in

Kosztowny zwrot w programie SAFE. Rachunek urósł o 8 miliardów, a to nie koniec

Finansowanie zakupów po podpisaniu SAFE dla armii staje się droższe. Zmiana oprocentowania programu SAFE oznacza dla Polski dodatkowe miliardy złotych kosztów.

obowiązkowy pobór do wojska 2024
Fot. Depositphotos; X / W. Kosiniak-Kamysz

Wielkie programy zbrojeniowe mają wzmacniać bezpieczeństwo państwa, ale wraz z nimi pojawiają się także ogromne zobowiązania finansowe. Najnowsze wyliczenia pokazują, że nawet pozornie niewielkie zmiany mogą przełożyć się na kwoty liczone w miliardach. Mimo to rząd i wojskowi nie mają wątpliwości co do kierunku obranej strategii.

Gigantyczne zakupy dla armii nabierają tempa

Program SAFE wszedł w etap realizacji pierwszych kontraktów związanych z modernizacją polskich sił zbrojnych. Do krajowych zakładów ma trafić około 120 mld zł przeznaczonych na produkcję nowoczesnego wyposażenia wojskowego. Wśród zamówień znalazły się między innymi wozy bojowe, systemy artyleryjskie oraz sprzęt informatyczny. Kolejnym krokiem mają być zakupy prowadzone wspólnie z zagranicznymi partnerami.

Realizacja zamówień została rozpisana do 2030 roku. Armatohaubice Krab mają zasilić jednostki 11. i 12. Dywizji. Wozy bojowe piechoty Borsuk trafią natomiast do brygady należącej do 16. Dywizji stacjonującej w województwie warmińsko-mazurskim. Program obejmuje także wyposażenie przeznaczone dla Wojsk Obrony Terytorialnej.

Wsparcie ma dotyczyć nie tylko ciężkiego uzbrojenia. W planach znalazły się również zakupy indywidualnego wyposażenia żołnierzy. Mowa między innymi o kamizelkach kuloodpornych i karabinach. Część środków zostanie także przeznaczona na przedsięwzięcia związane z projektem Tarcza Wschód.

Niepozorna zmiana, ogromny rachunek

Polska ma otrzymać w ramach programu SAFE 43,7 mld euro, co odpowiada kwocie przekraczającej 180 mld zł. Początkowo przyjmowano, że koszt finansowania będzie opierał się na oprocentowaniu wynoszącym 3,17 proc. Takie dane przedstawiano również podczas prac legislacyjnych dotyczących programu. Jednocześnie od początku zaznaczano, że stawka ma charakter zmienny.

Nowsze dane przedstawione przez Komisję Europejską pokazują jednak wzrost oprocentowania do 3,32 proc. Różnica wydaje się niewielka, lecz skutki finansowe okazują się bardzo znaczące. Według wyliczeń przy stawce 3,17 proc. całkowite odsetki wyniosłyby 38,8 mld euro. Po wzroście do 3,32 proc. koszt obsługi zadłużenia zwiększa się do 40,6 mld euro.

Oznacza to dodatkowe obciążenie sięgające niemal 1,9 mld euro. Po przeliczeniu na polską walutę daje to około 8 mld zł więcej niż zakładano wcześniej. Eksperci zwracają uwagę, że kolejne zmiany mogą jeszcze wpłynąć na ostateczne koszty. Szczególnie istotne znaczenie mają decyzje dotyczące stóp procentowych.

Dlaczego mimo wszystko Polska stawia na SAFE?

Jak wskazują ekonomiści, każda transza finansowania w programie SAFE funkcjonuje w praktyce jako odrębna pożyczka. Oznacza to, że koszty mogą różnić się w zależności od momentu jej uruchomienia. Mariusz Zielonka z Konfederacji Lewiatan podkreślał, że często błędnie zakłada się istnienie jednego, stałego oprocentowania dla całego programu. W rzeczywistości mechanizm jest bardziej złożony.

Mimo wzrostu kosztów przedstawiciele rządu pozostają zwolennikami wykorzystania unijnego instrumentu. Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że rezygnacja z tej możliwości byłaby poważnym błędem z punktu widzenia interesów państwa. Według władz korzyści związane z modernizacją armii przeważają nad dodatkowymi wydatkami. Argumentem pozostaje także porównanie z kosztami finansowania na krajowym rynku.

Podobne stanowisko prezentują wojskowi. Generałowie oceniają, że realizowane zakupy znacząco zwiększą zdolności operacyjne polskich sił zbrojnych. Właśnie dlatego rosnące koszty nie zmieniają planów dotyczących wykorzystania środków z SAFE. Program pozostaje jednym z najważniejszych filarów modernizacji armii w najbliższych latach.

proktolog dr gmerek tiktok

To najgorszy papier toaletowy na rynku. Znany proktolog z TikToka ostrzega

policja poznań poszukiwani

Zostawili córkę w aucie i poszli pić alkohol. Skończyło się pościgiem policji