in

Będzie kolejne referendum! Karol Nawrocki zdecydował. Poznaliśmy pytanie

Prezydent Karol Nawrocki ponownie skieruje do Senatu wniosek o referendum dotyczące unijnej polityki klimatycznej. Decyzja ma związek z propozycjami reformy systemu ETS przedstawionymi przez Komisję Europejską.

państwowa inspekcja pracy nawrocki
Fot. X / Kancelaria Prezydenta

Spór o przyszłość unijnej polityki klimatycznej ponownie nabiera tempa. Najnowsze propozycje Komisji Europejskiej wywołały ostrą reakcję Pałacu Prezydenckiego, który zapowiada powrót do inicjatywy odrzuconej zaledwie kilka miesięcy temu. W tle znajdują się miliardy euro, przyszłość polskiego przemysłu oraz pytanie o kierunek zmian w europejskim systemie handlu emisjami.

Prezydent wraca do pomysłu referendum. Po decyzji Komisji Europejskiej zapowiada kolejny ruch

Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP, poinformował za pośrednictwem platformy X, że w nadchodzącym tygodniu Karol Nawrocki ponownie złoży do Senatu wniosek o referendum dotyczące przyszłości unijnej polityki klimatycznej. Zapowiedź pojawiła się krótko po przedstawieniu przez Komisję Europejską długo oczekiwanych propozycji zmian w systemie handlu uprawnieniami do emisji ETS. W ocenie przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego nowe rozwiązania nie odpowiadają na najważniejsze problemy zgłaszane przez przedsiębiorców i państwa członkowskie. Dlatego prezydent zamierza jeszcze raz poddać pod rozwagę pomysł ogólnokrajowego referendum.

Szefernaker przypomniał, że wcześniejsza inicjatywa prezydenta została odrzucona przez większość rządzącą. Jak zaznaczył, przeciwnicy referendum argumentowali wówczas, że nie ma potrzeby organizowania głosowania, ponieważ rząd Donalda Tuska wynegocjuje w Brukseli rozwiązania korzystne dla Polski. Według szefa prezydenckiego gabinetu przedstawione właśnie propozycje Komisji Europejskiej pokazują jednak, że oczekiwanego przełomu nie było. Ocenił, że zamiast istotnych zmian zaproponowano jedynie ograniczone korekty.

Polityk zwrócił uwagę na skalę planowanego wsparcia dla unijnego przemysłu. Komisja Europejska zapowiedziała około 10 miliardów euro ulg dla całego sektora przemysłowego w Unii do 2030 roku. Szefernaker zestawił tę kwotę z sytuacją polskich przedsiębiorstw, które dotychczas otrzymywały około 3 miliardów euro darmowych uprawnień rocznie. Jego zdaniem porównanie tych wartości pokazuje, że proponowane rozwiązania nie rekompensują planowanych zmian.

Według przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego koszt wygaszania darmowych uprawnień dla polskiej gospodarki może do 2034 roku sięgnąć nawet 13 miliardów euro. W jego ocenie oznacza to, że straty jednego państwa mogą przewyższyć wartość ulg przewidzianych dla całego unijnego przemysłu. Zwrócił również uwagę na zapowiedziane zwiększenie Funduszu Modernizacyjnego, uznając jednak, że skala tego wsparcia pozostaje niewystarczająca.

Krytyka reformy i apel o debatę

W swoim wpisie Paweł Szefernaker przekonywał, że Europa potrzebuje nowej polityki przemysłowej, która pozwoli odbudować konkurencyjność gospodarki. Według niego obecny model polityki klimatycznej prowadzi do wzrostu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw i osłabia ich pozycję na rynku. Z tego powodu zaprezentowaną przez Komisję Europejską rewizję systemu ETS określił jako zmianę wyłącznie pozorną. Jego zdaniem nie rozwiązuje ona najważniejszych problemów zgłaszanych przez przedsiębiorców.

