w ,

Budujesz dom? Pospiesz się, zanim ceny materiałów kompletnie oszaleją!

Kto szykuje się do budowy domu czy zakupu mieszkania, powinien pospieszyć się, zanim ceny poszybują jeszcze bardziej w górę nawet o 30%!

ceny materiałów budowlanych rosną drożyzna budowa domu kupno mieszkania

Zapanowała nerwowa atmosfera na rynku materiałów budowlanych. Dwucyfrowe wzrosty cen osiągnęły m.in. płyty OSB, materiały termoizolacyjne oraz drewno konstrukcyjne. Kto więc szykuje się do budowy domu czy nawet zakupu mieszkania, powinien pospieszyć się, zanim ceny poszybują jeszcze bardziej w górę – nawet o 30%, alarmują eksperci z Perfect Space.

Ceny materiałów budowlanych mocno rosną

2021 rok stoi pod znakiem rosnących cen materiałów, które z kolei ciągną za sobą wzrosty kosztów związanych z realizacją inwestycji budowlanych.

Statystycznie za materiały budowlane zapłacimy o 7-8% więcej niż jeszcze w roku ubiegłym. Największe podwyżki obejmują płyty OSB, suchą zabudowę, izolacje termiczne, oświetlenie, elektrykę, instalacje i ogrzewanie. A to jeszcze nie koniec– mówi Maciej Balcerek, ekspert z warszawskiego biura architektonicznego Perfect Space.

Dodajmy, że spadek cen nastąpił tylko w dwóch grupach: otoczenie domu (-0,1 proc.) oraz ściany, kominy (-6,1 proc.). W pozostałych 19-tu, ceny poszły w górę.

Dlaczego ceny materiałów budowlanych rosną?

Rynek surowców i półproduktów do wyrobu materiałów budowlanych pokazuje się z mocno niestabilnej strony, a to pociąga za sobą zmiany cenowe. Winna jest też ograniczona dostępność danych grup produktowych. Jednocześnie, im dłużej trwa realizacja inwestycji, tym i koszty wykonawcze zmierzają ku górze. Koło się więc zamyka.

Poza tym, jak dodaje Balcerek, na wysokie ceny materiałów budowlanych wpływają także częściowe braki w asortymencie i konieczność poszukiwania alternatyw oraz wyższe koszty transportu, energii i pracy.

Nie pomagają także problemy na światowych giełdach, m.in. aluminium, boom budowlany oraz coraz wyraźniej nabierająca wiatru w żagle inflacja.

Drożejące mieszkania i domy

Nie tylko budowa, ale i zakup mieszkania wiąże się dziś z koniecznością poniesienia wyższych opłat. Dlaczego? Ponieważ od początku roku deweloperzy odnotowują rekordowy popyt na nowe mieszkania. Tymczasem to właśnie ceny materiałów budowlanych oraz perspektywy ich kształtowania w przyszłości są niezwykle istotnym elementem planowania inwestycji na rynku mieszkaniowym.

Nie może być inaczej – wysokie ceny będą powodować malenie liczby nowych inwestycji mieszkaniowych, dawać jeszcze większy popyt przy zmniejszonej dostępności lokali, a co za tym idzie – wyższe ceny za metr kwadratowy.

POLECAMY:
Drożyzna nad morzem! Paragony grozy, ceny w barach z kosmosu

Analizując budowę domu, dziś kosztować nas to będzie o 20-25% więcej niż jeszcze dwa-trzy lata temu. Można więc oszacować, że całkowity koszt budowy piętrowego jednorodzinnego domu o powierzchni użytkowej 180 mkw. w 2021 roku pociągnie za sobą wydatek rzędu 900 tys. zł netto (ponad połowę tych kosztów stanowić będzie wybudowanie budynku i doprowadzenie go do stanu deweloperskiego). Na wykończenie wnętrz, w zależności od standardu, potrzeba minimum 150 tys., optymalnie – przynajmniej 2x więcej. Oznacza to średnio 20 proc. wszystkich kosztów.

Końca nie widać?

To nie pocieszy inwestorów, ale dostawcy nie są w stanie szczegółowo określić, kiedy poprawi się dostępność drożejących produktów z grup towarowych. A to może oznaczać kolejne wzrosty. Patrząc na przykładzie stolarni, których materiały drożeją średnio o 5% co 1-2 tygodnie, możemy spodziewać się, że cena kuchni u stolarza za 3 miesiące może być o 30% wyższa! Kto więc buduje czy wykańcza dom, lepiej by nie tracił czasu i pospieszył się. W budowlance, jak nigdzie indziej, dziś najbardziej pasującym powiedzeniem jest „czas to pieniądz”.

Źródło: www.PerfectSpace.pl

Co myślisz?

adam niedzielski bat na antyszczepionkowców nie chcą się szczepić telefon

Nie chcą się zaszczepić na COVID-19. Rząd właśnie znalazł na nich bat

polski ład składka zdrowotna kalkulator sośnierz nfz podatki ryczałt

Ekspert ostrzega: „Fatalne, niebezpieczne!” Chodzi o Polski Ład i służbę zdrowia