Wszyscy przejęci są wczorajszym odejściem królowej Elżbiety II. W tym czasie PiS stara się to wykorzystać, aby na nowo rozpocząć dyskusję o zmianach, które mają partii ułatwić wygranie kolejnych wyborów. Wszystko w obawie o to, że inflacja i drożyzna zmiecie partię z piedestału.
Kaczyński zmieni ordynację wyborczą? Spotkanie na szczycie
Część opozycji twierdzi, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wykorzystuje fakt, że naród obecnie zainteresowany jest śmiercią Elżbiety II. W cieniu narodowej tragedii Wielkiej Brytanii i 12 dni żałoby rozmyśla o tym, jak uczynić, by wygrać kolejne wybory parlamentarne, które już za rok.
Jak podali dziennikarze portalu „Wirtualna Polska„, 9 września odbyć się ma dyskusja wewnątrz partii na temat zmian w ordynacji wyborczej. Co ciekawe zmiany te mają zostać wprowadzone bez zgody premiera Mateusza Morawieckiego i innych członków kierownictwa partii.
Kaczyński na piątek 9 września miał zorganizować pilną naradę kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości w celu omówienia tego pomysłu. Podczas spotkania ma być też omawiana potencjalna data wyborów.
Podczas dzisiejszego spotkania PKP zabraknie wiceprezesów PiS: Mateusza Morawieckiego (premier jest w Kijowie) i Joachima Brudzińskiego. Dlatego, jak słyszymy, żadne wiążące decyzje nie powinny dziś zapaść. https://t.co/OTqCCD8lpc
— Michał Wróblewski (@wroblewski_m) September 9, 2022
Kaczyński zmieni ordynację wyborczą? Spotkanie na szczycie
Na spotkaniu zabraknie premiera Mateusza Morawieckiego, z którym podobno (według niektórych mediów) Jarosław Kaczyński coraz mniej się liczy. Głosy z wnętrza ugrupowania również ujawniły, że prezes jest szefem rządu coraz mocniej zawiedziony.
– Sytuacja nie jest łatwa. Omówione zostaną kwestie legislacyjne, projekty ustaw, plany związane z pomocą dla ludzi w sezonie grzewczym – poinformowała anonimowa osoba z Prawa i Sprawiedliwości. Cytat ten opublikowali dziennikarze WP.
W obawie przed klęską w wyborach (na co wskazuje już niemal każdy sondaż polityczny), PiS ma też dokonać prób maksymalnego przesunięcia wyborów samorządowych. Jest mowa nawet o terminie półrocznym. Przy okazji liczba okręgów wyborczych ma zostać zwiększona z 41 do 100, co ma dać Kaczyńskiemu pewne zwycięstwo.
Na drodze do osiągnięcia tego celu może stanąć prezydent Andrzej Duda, który według nieoficjalnych doniesień nie zgodzi się na to i nie podpisze ustaw zmieniających prawo wyborcze.


