Nad Polską ponownie zaczyna gromadzić się energia, która w najbliższych godzinach może przynieść gwałtowne zmiany pogody. Choć poranek w wielu miejscach nie zapowiadał większych problemów, sytuacja ma szybko się zmienić. Synoptycy ostrzegają przed niebezpiecznymi zjawiskami, które obejmą znaczną część kraju.
Pogoda znów pokaże pazur. Burze wracają nad Polskę, a to dopiero początek
Niedzielny poranek rozpoczął się bez burz, jednak pogoda nie wszędzie była już stabilna. W części kraju pojawiło się więcej chmur, a lokalnie wystąpiły przelotne opady deszczu. Dotyczyło to przede wszystkim Mazowsza, zachodu oraz południowo-zachodnich regionów.
Miejscami, szczególnie na zachodzie Dolnego Śląska, deszcz padał intensywniej. Synoptycy wskazują, że wraz z upływem dnia stref opadów będzie przybywać. To ma być wstęp do znacznie bardziej dynamicznej aury.
Według prognoz rozwój chmur burzowych nastąpi głównie w godzinach popołudniowych. Wtedy warunki staną się najbardziej sprzyjające powstawaniu groźnych zjawisk. Wieczorem sytuacja zacznie się stopniowo uspokajać.
Nie oznacza to jednak całkowitego końca zagrożenia. Na północnym wschodzie pojedyncze burze mogą utrzymywać się również na początku nocy. Tam pogoda najdłużej pozostanie niespokojna.
Największe zagrożenie na północy kraju
Prognozy IMGW pokazują, że burze mogą pojawić się niemal wszędzie. Wyjątek stanowi głównie południowo-wschodnia część Polski, gdzie ryzyko jest zdecydowanie mniejsze. Największe prawdopodobieństwo wystąpienia niebezpiecznych zjawisk dotyczy północy oraz części regionów centralnych.
Choć nie wszędzie powstaną rozległe układy burzowe, liczba komórek może być znacząca. W wielu miejscach będą to pojedyncze burze, jednak lokalnie mogą tworzyć bardziej zorganizowane struktury. To właśnie tam warunki mogą stać się najbardziej wymagające.
Prognoza opadu na 8 godzin (Model MERGE) pic.twitter.com/BZDTIgO12W
— IMGW-PIB METEO POLSKA (@IMGWmeteo) June 7, 2026
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał żółte alerty dla województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego oraz części województw zachodniopomorskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego. Ostrzeżenia mają obowiązywać od godziny 11 do 20. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawisk oceniono na 80 proc.
IMGW informuje, że burzom mogą towarzyszyć opady deszczu od 20 do 30 mm, porywy wiatru osiągające 70 km/h oraz lokalne opady gradu. To zestaw zjawisk, który może powodować utrudnienia i szkody punktowe. Synoptycy zalecają śledzenie bieżących komunikatów pogodowych.
To nie koniec. Kolejne dni także z burzami
Niedzielne zjawiska nie zakończą okresu niestabilnej pogody. Prognozy wskazują, że także początek nowego tygodnia przyniesie liczne burze. W wielu miejscach mogą im towarzyszyć intensywne opady, silny wiatr i grad.
W poniedziałek szczególnie niespokojnie zapowiada się na północnym wschodzie kraju. Dzień później zagrożenie rozszerzy się na niemal całą Polskę. To właśnie wtorek może okazać się najbardziej burzowym dniem pierwszej części tygodnia.
Zmiana nastąpi w środę, gdy aktywność burzowa skoncentruje się głównie na południu i wschodzie. Niewykluczone będą również intensywne opady w części regionów centralnych. Oznacza to, że dynamiczna aura pozostanie z mieszkańcami kraju jeszcze przez kilka dni.
Meteorolodzy nie przewidują szybkiego uspokojenia pogody. Najbliższe dni upłyną pod znakiem częstych zmian i lokalnych, gwałtownych zjawisk. W wielu regionach warto przygotować się na nagłe pogorszenie warunków atmosferycznych.


