in

Fatalne prognozy dla Polaków. Wielkie podwyżki cen żywności coraz bliżej

Eksperci ostrzegają przed gwałtownym wzrostem cen żywności. Analitycy alarmują, że ceny warzyw, owoców i innych produktów spożywczych mogą wyraźnie wzrosnąć już w 2026 roku. Nadchodzą trudne miesiące dla klientów sklepów.

gospodarka polski
Fot. Depositphotos

Coraz więcej sygnałów wskazuje, że najbliższe miesiące mogą przynieść poważne zmiany na sklepowych półkach. Eksperci ostrzegają przed zjawiskiem, które potrafi zachwiać rolnictwem na kilku kontynentach jednocześnie. Efekty takich zmian konsumenci zwykle odczuwają bardzo szybko. Tym razem skutki mogą być wyjątkowo dotkliwe także dla polskich rodzin.

Nadciąga drożyzna w sklepach. Eksperci ostrzegają przed tym, co może stać się z cenami żywności

Jeszcze niedawno głównym powodem drożyzny były rosnące koszty energii, transportu i produkcji. Dziś coraz większą rolę zaczyna odgrywać pogoda, która w wielu regionach świata staje się coraz mniej przewidywalna. Analitycy rynku żywności podkreślają, że właśnie ten czynnik może w najbliższym czasie najmocniej wpływać na ceny produktów spożywczych.

Największe obawy budzi rozwijające się zjawisko El Niño. Meteorolodzy z Europy, Stanów Zjednoczonych i Australii wskazują, że w sezonie 2026/2027 może ono osiągnąć bardzo dużą siłę. Chodzi przede wszystkim o gwałtowne ocieplenie wód Pacyfiku, które wpływa na układy pogodowe praktycznie na całym globie.

Eksperci od klimatu ostrzegają przed długimi falami upałów, gwałtownymi burzami oraz suszami pojawiającymi się jednocześnie w wielu regionach rolniczych. Organizacja FAO od lat podkreśla, że El Niño regularnie zakłóca produkcję żywności i destabilizuje sytuację na rynku rolnym. Gdy natura zaczyna działać według własnych zasad, rachunek zwykle trafia później do klientów sklepów. Ludzkość od tysiącleci rozwija cywilizację, a potem i tak przegrywa z temperaturą oceanu.

Problemy mogą być szczególnie widoczne w przypadku warzyw i owoców. To właśnie te produkty najszybciej reagują na zmiany pogody. Wystarczy kilka tygodni bez opadów albo seria ekstremalnych temperatur, by plony gwałtownie spadły i pojawiły się niedobory.

Które produkty zdrożeją najbardziej?

Rolnicy podkreślają, że uprawy warzyw i owoców należą do najbardziej wymagających. Potrzebują stabilnej pogody, odpowiedniej ilości wody i przewidywalnych temperatur. Gdy warunki gwałtownie się zmieniają, skutki bardzo szybko stają się widoczne zarówno na polach, jak i w sklepach.

Największy problem polega na tym, że El Niño potrafi zaburzyć produkcję żywności jednocześnie w wielu krajach. Oznacza to, że trudności mogą pojawić się równolegle w kilku ważnych regionach eksportowych. Jeśli problemy dotkną kilku producentów naraz, ceny zaczynają rosnąć niemal automatycznie.

Już w ostatnich miesiącach Europa obserwowała skutki pogodowych anomalii. Problemy w Hiszpanii, Portugalii i Maroku wpływały na ceny pomidorów, papryki czy cytrusów trafiających na europejskie rynki. Coraz częściej drożeją także produkty sezonowe, które jeszcze kilka lat temu były uznawane za łatwo dostępne.

Analitycy rynku rolnego wskazują również na inne towary szczególnie podatne na skutki El Niño. Na liście znajdują się między innymi warzywa szklarniowe, oliwa z oliwek, kakao, kawa oraz cukier. Część z tych produktów już teraz drożeje na światowych rynkach z powodu problemów klimatycznych i zakłóceń w produkcji. Nawet poranna kawa zaczyna przypominać luksusowy rytuał dla ludzi z mocnym portfelem i słabą pamięcią do rachunków.

Wzrost cen w sklepach. Polska może mocno odczuć skutki zmian

Choć El Niño najmocniej oddziałuje na obszary związane z Pacyfikiem, skutki mogą być odczuwalne również w Europie Środkowej. Prognozy wskazują na możliwość pojawienia się dłuższych okresów upałów i niedoborów opadów także nad Polską. Dla rolnictwa oznacza to kolejne trudne miesiące.

Eksperci zwracają uwagę na ryzyko niższych plonów warzyw gruntowych i problemów z uprawami owoców miękkich. Rosną także obawy dotyczące suszy oraz wyższych kosztów nawadniania pól i sadów. Szczególnie narażone mogą być truskawki, maliny, jabłka, ogórki, ziemniaki oraz sałata.

Problemy nie kończą się jednak na samych uprawach. Wysokie temperatury zwiększają zużycie energii potrzebnej do chłodzenia i przechowywania żywności. Susze ograniczają dostęp do wody, a jednocześnie nadal utrzymują się wysokie ceny paliw i nawozów.

Europejski Bank Centralny już wcześniej ostrzegał, że silne El Niño może dodatkowo napędzać inflację żywnościową. Podobne sygnały płyną również z Wielkiej Brytanii, gdzie analitycy rynku spożywczego coraz częściej wskazują pogodę jako jeden z głównych powodów wzrostu cen podstawowych produktów. Natura wystawia rachunek, a sklepy tylko grzecznie przekazują go dalej klientom przy kasie.

Największe miasta mogą odczuć podwyżki najszybciej

Eksperci przewidują, że mieszkańcy dużych miast mogą szczególnie szybko zauważyć wzrost cen świeżych produktów. Metropolie są mocno uzależnione od regularnych dostaw oraz importu żywności z innych krajów Europy. Gdy podaż zaczyna spadać, ceny reagują niemal natychmiast.

Dotyczy to przede wszystkim produktów sprowadzanych z południa Europy. Jeśli problemy pogodowe ograniczą tamtejsze zbiory, sklepy i bazary w Polsce mogą zacząć podnosić ceny z tygodnia na tydzień. Najbardziej widoczne może to być w przypadku warzyw i owoców sezonowych.

Analitycy nie wykluczają, że ceny części produktów będą rosły szybciej niż ogólna inflacja. Możliwe są również okresowe problemy z dostępnością niektórych towarów. Szczególnie podatne na wahania mają być świeże owoce, warzywa oraz produkty importowane.

Coraz więcej wskazuje na to, że druga połowa 2026 roku może przynieść kolejną falę droższych zakupów spożywczych. Dla wielu rodzin oznaczałoby to jeszcze większą presję na domowe budżety. Człowiek chciał tylko kupić kilka owoców i zrobić sałatkę, a kończy na analizowaniu globalnych prądów oceanicznych.

lech wałęsa solidarność powstanie warszawskie

Lech Wałęsa z nową wersją ws. TW Bolka. Ujawnił, skąd miał pieniądze w PRL

iga świątek ambasadorka lancome

Kiedy gra Iga Świątek? Wszystko już jasne. Kibice mocno się zdenerwują