in ,

Nie żyje 15-letnia Lena Wojtaszek. Jej ojciec zamieścił dramatyczny wpis

Polska Federacja Taekwon-do poinformowała o śmierci 15-letniej Leny Wojtaszek, zawodniczki z Nysy. Jej ojciec w poruszającym wpisie ujawnił, z czym walczyła jego córka.

lena wojtaszek taekwondo co się stało
Fot. Depositphotos; Facebook

Wiadomość, która pojawiła się na profilu Polskiej Federacji Taekwon-do, zelektryzowała środowisko sportów walki w całym kraju. Organizacja poinformowała o odejściu jednej ze swoich najmłodszych zawodniczek. Krótki, pełen emocji komunikat dał do zrozumienia, że strata ta jest dla federacji czymś niewyobrażalnym.

Miała tylko 15 lat. Polska Federacja Taekwon-do pogrążona w żałobie

Polska Federacja Taekwon-do opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym przekazała druzgocącą informację o śmierci młodej sportsmenki. Organizacja przyznała, że przeżywa ogromny szok i nie jest w stanie w pełni wyrazić swoich uczuć. Federacja pożegnała Lenę słowem „Taekwon”, co w środowisku tej dyscypliny stanowi wyraz najwyższego szacunku. Zawodniczka posiadała stopień 1. dan i trenowała pod okiem Marka Wyki w OKSW Nysa.

Lena Wojtaszek miała zaledwie piętnaście lat. Informacja o jej odejściu dotarła do tysięcy osób związanych z taekwon-do w Polsce. Federacja nie podała szczegółów dotyczących okoliczności śmierci. Pogrzeb młodej zawodniczki zaplanowano na 6 maja w Świdnicy.

Lena Wojtaszek nie żyje. Co się stało? Ojciec zabrał głos. Jego słowa łamią serce

Kilka godzin po komunikacie federacji w mediach społecznościowych pojawił się wpis ojca Leny, Krzysztofa Wojtaszka. Opisał córkę jako pełne energii, radosne dziecko, które nazywał swoim „zwariowanym kolorowym ptakiem”. Wspominał jej uśmiech, zapach, przytulanie, po którym cały świat przestawał mieć znaczenie. Te słowa ukazały obraz nastolatki, której bliscy nie potrafią sobie wyobrazić bez niej.

Krzysztof Wojtaszek ujawnił też przyczynę tragedii. Napisał wprost o depresji, która zaatakowała jego córkę z ogromną siłą. Podkreślił, że razem z Leną stoczyli wiele zwycięskich bitew z chorobą i był przekonany, że najgorsze mają za sobą. Niestety, depresja uderzyła ponownie i tym razem okazała się silniejsza.

Apel, którego nie wolno zignorować

Ojciec Leny poprosił, by nikt nie pytał o szczegóły odejścia córki, bo to nie ma znaczenia. Zaznaczył natomiast, że depresja zbiera swoje żniwo na wiele różnych sposobów. Pochwalił działalność organizacji Łatwogang, która wspiera młodych ludzi zmagających się z problemami psychicznymi. Jednocześnie zaapelował, by nie zapominać o dzieciach z depresją, które toczą walkę ze swoimi myślami i nikomu nie chcą się z nimi zwierzyć.

Swój poruszający wpis Krzysztof Wojtaszek zakończył prostym wyznaniem miłości do córki. Napisał, że kocha ją i będzie kochał. Te słowa, choć krótkie, niosą ze sobą ciężar, którego żaden rodzic nie powinien nigdy doświadczyć. Historia Leny przypomina, jak ważna jest uważność wobec najmłodszych i jak wielką rolę odgrywa rozmowa o zdrowiu psychicznym dzieci i nastolatków.

nfz kolejki oczekujących

Opozycja grzmi w Sejmie. „Sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest katastrofalna”

wadliwe szczepionki na covid w polsce

Rodzice robią to ze swoimi dziećmi. Sanepid nie nadąża. Jest katastrofa