Przez lata pozostawał symbolem klasycznego brytyjskiego teatru, ale widzowie na całym świecie zapamiętali go także z kultowej kosmicznej sagi. Michael Pennington zmarł w wieku 82 lat.
Nie żyje gwiazda „Gwiezdnych wojen”. Fani „Star Wars” zapamiętali go na zawsze
Informację o śmierci Michaela Penningtona podał brytyjski „The Telegraph”. Aktor odszedł 10 maja w wieku 82 lat. Choć szeroka publiczność kojarzyła go głównie z ekranem, przez większość kariery pozostawał związany z teatrem. Przez lata uchodził za jednego z najbardziej cenionych interpretatorów dzieł Williama Szekspira.
Pennington urodził się 7 czerwca 1943 roku. Swoje pierwsze zawodowe kroki stawiał w Royal Shakespeare Company. Z czasem został honorowym członkiem tej prestiżowej grupy teatralnej. W 1986 roku powołał także do życia English Shakespeare Company.
Choć teatr pozostawał dla niego najważniejszy, aktor regularnie pojawiał się również przed kamerą. Debiutował filmowo w 1969 roku w ekranizacji „Hamleta” wyreżyserowanej przez Tony’ego Richardsona. Największą rozpoznawalność przyniosła mu jednak rola z uniwersum „Gwiezdnych wojen”. W 1983 roku wcielił się w Moffa Jerjerroda w „Powrocie Jedi”.
Występował u boku największych nazwisk
Grany przez niego bohater należał do Imperium i nadzorował budowę drugiej Gwiazdy Śmierci. Mimo że nie była to pierwszoplanowa rola, postać zapisała się w pamięci fanów serii. Po latach sceny z Penningtonem trafiły również do specjalnej edycji „Imperium kontratakuje”. Stało się to przy okazji odświeżonej wersji filmu z 1997 roku.
Michael Pennington (82) – 🇬🇧 aktor, reżyser i pisarz, znany m. in. z ról w filmach „Gwiezdne wojny: Powrót Jedi” i „Żelazna Dama” pic.twitter.com/t7D3aMxsHy
— Kto umarł? (@KtoUmarl) May 11, 2026
Brytyjski aktor pojawił się także w głośnym filmie „Żelazna dama”. Zagrał tam Michaela Foota, dawnego lidera Partii Pracy. W Margaret Thatcher wcieliła się Meryl Streep, która za tę rolę otrzymała Oscara. Pennington występował również w popularnych serialach telewizyjnych.
Widzowie mogli oglądać go między innymi w „Dynastii Tudorów”, „Rozgrywkach” oraz serialu „Wychowana przez wilki” z 2022 roku. Nawet gdy pojawiał się w mniejszych rolach, potrafił przyciągnąć uwagę ekranową charyzmą. Dla wielu pozostanie przede wszystkim aktorem, który połączył klasyczny teatr z popkulturową legendą.


