in ,

Opozycja grzmi w Sejmie. „Sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest katastrofalna”

Kandydat PiS na premiera grzmi w Sejmie, NFZ ogranicza finansowanie badań, a dyrektor jednego ze szpitali nie owija w bawełnę: ludzie za to zapłacą życiem.

nfz kolejki oczekujących
Fot. Depositphotos

Polski system ochrony zdrowia przechodzi właśnie jeden z najtrudniejszych okresów w ostatnich latach. Na sejmowej mównicy padły dane, które mogą odebrać sen niejednemu pacjentowi czekającemu miesiącami na wizytę u specjalisty. Tymczasem Narodowy Fundusz Zdrowia zmienia reguły finansowania badań, a konsekwencje już odczuwają konkretne szpitale i konkretni ludzie. To nie jest tylko polityczny spór, to dramat rozgrywający się tu i teraz, w każdym województwie.

Miliony Polaków czekają na pomoc, a szpitale toną w długach. Co dalej ze służbą zdrowia?

Wtorkowe obrady przyniosły gorącą debatę o kondycji publicznej medycyny. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, rozliczał gabinet Donalda Tuska z zapaści, w jakiej znalazło się lecznictwo. Poseł podkreślił, że za kryzys odpowiada nie sama minister zdrowia, lecz cały rząd solidarnie. Ton wystąpienia nie pozostawiał wątpliwości: opozycja zamierza uczynić ze zdrowia Polaków główny front politycznej walki.

Były szef resortu edukacji przywołał z mównicy dane, od których robi się niedobrze. Prawie 5,4 miliona osób czeka w kolejkach do specjalistów, a ponad 1,1 miliona z nich to pacjenci pilni, z bezpośrednim zagrożeniem zdrowia lub życia. Aż 91 procent ze 207 szpitali powiatowych zakończyło rok ze stratą na leczeniu pacjentów, a łączne straty sięgnęły blisko 1,85 miliarda złotych. Czarnek stwierdził, że to dokładnie tyle, ile NFZ nie dopłacił lecznicom za wykonaną pracę.

Poseł odniósł się też do słów wiceministra Wojciecha Berka, który miał uznać nadwykonania szpitalne za nieuczciwe praktyki. Zdaniem Czarnka to absurd, bo szpitale leczą ludzi opłacających składki i nie powinny być za to karane. Polityk zażądał dymisji minister Sobierańskiej-Grendy, premiera i całego rządu. Zarzucił im oszukiwanie obywateli wpłacających pieniądze do Funduszu.

Za każdą liczbą stoi konkretny człowiek. Matka czekająca na diagnozę dziecka, senior odkładający operację, pracownik tracący zdolność do pracy przez opóźnione leczenie. System, który powinien chronić wszystkich, coraz częściej nie chroni nikogo na czas.

PiS ogłasza plan naprawy

Czarnek na platformie X zapowiedział powołanie zespołu ekspertów, który wypracuje nowe zasady ochrony zdrowia. Na czele grupy stanęli Stanisław Karczewski i Katarzyna Sójka. Kandydat na premiera zapewnił, że celem jest oddzielenie publicznych pieniędzy od prywatnych interesów i zablokowanie prywatyzacji systemu. Zaznaczył, że dostęp do leczenia nie może zależeć od grubości portfela pacjenta.

Jarosław Kaczyński poparł inicjatywę, zarzucając gabinetowi Tuska wywołanie kryzysu w NFZ. Prezes PiS wskazał na dziurę budżetową w Funduszu, ograniczony dostęp do świadczeń i rosnące kolejki. Stwierdził, że rząd nawet nie chce rozmawiać ze środowiskiem medycznym i określił to jako znieczulicę lub całkowitą nieodpowiedzialność. Zapewnił, że partia ma gotowy plan naprawy, a zespół Czarnka przedstawi konkretne propozycje zmian.

Od pierwszego kwietnia NFZ refunduje nadwykonania w badaniach diagnostycznych tylko częściowo: gastroskopię i kolonoskopię w 60 procentach, rezonans i tomografię zaledwie w połowie. Wcześniej pokrywał pełne koszty tych procedur. Resort zdrowia zapowiada kolejne cięcia w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Zmiana uderza przede wszystkim w pacjentów mniejszych ośrodków, gdzie dostęp do diagnostyki i tak bywa mocno ograniczony.

Fundusz tnie pieniądze, szpitale przesuwają terminy

Dr Krzysztof Żochowski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Garwolinie i wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, ocenił nowe regulacje z brutalną szczerością w rozmowie z portalem Zero.pl. Stwierdził wprost, że efektem będą zgony pacjentów, a rząd najwyraźniej wkalkulował takie ofiary w koszty rozpadu finansów publicznych.

Tymczasem Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku poinformowało chorych o przesunięciu terminów tomografii i rezonansu, przepraszając i wyjaśniając, że to efekt decyzji ministerstwa i NFZ, nie samego szpitala. Zastrzeżono, że zmiany nie dotyczą pacjentów onkologicznych z ustalonym planem terapii.

Gdy jedna z najlepszych klinik w kraju publicznie przeprasza za opóźnienia, problem nie jest ani lokalny, ani marginalny. Dotyczy całego systemu, a konsekwencje ponoszą zwykli ludzie, którzy chcą się zbadać i leczyć na czas. Spirala się nakręca: im mniej pieniędzy trafia do szpitali, tym dłuższe kolejki i tym więcej zamykanych oddziałów. Za statystykami stoją realni pacjenci z bólem, strachem i narastającą frustracją.

prawo jazdy seniorzy unia europejska

Seniorzy stracą prawo jazdy w 2026 roku? Nowe przepisy budzą niepokój

lena wojtaszek taekwondo co się stało

Nie żyje 15-letnia Lena Wojtaszek. Jej ojciec zamieścił dramatyczny wpis