in ,

PŁACZĘPŁACZĘ

Tyle kosztowały go nowe zęby. „Wydałem spadek po babce. Nie wiem, kogo na to stać”

Dwie trzecie Polaków zarabia poniżej średniej krajowej, co sprawia, że kompleksowe leczenie stomatologiczne pozostaje poza ich zasięgiem. Nowe zęby kosztują majątek.

implanty zębów forum
Fot. Depositphotos

Astronomiczne koszty leczenia stomatologicznego zmuszają Polaków do zaciągania kredytów i szukania oszczędności. Pacjenci wydają dziesiątki tysięcy złotych na ratowanie uzębienia, a ceny implantów nadal pozostają poza zasięgiem większości społeczeństwa.

Dramat u dentysty. Polacy tracą zęby i oszczędności życia

Ludzkie dramaty w gabinetach stomatologicznych stają się codziennością. Polacy nie tylko tracą zęby, ale również oszczędności życia. Historia pana Tomasza opisana przez serwis Medonet pokazuje skalę problemu. Mężczyzna wydał niemal 45 tysięcy złotych na ratowanie swojego uzębienia.

Gdyby nie spadek po babci, nie byłoby mnie na to stać. To równowartość jednej czwartej kawalerki – przyznaje ze smutkiem. Statystyki są w tej kwestii bezlitosne. Przeciętny Polak po 35 roku życia ma tylko 21 własnych zębów, podczas gdy komplet to 28 zębów. Siedem brakujących zębów to nie tylko problem estetyczny, ale przede wszystkim zdrowotny.

Na profesjonalne leczenie stać jednak nielicznych. Asia, redaktorka w miesięczniku zarabiająca średnią krajową, przekonała się o tym na własnej skórze. Nieszczęśliwy wypadek podczas wakacji kosztował ją utratę czterech przednich zębów.

Wydałam półroczne zarobki na implanty. Przez dwa lata spłacałam raty po niemal tysiąc złotych miesięcznie – opowiada kobieta. Narodowy Fundusz Zdrowia w jej przypadku nie pomógł – refundacja przysługuje dopiero przy braku pięciu zębów, i to jedynie na protezy.

Problem dotyka również emerytów. Pan Radosław, mimo „sensownej emerytury”, musiał zaciągnąć pożyczkę na dwa implanty. Koszt? Dziewięć tysięcy złotych. „Nie wiem, co robią ludzie, którzy spłacają kredyt za mieszkanie i mają na utrzymaniu dzieci” – zastanawia się mężczyzna.

Zęby za cenę małego mieszkania. Pacjenci załamują ręce

Jeszcze trudniejsza sytuacja spotkała panią Jadwigę. Refluks zniszczył jej uzębienie, a pandemia opóźniła leczenie. Finalna diagnoza okazała się druzgocąca – cztery implanty plus korony na pozostałe zęby. – To nie była kwestia estetyki, chodziło o ratowanie przednich zębów – tłumaczy kobieta.

Rachunek? Czterdzieści pięć tysięcy złotych. Część zapłaciła kartą kredytową, część pożyczyła od rodziców, a resztę pokryła z kolejnej pożyczki. Ceny implantów w Polsce znacząco różnią się w zależności od lokalizacji.

W Warszawie jeden implant wraz z koroną to wydatek od 3000 do 4500 złotych. Niektórzy szukają tańszych rozwiązań poza granicami kraju. Pan Eugeniusz zdecydował się na leczenie na Ukrainie, gdzie za pełen łuk zębowy na czterech implantach zapłacił połowę polskiej ceny.

Wysokie koszty leczenia stomatologicznego mają historyczne korzenie. Przez stulecia usługi dentystyczne pozostawały domeną zamożnych. Gdy powstawały systemy ubezpieczeń zdrowotnych, stomatologia została z nich w dużej mierze wyłączona. Stan uzębienia uznawano za problem prywatny, niezwiązany ze zdrowiem publicznym.

Obecnie w Polsce bezpłatna pozostaje jedynie podstawowa profilaktyka i leczenie próchnicy. Od października NFZ refunduje wypełnienia światłoutwardzalne, zastępując „srebrne” plomby. Dorośli mogą liczyć na bezpłatne leczenie kanałowe, ale tylko w przypadku siekaczy i kłów. Wszystko poza tym wymaga własnego finansowania.

Dwie trzecie Polaków zarabia poniżej średniej krajowej, co sprawia, że kompleksowe leczenie stomatologiczne pozostaje poza ich zasięgiem. Historie pacjentów pokazują, że ratowanie uzębienia często oznacza wieloletnie zobowiązania finansowe lub konieczność drastycznych wyrzeczeń. Niestety, nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się szybko zmienić.

kolęda ile na ofiarę

Księża będą chodzić po domach. „Wyraz najwyższej pogardy”. Białostocka parafia ostrzega

donald tusk we francji

2025 rok będzie złym rokiem dla Polski? „Ograniczony stan wyjątkowy”