Wigilijna noc dla tysięcy polskich żołnierzy okazała się wyjątkowo intensywna. Podczas gdy większość rodaków zasiadała do świątecznych stołów, służby operacyjne Wojska Polskiego pracowały na najwyższych obrotach. Systemy radarowe wykryły bowiem nietypową aktywność zarówno nad wschodnią granicą kraju, jak i nad wodami Morza Bałtyckiego.
Nocna burza nad Polską. Dziesiątki obiektów z Białorusi i rosyjski samolot – co naprawdę wydarzyło się w Wigilię?
Informacje o zdarzeniach błyskawicznie dotarły na najwyższe szczeble władzy państwowej. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego niezwłocznie przekazał raport prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Głowa państwa natychmiast nawiązała kontakt z kluczowymi instytucjami odpowiedzialnymi za obronność, w tym z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Skala nocnych wydarzeń zaskoczyła nawet doświadczonych analityków wojskowych. Zbieżność czasowa poszczególnych incydentów oraz ich charakter wzbudziły poważne wątpliwości co do przypadkowości całej sytuacji. Trwa szczegółowa analiza wszystkich dostępnych danych.
(Nie)Cicha Noc – wojna hybrydowa w wigilię
W nocy z 24 na 25 grudnia doszło do serii incydentów w polskiej przestrzeni powietrznej, które były na bieżąco monitorowane przez Siły Zbrojne RP oraz inne służby państwowe.
1/13 pic.twitter.com/X8qEr101Zz— Piotr Brzyski (@p_brzyski) December 25, 2025
Kilkadziesiąt obiektów przekroczyło granicę od strony Białorusi
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych potwierdziło, że w ciągu nocy polską przestrzeń powietrzną naruszyły liczne obiekty nadlatujące ze wschodu. Wszystkie przemieszczały się zgodnie z kierunkiem i prędkością wiatru, co pozwoliło wstępnie określić ich charakter. Radary śledziły każdy z nich nieprzerwanie od momentu przekroczenia granicy.
Odpowiednie służby odnalazły dotychczas cztery obiekty na terytorium Polski. Po przeprowadzeniu oględzin zidentyfikowano je jako prawdopodobne balony wykorzystywane do przemytu. Tego typu konstrukcje od lat stanowią narzędzie przestępczych grup działających na pograniczu polsko-białoruskim.
Wojsko zapewniło, że mimo masowego charakteru naruszeń nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej. Siły i środki obrony powietrznej pozostawały przez cały czas w pełnej gotowości do natychmiastowej reakcji na ewentualne niebezpieczeństwo.
Rosyjski samolot rozpoznawczy przechwycony nad Bałtykiem
Równolegle do wydarzeń na wschodniej granicy rozgrywał się drugi niepokojący incydent. Nad Morzem Bałtyckim, w pobliżu granic polskiej przestrzeni powietrznej, pojawił się rosyjski samolot rozpoznawczy. Polskie myśliwce natychmiast wystartowały na przechwycenie intruza.
Piloci Sił Powietrznych przeprowadzili identyfikację wizualną rosyjskiej maszyny, a następnie eskortowali ją przez cały czas przebywania w newralgicznym rejonie. Działania polskich lotników przebiegły zgodnie z procedurami NATO i zakończyły się powodzeniem.
Minister Kosiniak-Kamysz ocenił tę noc jako kolejną pracowitą dla służb operacyjnych. Szef resortu obrony podkreślił, że zarówno sytuacja nad Bałtykiem, jak i wydarzenia przy granicy z Białorusią pozostawały przez cały czas pod pełną kontrolą polskich sił zbrojnych.
Czy to była zaplanowana prowokacja?
Analitycy BBN zwrócili uwagę na kilka niepokojących okoliczności. Masowy charakter naruszenia przestrzeni powietrznej, wybór szczególnego terminu świątecznego oraz jednoczesna aktywność rosyjskiego lotnictwa rozpoznawczego tworzą obraz, który trudno uznać za przypadkowy. Dodatkowo podobne incydenty z balonami odnotowano niedawno również na terytorium Litwy.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego w oficjalnym komunikacie wskazało, że wszystkie te elementy mogą świadczyć o celowej prowokacji ukrytej pod pozorem zwykłej działalności przemytniczej. Trwa weryfikacja tej hipotezy oraz badanie potencjalnych powiązań między poszczególnymi zdarzeniami.
Wicepremier podziękował blisko dwudziestu tysiącom żołnierzy pełniących służbę w okresie świątecznym. Jak zaznaczył, ich skuteczność w tej intensywnej nocy pokazała, że Polska dysponuje sprawnymi mechanizmami obrony. Sytuacja jest nadal monitorowana na bieżąco, a wszystkie jednostki odpowiedzialne za bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej utrzymują stan podwyższonej gotowości.


