesie 2,5 procent, natomiast realne wynagrodzenia wzrosną o 3,4 procent. Na podstawie tych dwóch parametrów eksperci są w stanie wyliczyć przybliżony wskaźnik waloryzacji emerytur. I właśnie te wyliczenia mogą odebrać spokojny sen niejednemu seniorowi.

Zaledwie 57 złotych więcej na rękę. Tak mało jeszcze nie było

Jeśli rządowe prognozy okażą się trafne, wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2027 roku osiągnie zaledwie 3,18 procent. To wyraźnie mniej niż tegoroczne 5,3 procent, co oznacza odczuwalny spadek tempa wzrostu świadczeń. Minimalna emerytura miałaby wówczas wzrosnąć z obecnych 1 978,49 złotych do około 2 041,60 złotych brutto. Po odliczeniu podatku i składki zdrowotnej daje to podwyżkę rzędu zaledwie 57 złotych netto.

Tak skromny wzrost najniższego świadczenia bezpośrednio uderzy w wysokość przyszłorocznej trzynastki. Dodatkowe roczne świadczenie przysługuje wszystkim emerytom i rencistom, ale jego kwota zależy właśnie od minimalnej emerytury obowiązującej w danym roku. Przy niskim wskaźniku waloryzacji trzynastka również okaże się niższa od oczekiwań. Wielu seniorów, którzy liczyli na bardziej odczuwalną pomoc, może poczuć rozczarowanie.

Osobna kwestia dotyczy czternastej emerytury, która funkcjonuje na odmiennych zasadach. Pełne świadczenie trafia wyłącznie do osób pobierających emeryturę nieprzekraczającą 2 900 złotych brutto. Przy wyższych kwotach dodatek maleje zgodnie z mechanizmem potrącania złotówki za każdą złotówkę nadwyżki. Dziennik „Fakt” informuje ponadto, że Ministerstwo Rodziny rozważa możliwe korekty samego mechanizmu waloryzacji, choć żadne konkretne propozycje nie zostały dotąd upublicznione.

Ostateczny wskaźnik waloryzacji poznamy dopiero w lutym 2027 roku, gdy Główny Urząd Statystyczny opublikuje rzeczywiste dane o inflacji i wzroście płac. Do tego czasu wszystkie kwoty pozostają jedynie szacunkami opartymi na rządowych prognozach. Nie zmienia to jednak faktu, że kierunek zmian rysuje się dość jednoznacznie — podwyżki będą skromniejsze niż w latach poprzednich.

Kto w ogóle może liczyć na trzynastkę? Lista jest długa

Trzynasta emerytura przysługuje szerokiemu gronu świadczeniobiorców. Warunkiem jest posiadanie prawa do wypłaty jednego ze świadczeń długoterminowych na dzień 31 marca danego roku. ZUS wymienia wśród uprawnionych osoby pobierające emerytury — w tym pomostowe, okresowe kapitałowe oraz częściowe — a także rencistów z tytułu niezdolności do pracy, renty szkoleniowe, socjalne i rodzinne.

Na liście znajdują się również osoby otrzymujące rodzicielskie świadczenie uzupełniające, nauczycielskie świadczenie kompensacyjne oraz świadczenia przedemerytalne. Uprawnieni są także cywilne niewidome ofiary działań wojennych pobierające dedykowane świadczenie pieniężne, a także inwalidzi wojenni i wojskowi. Katalog obejmuje wreszcie osoby korzystające z rent wypadkowych i rent rodzinnych po inwalidach wojennych lub wojskowych.

Istotny wyjątek dotyczy rent rodzinnych przysługujących więcej niż jednej osobie. W takiej sytuacji ZUS wypłaca tylko jedną trzynastkę na całą rentę, niezależnie od liczby uprawnionych. Kwotę dzieli się proporcjonalnie między wszystkich współuprawnionych według stanu ustalonego na 31 marca bieżącego roku. To zasada, o której warto pamiętać, bo w praktyce oznacza ona niższe kwoty dla poszczególnych członków rodziny.

Przyszły rok przyniesie seniorom znacznie mniejsze podwyżki niż te, do których przywykli w ostatnich latach wysokiej inflacji. Choć spadek dynamiki wzrostu cen to dobra wiadomość dla gospodarki, dla emerytów żyjących z minimalnych świadczeń oznacza on wolniejszy wzrost dochodów. Ostateczne rozstrzygnięcia nastąpią na początku 2027 roku, jednak obecne prognozy nie pozostawiają większych złudzeń — portfele seniorów odczują tę zmianę.

bekon czym się rożni od boczku

Jemy to niemal codziennie na śniadanie. Gastrolog: „Nigdy bym tego nie dotknął”

referendum kraków kiedy

Dni prezydenta Krakowa są policzone? To będzie ogromny cios dla KO