in

Plaga ukąszeń w całej Polsce. Wygląda jak zwykła mucha, ale nią nie jest

Wygląda jak zwykła mucha, ale potrafi boleśnie ukłuć i żywi się krwią. Bolimuszka kleparka coraz częściej pojawia się latem także w pobliżu domów. Gryzie jak opętana.

bolimuszka kleparka ugryzienie
Fot. User:Fir0002

Na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od zwykłej muchy, dlatego większość osób nie zwraca na nią uwagi. Tymczasem ten niepozorny owad żywi się krwią ludzi i zwierząt, a kontakt z nim może zakończyć się bolesnym ukłuciem. W ciepłych miesiącach pojawia się coraz częściej nie tylko w pobliżu gospodarstw, lecz także w ogrodach i na tarasach.

Ta mucha wygląda niewinnie. Coraz częściej pojawia się przy domach

Bolimuszka kleparka, znana również jako mucha gryząca, należy do rodziny muszycowatych. Choć z daleka łatwo pomylić ją z muchą domową, jej budowa zdradza zupełnie inny sposób zdobywania pokarmu. Owad osiąga zwykle od 5 do 8 milimetrów długości i ma bardziej masywną sylwetkę niż jego pospolity krewniak. Najbardziej charakterystycznym elementem jest długi, sztywny aparat gębowy, który służy do przebijania skóry i pobierania krwi.

To właśnie dzięki tej kłujce bolimuszka potrafi przebić nawet ubranie. W przeciwieństwie do muchy domowej nie zlizuje pokarmu z powierzchni, lecz żywi się krwią. Dotyczy to zarówno samic, jak i samców, które potrzebują jej jako źródła składników odżywczych. Z tego powodu owad interesuje się nie tylko zwierzętami gospodarskimi, ale również ludźmi.

Bolimuszka kleparka. Ugryzienie zapamiętasz na długo

Mucha gryząca najliczniej występuje w pobliżu zwierząt gospodarskich. Można ją spotkać na pastwiskach, w stajniach, oborach i chlewniach, gdzie znajduje dogodne warunki do rozwoju. Sprzyjają jej także wilgotne resztki roślinne, kompostowniki oraz miejsca, w których znajduje się materiał organiczny. W ostatnich latach coraz częściej pojawia się również w pobliżu domów.

Jej aktywność przypada przede wszystkim na okres od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Szczególnie dobrze rozwija się podczas ciepłych i wilgotnych dni. W chlewniach pobiera krew z delikatnych części ciała zwierząt, między innymi z okolic pach. W takich warunkach może występować bardzo licznie.

Bolimuszka najczęściej atakuje kostki, łydki, stopy, dłonie oraz okolice przedramion. Po wylądowaniu na skórze przez chwilę pozostaje nieruchoma, przygotowując się do pobrania krwi. Dopiero wtedy dochodzi do przebicia skóry, któremu towarzyszy nagły, ostry i piekący ból. Wiele osób ocenia go jako silniejszy niż w przypadku ugryzienia komara.

Po ukłuciu zwykle pojawia się zaczerwienienie, niewielki obrzęk, świąd oraz miejscowy stan zapalny. U osób szczególnie wrażliwych reakcja organizmu może być bardziej nasilona i obejmować większy obrzęk. W większości przypadków objawy ograniczają się jednak do zmian skórnych i ustępują po pewnym czasie.

Czy gryząca mucha stanowi zagrożenie?

Dla zdrowych ludzi ukąszenie bolimuszki kleparki zazwyczaj nie oznacza poważnego niebezpieczeństwa. Znacznie większe problemy powoduje ona w hodowli zwierząt. Liczne ukłucia wywołują u nich stres, mogą prowadzić do spadku produkcji mleka, utraty masy ciała oraz pogorszenia dobrostanu. Zwracają na to uwagę badacze zajmujący się tym gatunkiem.

Specjaliści wskazują również, że mucha może mechanicznie przenosić niektóre drobnoustroje pomiędzy zwierzętami. Ryzyko przeniesienia chorób na ludzi jest jednak oceniane jako niewielkie. Rozpoznanie bolimuszki ułatwia charakterystyczny, wysunięty do przodu aparat gębowy przypominający cienką igłę, którego nie posiada zwykła mucha domowa. To właśnie ten szczegół pozwala odróżnić niepozornego, ale wyjątkowo dokuczliwego owada od jego niegroźnego odpowiednika.

ranking zaufania do polityków onet

Rząd Tuska podnosi podatki. Jeden wzrośnie aż do 15 proc. Kto zapłaci więcej?

policja najnowsze

Dramat w Sandomierzu. 92-latek wyszedł na balkon, po chwili już nie żył