Kiedy socjolodzy i demografowie zaczęli zestawiać dane z ostatnich lat, obraz, który się przed nimi wyłonił, okazał się naprawdę wstrząsający. Polacy żenią się coraz rzadziej, coraz później, a jeśli już decydują się na formalizację związku, to niekoniecznie przed obliczem księdza. Trend, który jeszcze niedawno można było uznać za chwilowe odchylenie, stał się trwałą rzeczywistością.
Śluby kościelne. Statystyki są bezlitosne. Polacy masowo rezygnują
Internet huczy od komentarzy, a eksperci od demografii łapią się za głowy, analizując kolejne raporty i sondaże. Zmiany, które dokonały się w ciągu zaledwie dekady, przyprawiają o zawrót głowy. Najważniejsze dane kryją się jednak głębiej – i dopiero one pokazują, jak bardzo Polska pod względem obyczajowym odmieniła się w ostatnich latach. Co tak naprawdę sprawia, że Polki i Polacy coraz chętniej omijają ołtarze i urzędy stanu cywilnego? Odpowiedź jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego opublikował raport „Annuarium Statisticum Ecclesiae in Polonia 2024″, z którego wynika, że w 2024 roku udzielono 68,3 tys. ślubów kościelnych. Dla porównania – w 2019 roku było ich 125 tysięcy, a w 2014 roku aż 132,2 tysiące. Oznacza to spadek o ponad 48 procent w ciągu zaledwie dekady. Nie jest to jednak wyłącznie problem Kościoła.
Główny Urząd Statystyczny podaje, że w 2025 roku łącznie zawarto 133 tysiące małżeństw – mniej niż w covidowym 2020 roku, gdy mimo pandemicznych obostrzeń ceremonie odbyły się 12 tysięcy razy częściej. Rekordowy rok 2008 przyniósł aż 257,7 tysięcy ślubów. Przełom nastąpił w latach 2023–2024, gdy po raz pierwszy w historii nowożytnej Polski śluby cywilne przewyższyły liczebnie kościelne – spośród 135,4 tys. ceremonii aż 75,7 tys. miało charakter świecki.
Zmieniło się też to, kiedy Polacy decydują się na ten krok. GUS wskazuje, że mediana wieku nowożeńców wzrosła między 2000 a 2024 rokiem o około sześć lat — mężczyźni żenią się przeciętnie w wieku 32 lat, kobiety wychodzą za mąż mając około 30 lat.
Niepewność zamiast obrączki
Demografka prof. Jolanta Grotowska-Leder wskazuje w wypowiedzi dla radia TOK FM, że Polacy — a zwłaszcza kobiety – coraz częściej wybierają mniej sformalizowane związki, ceniąc swobodę i elastyczność ponad instytucję małżeństwa. Jej zdaniem niepewność współczesnych czasów sprawia, że małżeństwo przestało pełnić rolę zabezpieczenia, którą odgrywało jeszcze pokolenie temu.
Równolegle spada zaufanie do Kościoła katolickiego. Z sondażu IBRiS dla PAP wynika, że między 2016 a 2025 rokiem zaufanie to obniżyło się z 58 do 35,1 procent. Co ciekawe, badanie ISKK przeprowadzone wśród ponad 4 tysięcy małżeństw pokazuje, że pary decydujące się na ślub kościelny coraz częściej kierują się względami moralnymi, nie religijnymi.
Niemal połowa badanych przyznała, że głównym motywem była decyzja podjęta ze względu na partnera. Chęć życia w wierności zadeklarowało 92,1 proc. ankietowanych, a pragnienie nierozerwalnego związku – 87,9 proc. „Dążenie do świętości” i „wierność nauczaniu Kościoła” wskazało już znacznie mniej respondentów – odpowiednio 50,3 i 47,5 procent.
Źródło: Polsat News


