Przedświąteczny okres przyniósł nieoczekiwane ruchy personalne w szeregach ugrupowania Nowa Nadzieja. Sławomir Mentzen zdecydował o zakończeniu pełnienia przez Ewę Zajączkowską-Hernik funkcji przewodniczącej struktur w regionie warszawskim. Decyzja lidera partii wywołała falę domysłów dotyczących przyszłości jednej z najbardziej rozpoznawalnych twarzy formacji – informuje „Wprost”.
Zajączkowska-Hernik odchodzi. Mentzen podjął decyzję
Sama zainteresowana odniosła się do sytuacji za pośrednictwem mediów społecznościowych. W opublikowanym komunikacie podziękowała współpracownikom za wspólny czas i podkreśliła wartość zdobytych doświadczeń.
Wyraziła uznanie dla zaangażowania członków lokalnych struktur, którzy według jej słów tworzą zgraną i oddaną sprawom kraju grupę. Jednocześnie europosłanka zapowiedziała rozpoczęcie nowego etapu kariery politycznej, nie precyzując jednak szczegółów planowanych działań.
Brak konkretów w oświadczeniu polityczki podsycił spekulacje o jej dalszych krokach. Nieoficjalne źródła wskazują na rosnące zainteresowanie ze strony formacji kierowanej przez Grzegorza Brauna. Europoseł niedawno gościł w prowadzonym przez nią kanale internetowym, co według obserwatorów sceny politycznej może sugerować nawiązywanie bliższych relacji między obojgiem polityków.
Przebudowa struktur przed kampanią
Przedstawiciele Nowej Nadziei zaprzeczają istnieniu poważnych konfliktów wewnętrznych. Według ich relacji odwołanie europosłanki wynika z pragmatycznych przesłanek organizacyjnych. Lider ugrupowania planuje reorganizację partyjnych struktur przed zbliżającą się kampanią wyborczą.
W przypadku osoby przebywającej na co dzień poza granicami kraju zarządzanie lokalnymi strukturami staje się utrudnione, co wpływa na efektywność działania całej organizacji. Rozmówcy portalu sugerują także, że polityczka rozważa powrót do aktywności w polityce krajowej.
Działalność w instytucjach europejskich nie zapewnia bowiem takiej widoczności, jakiej potrzebują osoby aspirujące do czołowych ról w ugrupowaniu. Silna pozycja i rozpoznawalność europosłanki teoretycznie umożliwiałyby jej start w przyszłych wyborach na najwyższe stanowiska partyjne.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy zapowiedziane przez polityczkę inicjatywy rzeczywiście zmaterializują się i w jakiej formie. Obserwatorzy sceny politycznej z uwagą śledzą rozwój sytuacji, dostrzegając potencjał do znaczących przesunięć w układzie sił wewnątrz prawicowej części sceny politycznej.

