in ,

Rząd rozważa podniesienie składki zdrowotnej. Trwają rozmowy w koalicji

Minister zdrowia zabrała głos po sejmowym głosowaniu. Padły deklaracje o zmianach w ochronie zdrowia i możliwym podwyższeniu składki dla wybranych grup.

dziura w budżecie nfz
Fot. Depositphotos

Coraz mocniej wraca temat pieniędzy dla ochrony zdrowia, a wraz z nim rosną emocje wokół możliwych zmian w składce zdrowotnej. W rządzie słychać już nie tylko o brakujących miliardach, ale też o grupach, które mogą zostać objęte nowymi zasadami finansowania systemu. Jeśli dojdzie do podwyższenia składki, nastąpi to najpewniej tuż po wyborach.

Burza wokół składki zdrowotnej. Minister mówi o zmianach i wskazuje konkretną grupę

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że sytuacja wokół Ministerstwa Zdrowia może gwałtownie się zaostrzyć. Opozycja przekonywała, że system ochrony zdrowia znajduje się w coraz trudniejszym położeniu finansowym i domagała się odwołania minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Debata w Sejmie była wyjątkowo napięta, a temat pieniędzy dla służby zdrowia ponownie znalazł się w centrum politycznego sporu.

Ostatecznie wniosek o wotum nieufności nie uzyskał większości. Przeciw odwołaniu minister zagłosowało 238 posłów, natomiast za było 212 parlamentarzystów. Dziewięciu deputowanych nie wzięło udziału w głosowaniu, a wśród osób broniących szefowej resortu znalazła się między innymi Anna Maria Żukowska.

Za odwołaniem minister opowiedzieli się wszyscy obecni na sali przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Do tego grona dołączyli również posłowie niezrzeszeni: Marek Jakubiak, Marcin Józefaciuk i Paulina Matysiak, a także członkowie koła Razem. Sam wniosek uzasadniano pogłębiającym się kryzysem finansowym w ochronie zdrowia.

Po głosowaniu minister zdrowia postanowiła odnieść się do zarzutów publicznie. W rozmowie na antenie Polsat News przekonywała, że w systemie widać już efekty wprowadzanych zmian. Jednocześnie przyznała, że wiele obszarów nadal wymaga uporządkowania.

Minister mówi o sukcesach i brakujących miliardach

Jolanta Sobierańska-Grenda podkreślała, że podczas wizyt w różnych częściach kraju dostrzega pozytywne reakcje pacjentów na zmiany w ochronie zdrowia. Według niej środki przeznaczone na system zaczynają przynosić konkretne rezultaty. Wskazała przede wszystkim rozwój e-rejestracji, która ma ułatwiać dostęp do terminów wizyt.

Minister zapowiedziała również rozszerzenie systemu o kolejne specjalizacje od 1 lipca. Dodatkowo w procedowaniu znajduje się ustawa dotycząca szeroko rozumianego e-zdrowia. Resort chce wprowadzić także rozwiązania związane z e-konsylium, które mają przyspieszyć diagnostykę i usprawnić pracę placówek medycznych.

Szefowa resortu zdrowia przyznała jednak, że sytuacja finansowa nadal pozostaje trudna. Jak zaznaczyła, obecnie na system przeznaczanych jest już około 220 miliardów złotych, ale mimo to nadal mówi się o brakach sięgających nawet 15-16 miliardów. Minister podkreślała przy tym konieczność racjonalnego wydawania środków publicznych.

W wypowiedzi pojawił się też temat dalszego zwiększania finansowania ochrony zdrowia. Sobierańska-Grenda zaznaczyła, że zawsze będzie opowiadała się za większymi pieniędzmi dla systemu. Jednocześnie przyznała, że na stole pojawiają się różne propozycje dotyczące sposobu zdobycia dodatkowych środków.

Padła deklaracja o składce zdrowotnej

Największe emocje wywołały jednak słowa dotyczące składki zdrowotnej. Minister zdrowia jasno zaznaczyła, że popiera solidarne finansowanie systemu ochrony zdrowia. W jej ocenie poważnej dyskusji wymagają dziś grupy, które płacą składkę na znacznie niższym poziomie niż pozostali.

Sobierańska-Grenda wskazała wprost na rolników. Zastrzegła jednak, że rozmowa nie dotyczy wyłącznie jednej grupy zawodowej, lecz szerszego modelu finansowania publicznej ochrony zdrowia. To właśnie ten fragment wypowiedzi natychmiast wywołał polityczne komentarze i kolejne pytania o możliwe zmiany.

Minister wspomniała również o możliwości wprowadzenia nowych rozwiązań podatkowych związanych z finansowaniem systemu. Nie przedstawiła jednak konkretnych projektów ani terminów ewentualnych zmian. Z jej wypowiedzi wynikało jednak jasno, że resort nie zamyka się na żaden scenariusz.

Dyskusja o składce zdrowotnej może więc dopiero nabierać tempa. Zwłaszcza że równolegle rząd mierzy się z rosnącymi kosztami funkcjonowania ochrony zdrowia i presją dotyczącą poprawy dostępności świadczeń. Po sejmowym głosowaniu minister utrzymała stanowisko, ale polityczna temperatura wokół resortu wcale nie opadła.

ziobro w usa republika

Ziobro w USA. Wiemy, co zamierza. Szokujące fakty wyszły na światło dzienne

hołownia o mediach

Hołownia ostro o mediach publicznych. „Bardzo źle to wygląda, ręce opadają”