in ,

Bezwarunkowy dochód podstawowy. 2333 zł dla każdego w zamian za koniec 800 plus

Bezwarunkowy dochód podstawowy miał trafić do każdego Polaka. Ponad połowa społeczeństwa popierała pomysł. Sejm właśnie postawił kropkę nad „i” – i nie jest to dobra wiadomość dla zwolenników.

zaszczepieni covid pieniądze dodatek pfizer moderna astrazeneca odszkodowanie
Fot. NBP

Wyobraźnia milionów Polaków dostała potężne paliwo, gdy na sejmowych korytarzach pojawiła się petycja dotycząca comiesięcznej wypłaty ponad dwóch tysięcy złotych dla praktycznie każdego obywatela. Bez warunków, bez kontroli dochodów, bez konieczności zatrudnienia. Kwota odpowiadająca połowie płacy minimalnej brutto miała trafiać na konta wszystkich – również dzieci od trzeciego roku życia.

2333 zł co miesiąc dla każdego Polaka? Sejm podjął decyzję, która wielu odbierze nadzieję

Pomysł z miejsca podzielił opinię publiczną. Entuzjaści widzieli w nim koniec biedy, sceptycy natychmiast zaczęli liczyć koszty. Emocje sięgnęły poziomu, jakiego dawno nie widziano przy żadnym projekcie socjalnym. Zanim jednak padnie odpowiedź, jak potoczyły się losy tej propozycji, warto przyjrzeć się szczegółom – bo diabeł, jak zwykle, tkwi w nich głęboko.

Petycja trafiła do Sejmu w połowie 2025 roku. Zakładała uruchomienie pilotażowego programu bezwarunkowego dochodu podstawowego. Dokładna kwota – 2333 zł miesięcznie – stanowiła równowartość 50 proc. płacy minimalnej brutto. Pieniądze miał otrzymywać każdy obywatel niezależnie od statusu zawodowego i zarobków. W przypadku dzieci w wieku od trzech do pięciu lat decyzję o przystąpieniu do programu podejmowałby rodzic.

Pilotaż miał objąć wyłącznie województwo śląskie – region, który zdaniem autora petycji szczególnie odczuł skutki transformacji gospodarczej. Program miał działać minimum dwie dekady. Wprowadzenie tego świadczenia oznaczałoby jednak jednoczesną likwidację programu 800 plus, dodatku 300 plus, trzynastej i czternastej emerytury oraz zasiłku dla bezrobotnych.

Ponad połowa Polaków na tak, Szwajcarzy dawno powiedzieli nie

Sejmowe Biuro Ekspertyz oceniło, że taki ruch stanowiłby jedną z największych zmian społeczno-gospodarczych od 1989 roku. Zwróciło też uwagę, że ograniczenie programu do Śląska mogłoby zostać uznane za dyskryminację – region ten ma dziś silną pozycję ekonomiczną. Badanie Polskiego Instytutu Ekonomicznego pokazało coś niespodziewanego – 51 proc. Polaków popiera ideę bezwarunkowego dochodu podstawowego. Większość ankietowanych wcześniej nie słyszała o takim rozwiązaniu, a mimo to wyrażała przychylność.

Szwajcaria podobny pomysł omawiała przed dekadą. Tamtejsi obywatele głosowali nad dochodem gwarantowanym w wysokości 2500 franków miesięcznie. Aż 78 proc. z nich odrzuciło ten projekt, obawiając się kosztów budżetowych i spadku motywacji do pracy wśród osób o niskich zarobkach. Eksperci PIE wskazali zarówno korzyści, jak i zagrożenia. Wśród plusów wymieniali likwidację ubóstwa, wzrost innowacyjności, poprawę sytuacji osób na niestandardowych umowach i uproszczenie systemu świadczeń. Lista obaw była równie długa – gigantyczne koszty, ryzyko spadku aktywności zawodowej, wzrost inflacji i konieczność podniesienia podatków.

Finał, którego wielu się nie spodziewało

Los petycji przesądzono w sejmowej komisji ds. Petycji. Posłowie odrzucili ją jednogłośnie – nie znalazł się ani jeden głos poparcia. Dla ponad połowy Polaków, którzy deklarowali przychylność wobec bezwarunkowego dochodu podstawowego, to wynik trudny do przełknięcia. Dyskusja jednak nie ucichnie – bo 2333 zł miesięcznie bez żadnych warunków to wizja, która raz zasiana w głowach, nie znika łatwo.

roll club warszawa menu adres opinie

Ukraińska obsługa w Polsce. Dlaczego dostawy sushi z naszymi korzeniami podbijają Warszawę?