in

Challenger 3 będzie pogromcą Putina. Ta broń będzie mu się śniła po nocach

Wielka Brytania szykuje pancerną odpowiedź na zagrożenia XXI wieku. Challenger 3 ma trafić do służby w 2027 r. i nie mieć odpowiednika w NATO.

challenger 3
Fot. UK Ministry of Defence (OGL v1.0)

Londyn nie zamierza oddawać pola w wyścigu zbrojeniowym. Nowa maszyna pancerna budzi emocje wśród wojskowych analityków i emerytowanych oficerów. Zapowiedzi brzmią tak odważnie, że aż trudno w nie uwierzyć.

„Zguba Putina” na gąsienicach. Brytyjczycy ujawniają, co potrafi ich nowy czołg

Rywalizacja zachodnich armii o najlepszy sprzęt pancerny nabiera tempa, a Wielka Brytania postawiła na modernizację zamiast zakupu od zera. Challenger 3 powstaje na bazie służących już czołgów Challenger 2. Za przebudowę 148 maszyn odpowiada RBSL, wspólne przedsięwzięcie Rheinmetall i BAE Systems. Gotowość wyznaczono na 2027 rok.

Nick Berchem, weteran wojsk pancernych z trzema dekadami stażu i pracownik RBSL, ocenia ochronę nowej maszyny jako bezkonkurencyjną. Płk Hamish de Bretton-Gordon, emerytowany czołgista piszący dla „The Telegraph”, dodaje inny aspekt. Podkreśla, że Challenger 3 to w pełni ucyfryzowana platforma zdolna zarządzać rojami dronów, co nawiązuje do doświadczeń z wojny na Ukrainie. De Bretton-Gordon miał okazję osobiście przetestować nową konstrukcję.

Kluczowym elementem jest gładkolufowe działo L55A1 kalibru 120 mm. Pozwala wystrzeliwać amunicję z większą prędkością, co poprawia zdolność przebijania pancerzy i w części scenariuszy zwiększa zasięg. Zmiana lufy wymusza przejście na nowy typ amunicji, w tym pociski typu sabot. Magazyn mieści teraz 31 pocisków zamiast 49, ale zysk w skuteczności ma to rekompensować.

Challenger 3. Działo, które zmieni pole walki

Zdaniem „The Telegraph” tak uzbrojony czołg poradzi sobie nawet z rosyjskim T-14 Armata, stąd przydomek „zguba Putina”. Dodatkową ochronę daje izraelski system aktywny Trophy, zdolny przechwytywać pociski przeciwpancerne i neutralizować drony. Challenger 3 będzie jedynym czołgiem tego typu w NATO, żaden inny kraj nie zamówił „trójki”. Analogię stanowi Polska, jedyny członek sojuszu eksploatujący koreańskie K2.

Program modernizacji 148 czołgów ma pochłonąć ok. miliarda funtów, czyli niespełna 5 mld zł. Niska kwota wynika z tego, że Brytyjczycy przebudowują posiadane wozy, a nie kupują nowe. Polska za 250 Abramsów zapłaciła 4,75 mld dol., a więc grubo ponad 15 mld zł. Różnica jest kolosalna i dobrze pokazuje, ile można zaoszczędzić, stawiając na upgrade zamiast na zakup.

zus składki 2023 kalkulator

Koszty pracy wystrzeliły w kosmos. Składki i podatki w Polsce biją rekordy