Coraz więcej wskazuje na to, że w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości zapadły ważne decyzje dotyczące przyszłości ugrupowania. Nieoficjalne informacje sugerują, że dotychczasowe scenariusze mogą odejść do przeszłości. W tle pozostają nie tylko personalne przetasowania, ale również narastające napięcia wewnątrz partii. Wszystko dzieje się w czasie, gdy ugrupowanie przygotowuje się do kolejnych wyborów.
Kaczyński miał postawić na nowego polityka. To koniec projektu Czarnek
Według informacji przekazanych przez Kanał Zero kandydatem prawicy na premiera po ewentualnym zwycięstwie wyborczym ma zostać szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Robert Mazurek poinformował, że nieoficjalnie jest to już przesądzona decyzja. Oznaczałoby to, że w tej roli nie znaleźliby się ani Przemysław Czarnek, ani Mateusz Morawiecki. Dziennikarz podkreślił, że decyzję miał osobiście podjąć Jarosław Kaczyński.
Według Kanału Zero prezes PiS rozmawiał ze Zbigniewem Boguckim, który miał zaakceptować propozycję. Z relacji Roberta Mazurka wynika również, że rozwiązanie to uzyskało akceptację prezydenta Karola Nawrockiego. Wcześniej media informowały, że podobny pomysł pojawił się już wiosną, jednak wtedy nie został zrealizowany.
Po rezygnacji z tego wariantu PiS miał postawić na tzw. „projekt Czarnek”. Jak ocenił Mazurek, koncepcja ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów i właśnie dobiega końca. Jednocześnie uwagę władz partii mają przyciągać jeszcze poważniejsze problemy związane z sytuacją wewnętrzną ugrupowania.
PiS mierzy się z napięciami
Już 23 lipca upływa termin ultimatum postawionego działaczom PiS w sprawie aktywności w stowarzyszeniach, takich jak Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Politycy mają zdecydować, czy pozostają wyłącznie w partii, czy wybierają działalność w stowarzyszeniu. Według przekazanych informacji wybór drugiej opcji ma oznaczać usunięcie z ugrupowania.
Mateusz Morawiecki w opublikowanym we wtorek oświadczeniu zapewnił, że jego miejsce pozostaje w Prawie i Sprawiedliwości. Podkreślił, że różnica zdań nie oznacza zdrady i opowiedział się za budową szerokiego obozu patriotycznego. Nieoficjalnie mówi się, że może liczyć na poparcie około 40 polityków. Z kolei najnowszy sondaż wskazuje, że gdyby Rozwój Plus przekształciło się w partię, mogłoby uzyskać 6,2 proc. poparcia.
Źródło: zero.pl


