Kolejna seria uderzeń wywołała poważne problemy na okupowanym Krymie i ponownie zwiększyła napięcie między Moskwą a Kijowem. Skutki ostatnich działań odczuwają mieszkańcy półwyspu, a Kreml zapowiada odpowiedź, która ma być znacznie silniejsza od dotychczasowych ataków.
Putin zapowiada mocny odwet. Krym zmaga się z narastającym kryzysem po ukraińskich atakach
W nocy z 12 na 13 lipca ukraińskie siły bezzałogowe przeprowadziły zmasowaną operację wymierzoną w infrastrukturę energetyczną kontrolowaną przez Rosję. Celem ataku był most energetyczny Kubań–Krym oraz jedenaście węzłów energetycznych znajdujących się na okupowanych terytoriach. Działania objęły również obiekty o dużym znaczeniu dla przesyłu energii. Ataki wpisują się w kolejne uderzenia wymierzone w zaplecze logistyczne i energetyczne przeciwnika.
Wśród zaatakowanych miejsc znalazło się dziewięć podstacji energetycznych, strategiczny punkt przesyłu energii oraz stacja przesyłowa gazu. Uderzenia objęły punkt „Kubań–Krym” w miejscowości Głazówka, a także podstacje w Kerczu, Kowylnym, Ziminym i Afinach. Według dostępnych informacji celem dronów było również pięć elementów rosyjskiej obrony przeciwlotniczej na Krymie. Wskazano systemy S-400, Pancyr-S1, Tor oraz Nebo-U.
Problemy z energią i paliwem stają się coraz większe
Skutki ostatnich ataków pogłębiły kryzys energetyczny na okupowanym Krymie. W wielu miejscowościach mieszkańcy regularnie pozostają bez prądu, a przerwy w dostawach trwają nawet kilka dni. W części regionów przestały obowiązywać wcześniej publikowane harmonogramy wyłączeń. Władze okupacyjne zdecydowały o wprowadzeniu stanu wyjątkowego.
Równocześnie Ukraina kontynuuje ataki na rosyjskie rafinerie. Efektem są problemy z dostępnością paliwa nie tylko na Krymie, ale również w innych okupowanych regionach oraz na terytorium Rosji. Ograniczenia sprzedaży benzyny klientom indywidualnym wprowadzono już w ponad czterdziestu regionach. Z kolejnych miejsc napływają informacje o zakłóceniach dostaw oraz zamkniętych lub pustych stacjach paliw.
Kreml odpowiada ostrą zapowiedzią
Ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych poinformowały także o trafieniu trzynastu tankowców należących do tzw. rosyjskiej floty cieni operującej na Morzu Czarnym. Według tych danych w ciągu ośmiu dni zaatakowano łącznie 105 takich jednostek. To kolejny element działań wymierzonych w rosyjskie zaplecze transportowe i energetyczne. Operacje te zwiększają presję na rosyjską infrastrukturę.
Podczas poniedziałkowego spotkania z przedstawicielami rządu Władimir Putin zapowiedział zdecydowaną odpowiedź na ukraińskie działania. Rosyjski przywódca stwierdził, że jeśli Ukraina uderza w obiekty energetyczne, Rosja odpowie atakami na podobne cele z jeszcze większą siłą. Zapowiedział również budowę systemu przesyłu energii na Krym, który ma być znacznie trudniejszy do zniszczenia. Dodał, że Rosja dysponuje środkami pozwalającymi na przeprowadzenie kolejnych działań i nie wykluczył dalszej eskalacji konfliktu.


