in

HAHAHA!HAHAHA!

Kaczyński jest wściekły. Chodzi o pierwsze decyzje nowego prezesa SN

Pierwsze decyzje Zbigniewa Kapińskiego jako I prezesa Sądu Najwyższego wywołały niezadowolenie w PiS. Jarosław Kaczyński otwarcie mówi o rozczarowaniu.

kaczyński przed sądem
Fot. Depositphotos; @mSzandurski

Kilka podpisów wystarczyło, by wokół Sądu Najwyższego znów zrobiło się głośno. Decyzje podjęte na początku kadencji nowego I prezesa SN wywołały silne emocje nie tylko w środowisku prawniczym, ale także wśród polityków. Szczególnie ostro zareagowali przedstawiciele PiS, którzy już wcześniej podchodzili do tej kandydatury z rezerwą.

Kaczyński rozczarowany nowym prezesem SN. Pierwsze decyzje wywołały natychmiastową reakcję

Objęcie funkcji przez Zbigniewa Kapińskiego miało być początkiem nowego etapu w działalności Sądu Najwyższego. Nowy prezes zapowiadał skupienie się na sprawnym funkcjonowaniu instytucji oraz ograniczaniu sporów między sędziami. Już pierwsze decyzje personalne sprawiły jednak, że wokół jego działań pojawiły się gorące dyskusje. Największe emocje wzbudziły nominacje dotyczące dwóch ważnych izb Sądu Najwyższego.

Kapiński powierzył czasowe kierowanie Izbą Karną sędziemu Piotrowi Mirkowi. Z kolei organizację pracy Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych powierzono sędzi Ewie Stryczyńskiej. Te ruchy szybko stały się przedmiotem komentarzy politycznych. Szczególnie krytycznie ocenili je politycy związani z PiS.

Wybór, który nie spodobał się PiS

Według informacji opisywanych przez media właśnie takie decyzje miał na myśli Jarosław Kaczyński, gdy publicznie wyrażał rozczarowanie początkiem kadencji nowego prezesa Sądu Najwyższego. Lider PiS już wcześniej sygnalizował swoje wątpliwości wobec kandydatury Kapińskiego. Pierwsze działania nowego szefa SN zostały przez część środowiska prawicy odebrane jako potwierdzenie tych obaw.

Najwięcej kontrowersji wywołała nominacja Piotra Mirka. Sędzia ten zasiadał w składzie Sądu Najwyższego, który w 2023 roku uznał, że postępowanie wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika powinno zostać wznowione mimo wcześniejszego aktu łaski zastosowanego przez prezydenta Andrzeja Dudę. Politycy PiS oceniali wówczas takie rozstrzygnięcie bardzo krytycznie. W ich opinii decyzja sądu podważała prerogatywy głowy państwa.

Próba zasypania podziałów czy początek nowych sporów?

Piotr Mirek należy do grupy sędziów, których status nie budzi sporów dotyczących sposobu powołania. Do Sądu Najwyższego trafił jeszcze przed reformami wymiaru sprawiedliwości przeprowadzonymi przez PiS. W trakcie swojej pracy wydawał orzeczenia oceniane przez różne środowiska w odmienny sposób. Nie był jednak jednoznacznie utożsamiany z żadnym z rywalizujących obozów w SN.

Sam Zbigniew Kapiński deklaruje, że nie uznaje podziału na tzw. „starych” i „nowych” sędziów. Podkreśla, że wszyscy członkowie Sądu Najwyższego powinni być traktowani jako pełnoprawni sędziowie. Jego celem ma być ograniczenie konfliktów wewnątrz instytucji. Pierwsze decyzje pokazują jednak, że zamiast uspokoić sytuację, mogą stać się źródłem kolejnych napięć.

Dawne zastrzeżenia wracają

Spory wokół Kapińskiego nie zaczęły się jednak dopiero po jego nominacji. Jeszcze przed objęciem stanowiska był krytykowany między innymi przez Sławomira Cenckiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego. Zastrzeżenia dotyczyły jego roli w sprawie lustracyjnej Lecha Wałęsy. Temat ten wrócił do debaty publicznej wraz z objęciem przez niego funkcji I prezesa Sądu Najwyższego.

W efekcie już pierwsze dni urzędowania nowego prezesa SN pokazały, że jego kadencja rozpoczyna się w atmosferze politycznych sporów. Decyzje personalne, które miały charakter organizacyjny, szybko stały się elementem szerszej debaty o kierunku zmian w najważniejszym sądzie w kraju. Konflikt wokół tych nominacji wskazuje, że napięcia między środowiskami politycznymi a częścią wymiaru sprawiedliwości pozostają aktualne.

wojna w polsce gdzie uciekać

Tusk nieobecny na ważnym spotkaniu w Londynie. Tamtejsza prasa komentuje

kaczyński wieniec

Kaczyński wygwizdany przez tłum. „Kłamca, kłamca”. Ostra wymiana zdań z policją