w ,

HAHAHA!HAHAHA! JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY!

To zdjęcie z plaży na Helu podbija internet. Internauci wściekli. „Egoizm i samowolka”

Trzeba przyznać, że Polacy zawsze znajdą idealny sposób na to, aby podczas słonecznych kąpieli nad Morzem Bałtyckim nikt nie zaburzył im strefy komfortu.

parawaning nad polskim morzem
Fot. Facebook / From Poland with Love

Lato w pełni, plaże pełne i wydawało by się, że wszystko gra. Jak bumerang powrócił jednak temat tak zwanego parawaningu, czyli sportu narodowego Polaków. Wypoczywający nad polskim morzem turyści z całego kraju nie wiedzą chyba jednak, jak poprawnie używać parawanu. Przypominamy – nie służy on do zagarniania publicznej plaży tylko dla siebie.

Parawaning powrócił wraz z latem. Na plaży zbudowali sobie koloseum

Egoizm Polaków powrócił wraz z ciepłymi i słonecznymi dniami. Znów na polskich plażach rozciągają się – jak długie i szerokie – kolorowe parawany. Każdy próbuje w tym tłoku znaleźć skrawek piasku dla siebie. Czasem jednak idzie to zbyt daleko, co najlepiej obrazuje Koloseum zbudowane przez polskich turystów na plaży w Helu.

Ta para pojawiła się na plaży i natychmiast zagarnęła znaczną część publicznego terytorium tylko dla siebie i dbając o to, aby w promieniu kilku metrów nikt się nie położył. Małżeństwo tym samym skutecznie odgrodziło się od reszty i mogło spokojnie wypoczywać. Nikt nie miał możliwości zakłócić im wakacyjnej sielanki.

„Janusz i Grażyna na wywczasie” – piszą internauci

Zdjęcie przygotowanej z mozołem konstrukcji przypominającej jeden z najważniejszych rzymskich zabytków pojawiło się na popularnym profilu na Facebooku (From Poland with Love) i szybko zyskało uwagę. Internauci określili to mianem „polskiego Koloseum„. Czego zabrakło tej parze? Najpewniej zwykłego szacunku do publicznej przestrzeni, ale przede wszystkim do innych turystów.

Internauci szybko zareagowali na zdjęcie nazywając takie zachowanie samowolką i ogromnym egoizmem. Inni nawoływali, by jakoś tę kwestię w końcu uregulować prawnie. Jak zauważyła jedna z komentujących fotografię osób, doszło niemalże do prywatyzacji publicznej plaży, co nie powinno mieć miejsca.

Na to niepokojące zjawisko, które widać od wielu lat nad naszym pięknym morzem, zwraca uwagę coraz większa liczba turystów. Wszystkich denerwuje to nie mniej niż tłok czy gołe torsy brzuchatych panów przechadzających się głównymi ulicami nadmorskich kurortów. Spora część turystów uznaje widocznie, że skoro i tak nikt ich nie tam nie zna, to wolno wszystko.

wagnerowcy chca isc na warszawe

Wagnerowcy przyjadą do Polski? Amerykanie ostro reagują. „Jeśli będzie to konieczne…”

pikniki rodzinne pis kaczyński

Kaczyński na pikniku chciał alkoholu. „Przecież ja mówię o innym popiciu” [NAGRANIE]