in

Nie żyje znany dziennikarz TVP. Przez lata prowadził kultowy program

Nie żyje Stanisław Janicki — historyk kina, krytyk i twórca legendarnego programu „W starym kinie”. Ceniony publicysta miał 92 lata.

Fot. Depositphotos

Przez lata był dla widzów przewodnikiem po filmowych historiach sprzed dekad. Jego głos i charakterystyczny sposób opowiadania znały całe pokolenia Polaków. Teraz pojawiła się wiadomość, która poruszyła środowisko filmowe i miłośników klasycznego kina.

Nie żyje Stanisław Janicki. Przez dekady przypominał Polakom magię dawnego kina

Przez wiele lat należał do najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z historią filmu w Polsce. Widzowie kojarzyli go przede wszystkim z elegancją, spokojem i ogromną wiedzą o kinie sprzed dekad. Potrafił opowiadać o starych produkcjach w sposób, który przyciągał przed telewizory kolejne pokolenia. Dla wielu osób stał się symbolem filmowej klasyki.

Informację o jego śmierci przekazał Urząd Miejski w Bielsku-Białej. To właśnie tam Stanisław Janicki spędził ostatnie lata swojego życia. Wiadomość szybko obiegła media i środowisko związane z kulturą. Ceniony historyk kina miał 92 lata.

Janicki urodził się 11 listopada 1933 roku w Czechowicach-Dziedzicach. Już od początku swojej zawodowej drogi związał się z tematyką filmową. Współpracował z magazynami „Film” oraz „Kino”, gdzie rozwijał działalność publicystyczną. Z czasem stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci zajmujących się popularyzacją historii kina.

Jego aktywność nie ograniczała się wyłącznie do pisania o filmach. Pracował również w Wytwórni Filmów Oświatowych w Łodzi oraz w Wytwórni Filmów Poltel. Angażował się zarówno w projekty dokumentalne, jak i edukacyjne. Dzięki temu zdobywał doświadczenie, które później wykorzystał w telewizji.

„W starym kinie” już nigdy nie zabrzmi tak samo

Największą popularność przyniósł mu autorski program „W starym kinie”. Stanisław Janicki był nie tylko jego prowadzącym, ale także twórcą całego cyklu. Audycja pojawiła się na antenie Telewizji Polskiej w 1967 roku. Przez ponad trzy dekady pozostawała jednym z najważniejszych programów poświęconych klasyce kina.

„W starym kinie” emitowano nieprzerwanie aż do 1999 roku. Program osiągnął status rekordzisty pod względem długości emisji wśród polskich audycji filmowych. Dla wielu widzów był obowiązkowym punktem weekendowego wieczoru. To właśnie dzięki Janickiemu tysiące osób poznawały kino z pierwszej połowy XX wieku.

Charakterystyczne były nie tylko prezentowane filmy, ale również sposób ich zapowiadania. Janicki potrafił tworzyć atmosferę, która przenosiła widzów do dawnych czasów. Opowiadał o aktorach, kulisach produkcji i historii kina z wyjątkową lekkością. Widzowie cenili go za kulturę słowa i ogromną wiedzę.

Jego działalność telewizyjna nie zakończyła się jednak na jednym programie. W późniejszych latach współpracował także ze stacją Kino Polska. Tam przygotowywał cykl „Seans w Iluzjonie”, w którym poprzedzał projekcje rozbudowanymi komentarzami. Dotyczyły one przede wszystkim filmów z lat 20., 30. i 40. XX wieku.

Nie tylko telewizja. Zostawił po sobie znacznie więcej

Stanisław Janicki działał również jako wykładowca akademicki. Przekazywał swoją wiedzę kolejnym pokoleniom pasjonatów kina i kultury filmowej. Był ceniony za doświadczenie oraz umiejętność opowiadania o historii filmu w przystępny sposób. Wielu studentów traktowało go jako autorytet.

Znany historyk kina był także obecny w radiu. W RMF Classic prowadził audycję „Odeon Stanisława Janickiego”. Program przyciągał słuchaczy zainteresowanych dawnym kinem oraz historią największych produkcji. Dzięki radiowej formule mógł jeszcze szerzej dzielić się swoją pasją.

W swojej karierze zajmował się również reżyserią i scenariopisarstwem. Tworzył produkcje fabularne, dokumentalne oraz filmy oświatowe. Wśród najbardziej znanych tytułów znalazły się „Brat papieża”, „Scena pełna muzyki i tańca” oraz „Kruk”. Jego dorobek obejmował wiele różnych form działalności artystycznej.

Odejście Stanisława Janickiego oznacza koniec ważnego rozdziału w historii polskiej kultury filmowej. Przez dekady przypominał widzom o produkcjach, które dla wielu mogły zostać zapomniane. Dzięki jego pracy klasyczne kino wciąż znajdowało nowych odbiorców. Pozostawił po sobie dorobek, który na trwałe zapisał się w historii polskich mediów.

ranking ekspresów do kawy 2024

Fałszywa kawa zalewa nasze sklepy. Na to trzeba uważać podczas zakupów

siostra łucja o polsce

Wizja s. Łucji o III wojnie światowej. Co czeka Polskę? Zakonnica wskazała miasta