Alaksandr Łukaszenka zabrał głos na temat wojny w Ukrainie. W przemówieniu w Grodnie padły zaskakujące deklaracje i tajemnicze słowa skierowane do państw regionu.
Białoruś i Rosja rozpoczęły ćwiczenia związane z użyciem broni jądrowej. Manewry obejmują transport amunicji, działania rakietowe i szkolenie lotnictwa.
Ukraińskie służby alarmują o intensywnych rozmowach Moskwy z Mińskiem. W grze mają być działania militarne, które mogą rozszerzyć konflikt poza Ukrainę.
Donald Tusk przedstawił najnowsze dane dotyczące granicy z Białorusią. Premier mówi o rekordowej skuteczności służb i zmianie, która nastąpiła w ciągu zaledwie kilku lat.
Łukaszenka ogłosił, że Białoruś szykuje armię do działania w warunkach wojennych. Mówił o zagrożeniach przy granicy, dronach i kontroli wojska na ogromną skalę.
Białoruski przywódca wprost wymienił Polskę, kraje bałtyckie i Ukrainę, ostrzegając przed konsekwencjami ewentualnej agresji. Zapowiedział użycie „wszystkiego, co ma”.
Nocą nad wschodnią Polską pojawiły się tajemnicze obiekty. Wojsko natychmiast podjęło działania, a przestrzeń powietrzna została częściowo zamknięta. Co tak naprawdę się stało?
Tajemnicze obiekty nad Polską wywołały natychmiastową reakcję armii. Wojsko wydało pilny komunikat o nocnym naruszeniu granic, a nad częścią kraju wprowadzono specjalne restrykcje dla lotów.
Święta Bożego Narodzenia przyniosły niepokojące incydenty w polskiej przestrzeni powietrznej. Służby przez całą noc monitorowały sytuację, a prezydent Nawrocki pozostawał w stałym kontakcie z dowództwem.
Amerykański think tank ostrzega przed możliwymi operacjami sabotażowymi wymierzonymi w Polskę. Rosja może przygotowywać grunt pod ataki, które następnie przypisze Ukrainie.