in

Polacy desperacko szukają opału. Dlaczego w całym kraju brakuje pelletu?

Mrozy sparaliżowały rynek pelletu w Polsce. Ceny biją rekordy, a w sklepach i na składach opału po prostu nie ma. Klienci błagają o odsprzedaż choćby kilku worków.

pellet dlaczego brakuje
Fot. Depositphotos

Tego scenariusza nie przewidział chyba nikt. Kiedy temperatury w Polsce spadły grubo poniżej zera, tysiące właścicieli domów ogrzewanych pelletem stanęło przed ścianą. Na składach opałowych i w marketach budowlanych zaczęło brakować surowca, a ci, którym udało się jeszcze coś znaleźć, musieli zmierzyć się z cenami, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się abstrakcyjne.

Dlaczego brakuje pelletu? Sytuacja wymknęła się spod kontroli

Skala problemu zaskoczyła nawet doświadczonych handlowców. Na lokalnych grupach w mediach społecznościowych mnożą się rozpaczliwe ogłoszenia – ludzie proszą sąsiadów o odsprzedaż choćby kilku worków pelletu, żeby przetrwać najgorsze dni zimy. Atmosfera jest napięta, a frustracja rośnie z dnia na dzień.

Serwis „WP Finanse” opisał historię mieszkanki Pomorza, która bezskutecznie próbowała kupić opał w miejscach, gdzie zwykle się zaopatrywała. Tam, gdzie pellet jeszcze jest, sprzedawcy limitują zakupy do zaledwie kilku worków na osobę. Kobieta zwróciła uwagę, że ceny w niektórych punktach osiągnęły już poziom 3 tys. zł za tonę.

Braki potwierdzają największe sieci handlowe. Castorama, Obi, Leroy Merlin – w sklepach internetowych tych gigantów pellet drzewny figuruje jako niedostępny. Problem nie dotyczy jednego regionu – obejmuje praktycznie cały kraj. Przyczyny kryzysu nakładają się na siebie niczym kolejne warstwy lawiny. Przez ostatnie lata ogromna liczba Polaków zamontowała kotły na biomasę, co lawinowo zwiększyło zapotrzebowanie na pellet. Jednocześnie zmniejszył się import z Ukrainy, co dodatkowo zawęziło podaż na krajowym rynku.

Do tego dochodzą warunki pogodowe, które sparaliżowały samą produkcję. Mrozy powodują zamarzanie drewna, brakuje trocin, a maszyny pakujące i piły ulegają awariom – łamią się i szybko tępią w ekstremalnych temperaturach. Wielu producentów musiało po prostu wstrzymać pracę.

Zamówienia dopiero na wiosnę

Ireneusz Styczewski z firmy Eko Pellet w Miastku, cytowany przez „WP Finanse”, informuje, że nowe zamówienia realizowane będą najwcześniej w marcu lub kwietniu. Obecna sytuacja jest według niego niezwykle trudna, a niezadowolenie klientów osiąga punkt krytyczny.

Jeszcze w listopadzie i grudniu pellet można było kupić bez większych problemów. Tona kosztowała wówczas od 1700 do 1800 zł, co i tak uchodziło za sporo. Teraz, o ile w ogóle uda się trafić na sprzedającego z towarem, trzeba liczyć się z wydatkiem sięgającym nawet 4 tys. zł za tonę.

Skumulowany popyt wywołany falą mrozów obnażył słabości rynku pelletu, który okazał się kompletnie nieprzygotowany na tak gwałtowny wzrost zapotrzebowania. Dla setek tysięcy polskich gospodarstw domowych najbliższe tygodnie mogą okazać się prawdziwym testem wytrzymałości – nie tylko finansowej.

renta szkoleniowa zus

Specjalny nowy dodatek z ZUS dla seniorów. Wystarczy spełnić ten warunek

ubezpieczenie cyber warta pzu allianz

Ubezpieczenie Cyber dla osób prywatnych. Nowa konieczność w 2026 roku