Popularność mediów społecznościowych robi swoje. Każdy posiadacz telefonu może być nadawcą dowolnej treści. Społeczeństwo zalewa fala dezinformacji związana z trwającymi w kraju ćwiczeniami wojskowymi Dragon-24 i Steadfast Defender-24. Jest apel wojska.
Wojsko apeluje do Polaków. Chodzi o dezinformację
Wyjątkowo wrażliwym obszarem w ostatnich dniach stały się działania wojskowe, w tym ćwiczenia NATO Dragon-24 i Steadfast Defender-24. Dowództwo Generalne apeluje, aby uważać na pojawiające się w sieci fake newsy na ten temat. To pokłosie wpisu na portalu X, który zamieścił prorosyjski anonimowy internauta.
Trwające ćwiczenia wojskowe są kluczowym elementem utrzymania i sprawdzenia gotowości obronnej państw NATO. Dragon-24 oraz Steadfast Defender-24 to największe manewry NATO od 1988 roku. Było do przewidzenia, że staną się obiektem ataków ze strony obcych służb.
⚠️⚠️⚠️UWAGA⚠️⚠️⚠️
⛔FAKE NEWS⛔
Uważajcie na kłamstwa, dezinformacje i nieprawdziwe dane w Internecie.DRAGON-24 to zaplanowane, defensywne ćwiczenie wojskowe z udziałem żołnierzy polskich i sojuszników z NATO nie wymierzone przeciw nikomu!
KORZYSTAJ ZE SPRAWDZONYCH INFORMACJI pic.twitter.com/ALVByzMOKq
— Dowództwo Generalne (@DGeneralneRSZ) March 2, 2024
Siły Zbrojne RP regularnie w tym okresie publikują specjalne komunikaty oraz apele, aby nie informować w sieci o tym, gdzie przemieszczają się wojska i w jakim kierunku. Niektórzy jednak wolą to ignorować i zalewać media społecznościowe zdjęciami pojazdów opancerzonych na polskich ulicach.
Ćwiczenia wojskowe na celowniku obcych służb
Tak też stało się w ostatnich godzinach, gdy anonimowy polskojęzyczny internauta (wyrażający oficjalnie poparcie dla Rosji) zamieścił na portalu X mapę, na której rzekomo zaznaczone były miejsca, gdzie pojawiło się polskie wojsko.
– Dzięki waszej pomocy udało się zaznaczyć ruchy jednostek, widać przesunięcie na wschodnią granicę, gotowość do wejścia na Ukrainę i obronę portów przed ewentualnym odwetem. Zaznaczyłem miejsca dyslokacji przeciwlotnicze. Dziękuje wszystkim za pomoc, Polska idzie na wojnę z Rosją – tak brzmiał w oryginale wpis oznaczony jako fake news.
Mapa okazała się fałszywa i nie pokazywała ruchów wojska, a jedynie miejsca podróży jednego z użytkowników forum kempingowego.
Wpis wywołał ogromne zamieszanie do tego stopnia, że jego autor zlikwidował konto. Specjalistka Anna Maria Dyner zaznaczyła w swoim komentarzu, że publikowanie tego typu materiałów ułatwia sprawę rosyjskim i białoruskim służbom.
Przykład dlaczego #niepublikuj ma znaczenie.. https://t.co/QNB6EA70Lt
— Anna Maria Dyner (@Anna_M_Dyner) March 2, 2024
Zgodnie z apelem Wojska Polskiego dane dotyczące armii, w tym zdjęcia przechodniów ukazujące przejazd jednostek oraz ich lokalizację, mogą dostać się w niepowołane ręce i stanowić zagrożenie. Wojsko apeluje, aby tego nie robić.
W manewrach wojskowych, o których mowa, udział bierze 90 tys. żołnierzy z 31 państw członkowskich oraz Szwecji, której akcesja do Sojuszu jest na ostatniej prostej. Ćwiczenia mają charakter wyłącznie defensywny i potrwają aż do końca maja.


