Szokujące wyznanie szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego podczas międzynarodowej konferencji w Kijowie. Według Kyryło Budanowa, Polska może znaleźć się w centrum zainteresowania Kremla po ewentualnym podbiciu Ukrainy. Analiza planów i strategii Moskwy wobec Europy Środkowo-Wschodniej.
Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie. Wywiad wojskowy wskazuje kolejne cele Putina
Ukraiński wywiad wojskowy alarmuje, że ambicje terytorialne Rosji sięgają daleko poza granice Ukrainy. Podczas konferencji Yalta European Strategy w Kijowie, szef HUR Kyryło Budanow przedstawił niepokojące prognozy dotyczące planów Władimira Putina. Według jego analizy, Kreml dąży do odbudowy swojej potęgi w nawiązaniu do modelu sowieckiego, ale z jeszcze szerszym zasięgiem geograficznym.
Budanow zwrócił szczególną uwagę na fakt, że Federacja Rosyjska, mimo swojej oficjalnej nazwy, nie postrzega siebie jako federacji demokratycznych podmiotów, ale jako imperium z jasno określonymi celami ekspansji. Ta wizja obejmuje nie tylko odzyskanie kontroli nad Ukrainą i utrzymanie wpływów na Białorusi, ale również rozszerzenie swojej dominacji na inne kraje byłego bloku wschodniego.
– Mówię to wprost i nie powinniście się tego bać, powinniście być tego świadomi – powiedział Budanow, kierując swoje słowa do międzynarodowej społeczności. Ukraiński oficjel nie pozostawił wątpliwości co do tego, które państwo może stać się następnym celem rosyjskich ambicji. – Polska będzie następna – stwierdził jednoznacznie, dodając, że po niej w kolejce stoją Czechy, Węgry i Bułgaria.
Pomimo alarmującego tonu swoich wypowiedzi, szef ukraińskiego wywiadu zaznaczył, że scenariusz pełnej aneksji Ukrainy, Białorusi i następnie ekspansji na Polskę jest obecnie mało prawdopodobny. Nie zmienia to jednak faktu, że strategiczne plany Kremla należy traktować poważnie i z pełną świadomością ich potencjalnych konsekwencji dla bezpieczeństwa regionalnego.
Taktyka Kremla nie zmienia się od dziesięcioleci
Według informacji przekazanych przez Budanowa, Rosja nie zamierza ograniczyć swoich działań do Donbasu – region, który był pierwszym celem inwazji. Ambicje Kremla sięgają znacznie dalej i obejmują całe terytorium Ukrainy. Co więcej, wywiad ukraiński wskazuje na konkretną taktykę, którą Moskwa planuje zastosować w realizacji swoich celów.
Kreml potrzebuje czasu na odbudowę swoich osłabionych sił wojskowych i zasobów ekonomicznych. Z tego powodu, jak wyjaśnił Budanow, Rosja dąży do tymczasowego zawieszenia broni, które nie byłoby jednak ostatecznym zakończeniem konfliktu. Taka przerwa pozwoliłaby na reorganizację, uzupełnienie sprzętu i przygotowanie do kolejnych faz ekspansji.
Szczególnie niepokojący wydaje się kontekst międzynarodowy, w jakim zapadają decyzje dotyczące przyszłości konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. W trzecią rocznicę rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję przygotowaną przez Stany Zjednoczone. Dokument ten, choć oddaje cześć ofiarom i wzywa do szybkiego zakończenia działań wojennych, nie wskazuje jednoznacznie Rosji jako agresora.
Co zaskakujące, za przyjęciem rezolucji głosowało dziesięciu członków Rady, w tym sama Rosja. Pięć państw – Francja, Wielka Brytania, Dania, Grecja i Słowenia – wstrzymało się od głosu. Wcześniej Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło dwie inne rezolucje związane z rocznicą agresji – jedną przygotowaną przez Ukrainę wspólnie z państwami europejskimi, a drugą przez Stany Zjednoczone.


