in

Pensje nauczycieli od września w górę. Większość wpadnie w 32 proc. PIT

Nauczyciele szykują się do nowego roku szkolnego i liczą na grubsze portfele. Sprawdziliśmy, kto naprawdę zobaczy wyższą kwotę na koncie od września 2026 roku.

10 tys nauczycieli do zwolnienia
Fot. Depositphotos

Dla uczniów wrzesień to powrót do ławek, ale dla nauczycieli znaczy znacznie więcej. To wtedy zapadają decyzje przesądzające o tym, jak będzie wyglądał kolejny rok pracy i ile zostanie w portfelu. Pytanie o pieniądze wraca co roku z tą samą siłą, a tegoroczna odpowiedź wcale nie jest oczywista.

Wrzesień liczy się bardziej niż Nowy Rok

Dla nauczycieli prawdziwy początek roku wypada nie w styczniu, lecz we wrześniu. To wtedy ruszają zajęcia, a wraz z nimi nowe obowiązki i plany na cały rok. Tuż przed wakacjami zainteresowanie pensjami wyraźnie rośnie. Pracownicy oświaty pytają, czy nowy rok dorzuci im kilka złotych.

Emocje są tym większe, że płace zmieniły się już na początku roku. W pierwszych miesiącach 2026 roku nauczyciele dostali podwyżki rzędu 3 proc. Wyższe kwoty trafiły na konta dopiero w drugim kwartale. Przyszły jednak z wyrównaniem od stycznia, więc nikt nie stracił na zwłoce.

Każda taka zmiana rozpala spór, czy zarobki w oświacie nadążają za kosztami życia. W pokojach nauczycielskich wraca pytanie, ile realnie zostaje na rękę. Część kadry po cichu liczy, że wrzesień powtórzy wiosenny scenariusz. Inni wolą poczekać na konkretne decyzje.

Zanim padnie najważniejsza odpowiedź, warto spojrzeć na stawki. Różnice między grupami nauczycieli bywają spore. Na ostateczną wypłatę wpływa znacznie więcej niż sama pensja podstawowa. Dopiero pełny obraz tłumaczy, czemu osoby o podobnym stażu zarabiają inaczej.

Tyle dziś zarabiają nauczyciele

Po tegorocznej podwyżce nauczyciel początkujący ma około 5308 zł brutto pensji zasadniczej. To mniej więcej 155 zł więcej niż wcześniej. Kolejny szczebel zajmuje nauczyciel mianowany z pensją zasadniczą około 5469 zł brutto. W jego przypadku podwyżka sięgnęła około 159 zł.

Najwyższą stawkę zasadniczą notują nauczyciele dyplomowani. Ich pensja podstawowa to około 6397 zł brutto, o jakieś 186 zł więcej niż przed zmianami. Te kwoty pokazują jednak tylko punkt wyjścia. Na wypłatę składa się dużo więcej elementów, więc finanse pedagogów różnią się nawet przy tym samym stopniu awansu.

Do pensji zasadniczej dochodzą bowiem różne dodatki. Nauczyciel może liczyć między innymi na dodatek za wysługę lat, dodatek motywacyjny, świadczenia za warunki pracy czy dodatek wiejski. Nie każdy pracownik szkoły dostaje jednak wszystkie składniki naraz. O ostatecznej kwocie decyduje indywidualna sytuacja danej osoby.

Wielu pedagogów podnosi dochody dzięki godzinom ponadwymiarowym. Inni pracują tylko na podstawowym etacie, co w dużych miastach rodzi kłopoty z rosnącymi rachunkami. Dodatkowym zastrzykiem gotówki pozostaje trzynasta pensja. Odpowiada ona 8 proc. rocznych dochodów i trafia do szkół najpóźniej do końca marca.

Co naprawdę przyniesie wrzesień?

Tu pada odpowiedź, na którą czeka większość kadry. Na wrzesień 2026 roku nikt nie zaplanował powszechnej podwyżki dla całego środowiska. Stawki zasadnicze zostaną więc na dotychczasowym poziomie. Spora część pedagogów zacznie rok bez zmian na pasku wynagrodzenia.

To jednak nie cała prawda, bo nie wszyscy zobaczą identyczne kwoty co dotąd. Część nauczycieli może dostać więcej z zupełnie innych powodów. Decyduje o tym kilka sytuacji, które zbiegają się z początkiem roku. Wystarczy spełnić jeden z warunków, by pasek wypłaty wyglądał inaczej.

Na wyższe pieniądze liczyć mogą przede wszystkim osoby, które w wakacje domkną awans zawodowy. Zdobycie kolejnego stopnia automatycznie podnosi wynagrodzenie. Większą kwotę zobaczą też nauczyciele, którym szkoła powierzy od września dodatkowe zadania. Najlepszy przykład to wychowawstwo, za które przysługuje dodatek od 300 do 500 zł brutto, zależnie od miasta.

Do tego dochodzi świadczenie urlopowe, które w 2026 roku ma wynieść 2943,23 zł brutto, czyli mniej więcej 2600 zł na rękę. Suma składników sprawia, że wypłata jednego nauczyciela bywa inna niż pensja koleżanki z tego samego pokoju. Klucz tkwi nie w odgórnej podwyżce, lecz w indywidualnej sytuacji każdego pracownika. Dlatego część kadry poczuje różnicę, a reszta zacznie rok dokładnie tam, gdzie go skończyła.

safe nawrockiego

Wstrząsające wieści o prezydencie. „Karol Nawrocki jest poważnie zagrożony”

chorwacja pogoda na 10 dni

Chorwacja drenuje kieszenie polskim turystom. „Byliśmy zaskoczeni i rozczarowani”