Czwartkowy poranek przyniósł poważne kłopoty klientom jednego z największych operatorów komórkowych w Polsce. Tysiące użytkowników zostało pozbawionych możliwości wykonywania połączeń.
Jeden numer telefonu stał się prawdziwą zmorą dla użytkowników telefonów w całej Polsce. Mimo setek tysięcy zgłoszeń, wciąż nikt nie podjął skutecznych działań.
Podróże to wolność, ale każdy, kto choć raz dostał „rachunek grozy” za internet za granicą, wie, że korzystanie z sieci w roamingu potrafi być kosztowne.
Rząd – na szczęście nie w Polsce – wprowadza kontrowersyjne regulacje. Każdy smartfon sprzedany w tym kraju musi mieć tajemnicze aplikacje. Eksperci ostrzegają przed inwigilacją obywateli.
Rząd planuje wprowadzić wymyśloną przez PiS opłatę reprograficzną od stycznia 2026 roku. Konsumenci zapłacą więcej za smartfony, laptopy i inne urządzenia elektroniczne.
Od stycznia 2026 roku nowa opłata reprograficzną uderzy w portfele konsumentów. Popularne urządzenia zdrożeją nawet o 360 złotych, a być może nawet o więcej.
Podstępny klon popularnej aplikacji atakuje użytkowników smartfonów. Wyciąga z niej nasze dane osobowe i przesyła je do Rosji. Eksperci alarmują i proszą o ostrożność.
Właściciele starszych telefonów mogą wkrótce stracić dostęp do mobilnego internetu wraz z postępującym procesem wyłączania jednej z sieci przez głównych operatorów.
Brukselscy urzędnicy prowadzą zaawansowane prace nad systemem, który miałby dać organom ścigania dostęp do szyfrowanych informacji na urządzeniach elektronicznych.
Coraz więcej Polaków odbiera zagadkowe połączenia z zagranicznych numerów. To początek niebezpiecznego oszustwa, które może prowadzić do utraty danych osobowych i pieniędzy.
– Usuwanie smartfonów ze szkół to nie kara, lecz troska o zdrowy rozwój dzieci i spokojną przestrzeń do nauki. Tego tematu nie odpuścimy – czytamy na profilu Polska 2050.