Coraz więcej dużych firm ogranicza zatrudnienie i wstrzymuje rekrutacje. To, co jeszcze niedawno wydawało się problemem odległych rynków, dziś coraz mocniej odbija się także na europejskich pracownikach. Szczególnie wyraźnie widać to w sektorach, które jeszcze kilka lat temu rozwijały się w rekordowym tempie.
Nadciąga wielka fala zwolnień. Firmy tną etaty, a pracownicy zaczynają się niepokoić
Jeszcze niedawno wiele przedsiębiorstw intensywnie zwiększało liczbę pracowników i walczyło o specjalistów. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej, a kolejne spółki koncentrują się przede wszystkim na cięciu kosztów. Coraz częściej pojawiają się też informacje o restrukturyzacjach i redukcjach etatów. Szczególnie wyraźnie widać to w sektorze technologicznym.
Dane platformy Layoffs.fyi pokazują, że tylko w tym roku ponad 120 firm technologicznych zwolniło już więcej niż 100 tys. pracowników. Skala zmian jest ogromna i dotyczy zarówno największych korporacji, jak i mniejszych przedsiębiorstw. Wśród przykładów pojawia się Amazon, który w ciągu kilku miesięcy zredukował zatrudnienie o około 30 tys. osób. Z kolei firma Block zapowiedziała cięcia sięgające nawet 40 proc. załogi.
Sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy
Eksperci coraz częściej wskazują, że za częścią zmian stoi szybki rozwój sztucznej inteligencji. Firmy inwestują w nowe rozwiązania technologiczne i jednocześnie ograniczają stanowiska związane z powtarzalnymi zadaniami. Proces ten najmocniej dotknął branżę technologiczną, ale obejmuje już także logistykę oraz magazynowanie. To właśnie te sektory szczególnie mocno zwiększały zatrudnienie w czasie pandemii COVID-19.
„Puls Biznesu” zwraca uwagę, że także w Polsce przedsiębiorcy coraz ostrożniej podchodzą do zatrudniania nowych pracowników. Maleje liczba ofert pracy, a część firm zapowiada dalsze oszczędności. Specjaliści podkreślają jednak, że sztuczna inteligencja nie eliminuje całkowicie ludzi z rynku pracy. Jednocześnie rośnie bowiem zapotrzebowanie na ekspertów zajmujących się technologiami AI.
Źródło: pb.pl


