Ceniony reżyser, dziennikarz i muzyk, którego talent objawiał się na wielu polach sztuki, przegrał walkę z ciężką chorobą. Jego śmierć poruszyła środowisko kulturalne i medialne Wrocławia oraz rzesze odbiorców jego twórczości.
Nie żyje dziennikarz TVP. Zmarł po ciężkiej chorobie w wieku 51 lat
Nie ma już wśród nas człowieka, który swoim niezwykłym talentem i zaangażowaniem wywarł znaczący wpływ na polską kulturę. Wybitny reżyser, dziennikarz i utalentowany muzyk związany z wrocławskim oddziałem TVP, zmarł w nocy 2 lutego 2024 roku. Ten wszechstronny artysta przez dekady zachwycał publiczność swoimi dokonaniami na różnych polach twórczych.
Droga jego kariery medialnej to fascynująca podróż przez świat sztuki. Najpierw jako pianista współpracował z najbardziej rozpoznawalnymi postaciami polskiej sceny muzycznej, między innymi z legendarną Violettą Villas.
Jego działalność nie ograniczała się jednak wyłącznie do muzyki – pełnił funkcję dyrektora artystycznego prestiżowego Międzynarodowego Festiwalu im. Henryka Wieniawskiego, znacząco przyczyniając się do rozwoju tego wydarzenia.
Dramat artysty rozpoczął się w 2022 roku, gdy zdiagnozowano u niego MND – chorobę neuronu ruchowego. Żona artysty opisywała dramatyczny przebieg schorzenia w rozmowie z mediami. – Problemy z chodzeniem, kolejne upadki, rozbita głowa, złamane żebra. Niemoc – opisała krótko jego walkę z nierównym przeciwnikiem.
Badania genetyczne potwierdziły uszkodzenie genu, co stanowiło druzgocącą diagnozę dla rodziny artysty. Mimo postępującej choroby, Maciej Kieres do końca pozostawał aktywny zawodowo. Jako kierownik Działu Muzyki i Projektów Audiowizualnych w Ośrodku Kultury i Sztuki we Wrocławiu, nadal angażował się w życie kulturalne miasta.
Jego dorobek artystyczny obejmuje ponad 20 pełnometrażowych filmów dokumentalnych, a współpraca z Telewizją Polską zaowocowała niezapomnianymi widowiskami muzycznymi. Śmierć 51-letniego artysty wywołała falę wzruszających komentarzy w mediach społecznościowych. Współpracownicy wspominają go jako „przesympatycznego kolegę”, a wiadomość o jego odejściu określają jako „bardzo smutną”.


