W centrum awantury znalazł się poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Jabłoński, którego komentarz na temat wyglądu meksykańskiej judoczki wywołał falę oburzenia. – Oto zawodniczka, która pokonała dziś w judo reprezentantkę Polski, a potem zdobyła olimpijski medal – napisał sugerując, że był to mężczyzna.
Stanowcze słowa posła PiS. „Widzimy przecież, jak wygląda”
Wszystko zaczęło się od przegranej polskiej judoczki Angeliki Szymańskiej z Priscą Acalaraz Aviti z Meksyku. Poseł Jabłoński, zamiast skupić się na sportowej rywalizacji, postanowił skomentować wygląd zwycięskiej zawodniczki.
Na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał udostępnił zdjęcie zawodniczki z krótkim opisem. – Co Państwo o tym sądzicie? Komentatorzy w TV nie odważyli się na jedno słowo krytyki, chyba boją się, że poniosą konsekwencje jak Przemysław Babiarz – dodał polityk PiS.
Kontrowersje przybrały na sile, gdy polityk został poproszony o wyjaśnienie swojego stanowiska w radiu TOK FM. Zamiast wycofać się ze swoich słów, Jabłoński pogłębił kryzys. – Uważam, że jest to problem systemowy i jest wiele takich przypadków, gdzie występują zawodniczki, co do których są wątpliwości – powiedział Jabłoński.
Gdy prowadzący program zwrócił uwagę na rygorystyczne procedury antydopingowe na Igrzyskach, poseł PiS znów stanowczo odpowiedział. – Widzimy przecież, jak wygląda. Ja nie mam takich informacji, czy to kobieta, czy mężczyzna i pan redaktor też nie ma. Dlatego opieram się tylko na tym, co widzę – przyznał.
A oto „zawodniczka”, która pokonała dziś w judo reprezentantkę Polski – a potem zdobyła olimpijski medal.
Co Państwo o tym sądzicie?
(komentatorzy w TV nie odważyli się na jedno słowo krytyki – chyba boją się, że poniosą konsekwencje jak Przemysław Babiarz) pic.twitter.com/aiSYVP1ATq
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) July 30, 2024
Reakcja opozycji na kontrowersyjne wypowiedzi Pawła Jabłońskiego była błyskawiczna i bezlitosna. Posłanka Nowej Lewicy, Anita Kucharska-Dziedzic, nie przebierała w słowach, komentując zachowanie polityka PiS. – Powiem bez ogródek. To jest zwykłe buractwo – powiedziała krótko.
Kucharska-Dziedzic zwróciła uwagę na szerszy problem, jakim jest ocenianie wyglądu sportowców przez polityków i komentatorów. – Może jakaś polityczka chętnie by skomentowała wygląd tego czy innego sportowca albo polityka. Oceniłaby na antenie, czy jest za niski, za wysoki, czy ma ładne oczy, czy brzydkie – stwierdziła ironicznie posłanka, podkreślając absurdalność takich zachowań.


