Środowisko polskiej piłki nożnej musi zmierzyć się z bolesną stratą. Z kadry reprezentacji Polski odszedł człowiek, którego nazwisko od lat kojarzone było z najwyższym poziomem krajowego futbolu. Miał zaledwie 49 lat.
Pierwsze sygnały o tragedii pojawiły się za sprawą Radia Wrocław, a później potwierdził je oficjalnie PZPN. Informacja błyskawicznie obiegła media społecznościowe, gdzie kibice i dziennikarze nie kryli niedowierzania. Ciężko było uwierzyć, że tak aktywnego zawodowo człowieka zabrakło z dnia na dzień. Kondolencje napływają z każdej strony piłkarskiego świata. Reakcje bliskich, współpracowników oraz działaczy pokazują, jak ogromną pustkę pozostawił po sobie zmarły. Najważniejsze okoliczności zdarzenia zostały ujawnione dopiero po kilku godzinach.
Zasłabł podczas porannego biegu
Do tragicznego zdarzenia doszło w trakcie zwyczajnej, porannej aktywności fizycznej. Szkoleniowiec wybrał się na trening biegowy i wtedy właśnie poczuł się źle. Nagłe zasłabnięcie okazało się początkiem dramatu, którego nie udało się już odwrócić. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe.
Polski Związek Piłki Nożnej z głębokim smutkiem i ogromnym żalem przyjął informację o śmierci Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski. Rodzinie, Przyjaciołom oraz Bliskim Jacka Magiery PZPN składa wyrazy najszczerszego współczucia. Prosimy jednocześnie o uszanowanie… pic.twitter.com/KujKC6eUdd
— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) April 10, 2026
Poszkodowanego przewieziono do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Niestety, mimo błyskawicznej interwencji medyków, pomoc okazała się spóźniona. O śmierci trenera poinformował oficjalnie PZPN. W komunikacie związek złożył kondolencje rodzinie oraz poprosił o uszanowanie prywatności bliskich w tym wyjątkowo trudnym momencie.
Jacek Magiera miał zaledwie 49 lat
Zmarły to Jacek Magiera, który pełnił funkcję drugiego trenera reprezentacji Polski w sztabie prowadzonym przez Jana Urbana. Jego doświadczenie i kompetencje stanowiły ważny element pracy kadry narodowej.
Osobiste słowa pożegnania skierował prezes PZPN Cezary Kulesza. Przyznał, że wiadomość przyjął z niedowierzaniem, a zmarłego wspomniał jako wybitnego piłkarza, utalentowanego trenera oraz człowieka, któremu zawsze można było zaufać. Szef związku zaapelował również do mediów o powściągliwość wobec pogrążonej w żałobie rodziny.
Odejście Magiery to ogromna strata dla polskiego futbolu. Pozostawił po sobie wspomnienia, z którymi przyjdzie się teraz zmierzyć najbliższym, kolegom z boiska oraz całemu środowisku sportowemu.