Szef gabinetu prezydenta wskazał, że zapowiadana łagodniejsza ścieżka redukcji emisji nie oznacza rzeczywistego zmniejszenia obciążeń dla firm. Według jego oceny regulacje nadal będą stopniowo się zaostrzać, choć proces ten ma przebiegać wolniej niż wcześniej planowano. W praktyce oznacza to jedynie odsunięcie części konsekwencji na kolejne lata. Szefernaker ocenił, że takie podejście nie przyniesie przedsiębiorstwom oczekiwanej ulgi.

W końcowej części swojego stanowiska polityk stwierdził, że Komisja Europejska odpowiada na problemy gospodarcze jedynie ograniczonymi zmianami zamiast zdecydowanej korekty dotychczasowego kierunku działań. Podkreślił również, że tym razem Senat nie będzie mógł odwoływać się do zastrzeżeń dotyczących treści pytania referendalnego. Zaapelował o przeprowadzenie rzetelnej debaty nad przyszłością polityki klimatycznej. W jego ocenie Polacy powinni mieć możliwość wypowiedzenia się w sprawie, która ma znaczenie dla gospodarki oraz bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Nie byłaby to pierwsza próba przeprowadzenia takiego referendum. Senat zajmował się już tym wnioskiem 20 maja 2026 roku. Za wyrażeniem zgody na zarządzenie referendum zagłosowało wówczas 32 senatorów, przeciw było 62, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Zgodnie z konstytucją referendum ogólnokrajowe może zostać zarządzone przez prezydenta wyłącznie za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów. W tamtym głosowaniu wymagane było uzyskanie co najmniej 48 głosów.

Komisja Europejska proponuje zmiany w ETS

We wcześniejszym wniosku prezydenta proponowane pytanie referendalne dotyczyło realizacji polityki klimatycznej, która – zgodnie z jego treścią – doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii oraz kosztów prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej. Teraz inicjatywa ma ponownie trafić do Senatu, już po przedstawieniu propozycji reformy systemu ETS przez Komisję Europejską. To właśnie te rozwiązania stały się bezpośrednim impulsem do ponowienia wniosku.

Komisja Europejska zaproponowała, aby w kolejnej dekadzie państwa członkowskie przeznaczały co najmniej połowę wpływów z aukcji uprawnień ETS na inwestycje związane z dekarbonizacją. Według szacunków Komisji obecnie na ten cel trafia około 5 procent środków. Nowe przepisy mają sprawić, że większa część pieniędzy wróci do sektorów objętych systemem, wspierając między innymi rozwój sieci elektroenergetycznych.

W propozycjach znalazło się również zwiększenie liczby darmowych uprawnień dla przemysłu do 2030 roku. W latach 2026–2030 do systemu mają trafić darmowe uprawnienia o wartości 6 miliardów euro. Po 2030 roku tempo ograniczania tych uprawnień ma zostać zmniejszone z 2,5 do 2 procent rocznie. Warunkiem ich uzyskania będzie przygotowanie i realizacja planów dekarbonizacji przez przedsiębiorstwa.

Zmiany obejmują także Fundusz Modernizacyjny oraz sposób funkcjonowania aukcji uprawnień po 2030 roku. Komisja zapowiedziała utrzymanie mechanizmów solidarnościowych dla państw o niższych dochodach, w tym Polski, a pierwsze 10 procent uprawnień z aukcji ma zostać przeznaczone dla 16 krajów pod warunkiem finansowania zielonych inwestycji. Jednocześnie planowane jest spowolnienie tempa zmniejszania liczby uprawnień dostępnych na aukcjach, aby nie doszło do ich całkowitego wyczerpania w 2039 roku.

Przedstawiciel Komisji podkreślił przy tym, że zasada „kto emituje, ten płaci” ma zostać uzupełniona o mechanizm wynagradzający ograniczanie emisji. Ostateczny kształt reformy zostanie jeszcze wypracowany w negocjacjach między Radą UE i Parlamentem Europejskim.

iwona wieczorek 2026 wykop

Nowa hipoteza w sprawie Iwony Wieczorek. Dziennikarz wskazał to miejsce

czemu telefon szybko się rozładowuje android

Miliony Polaków robią to codziennie. Błyskawicznie niszczy baterię w telefonie