in

Pomnik Matki Boskiej w Konotopiu na ukończeniu. Ma prawie 60 metrów

W Konotopiu pod Toruniem powstaje monumentalna figura Matki Boskiej Bolesnej. Inwestycja ma zakończyć się w sierpniu 2026 roku i ma szansę stać się nowym symbolem regionu.

pomnik matki boskiej w konotopiu koszt kiedy otwarcie
© Fot. Burbonik.pl

W niewielkiej miejscowości na Kujawach trwa inwestycja, która już teraz przyciąga uwagę nie tylko wiernych, ale także osób zainteresowanych niezwykłymi przedsięwzięciami budowlanymi. Skala projektu sprawia, że po zakończeniu prac obiekt może znaleźć się w gronie najbardziej rozpoznawalnych pomników sakralnych w Europie.

Pomnik Matki Boskiej w Konotopiu prawie gotowy. Ma przyciągać pielgrzymów i turystów

Budowa trwa w Konotopiu w województwie kujawsko-pomorskim, niedaleko Torunia. Fundatorem inwestycji jest polski miliarder Roman Karkosik, a prace rozpoczęły się zgodnie z zapowiedziami w 2025 roku. Do wykonania konstrukcji przewidziano około 2500 metrów sześciennych betonu. Zakończenie robót zaplanowano na sierpień 2026 roku.

Sama figura Matki Boskiej Bolesnej ma przekroczyć 40 metrów wysokości. Zostanie ustawiona na 15-metrowym postumencie w kształcie korony, który jednocześnie będzie pełnił funkcję tarasu widokowego. Łączna wysokość całej konstrukcji osiągnie 55,6 metra. Oznacza to, że monument przewyższy zarówno figurę Jezusa w Świebodzinie, jak i Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro, który wraz z cokołem mierzy 38,5 metra.

Twórcy przedsięwzięcia podkreślają, że obiekt ma służyć przede wszystkim jako miejsce modlitwy i kontemplacji. Położenie w pobliżu sanktuarium ma sprzyjać pielgrzymkom oraz spotkaniom wiernych. Inwestorzy liczą również na zainteresowanie turystów odwiedzających region. Poświęcenie pomnika zaplanowano na 15 sierpnia 2026 roku, a gotowa budowla ma stać się jednym z najbardziej charakterystycznych symboli Kujaw i Pomorza.

kolekta co to znaczy

Ksiądz znalazł to w koszyku po mszy. Wściekł się. „Już lepiej nie wrzucać nic”

kieszonkowcy w barcelonie paryżu londynie rzymie

Te duże miasta w Europie są pełne kieszonkowców. Tu najłatwiej stracić portfel