in

Siedziba Putina zaatakowana? 91 dronów miało uderzyć w jego rezydencję

Moskwa twierdzi, że dziesiątki bezzałogowców uderzyły w jedną z najlepiej chronionych posiadłości w Rosji. Ukraina nazywa te doniesienia kłamstwem i ostrzega przed prawdziwymi intencjami Kremla.

drony nad polska shahed flight radar 24
Fot. Depositphotos

Noc z 28 na 29 grudnia 2025 roku przejdzie do historii tego konfliktu jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych. To, co według jednej strony było bezprecedensowym atakiem terrorystycznym, druga strona określa mianem zwykłej propagandy. Napięcie między Moskwą a Kijowem osiągnęło kolejny szczyt, a świat z niepokojem przygląda się wymianie oskarżeń.

Drony miały zaatakować prywatną twierdzę Putina. Kreml mówi o „akcie terroru”, Kijów ripostuje jednym słowem

Informacja o incydencie obiegła światowe media błyskawicznie. Rosyjskie władze wystąpiły z oficjalnym komunikatem, który wywołał natychmiastową reakcję ukraińskiego przywództwa. Skala zarzutów i dramatyczny kontekst sprawiły, że dyplomaci po obu stronach oceanu zaczęli analizować możliwe konsekwencje.

Co szczególnie niepokojące – doniesienia pojawiły się w momencie, gdy trwały zakulisowe rozmowy o potencjalnym porozumieniu pokojowym. Czas ujawnienia informacji z pewnością nie jest przypadkowy i może mieć daleko idące skutki dla przyszłych negocjacji.

91 bezzałogowców nad jedną z najpilniej strzeżonych posiadłości

Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji, przedstawił oficjalną wersję wydarzeń. Według jego słów, ukraińskie siły przeprowadziły nocny atak z użyciem aż 91 dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu. Celem miała być państwowa rezydencja Władimira Putina położona w obwodzie nowogrodzkim — jedna z najbardziej strzeżonych nieruchomości na terenie całej Federacji Rosyjskiej.

Minister zapewnił, że wszystkie bezzałogowce zostały zestrzelone przez rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej. Kreml określił całą operację mianem ataku terrorystycznego, co stanowi poważne oskarżenie na arenie międzynarodowej. Co istotne, strona rosyjska nie ujawniła, czy sam prezydent przebywał w tym czasie na terenie rezydencji.

Ławrow nie poprzestał jednak na samym opisie zdarzenia. Zapowiedział, że rosyjskie siły zbrojne wytypowały już cele potencjalnych uderzeń odwetowych. Jednocześnie zasygnalizował zmianę stanowiska negocjacyjnego Moskwy, choć zadeklarował dalszy udział w rozmowach pokojowych. Ostrzegł przy tym, że „lekkomyślne działania” nie pozostaną bez odpowiedzi.

Zełenski nie owija w bawełnę – pada mocne słowo

Reakcja Kijowa była natychmiastowa i jednoznaczna. Prezydent Wołodymyr Zełenski w sposób zdecydowany odrzucił rosyjskie oskarżenia. W swoim oświadczeniu, cytowanym przez agencję Reuters, określił doniesienia o ataku na rezydencję Putina jednym słowem – „kłamstwo”.

Ukraiński przywódca poszedł jednak znacznie dalej w swojej interpretacji wydarzeń. Według Zełenskiego, Rosja może celowo konstruować fałszywy pretekst do przeprowadzenia uderzeń w budynki rządowe znajdujące się w Kijowie. Takie ostrzeżenie nadaje sprawie zupełnie nowy wymiar i sugeruje, że cała narracja Kremla może być elementem szerszej strategii.

Prezydent Ukrainy zwrócił się również bezpośrednio do Stanów Zjednoczonych z apelem o „odpowiednią reakcję” na rosyjskie groźby. Strona ukraińska oficjalnie nie potwierdziła przeprowadzenia jakichkolwiek operacji, o których wspomina Moskwa. Stanowiska obu stron pozostają więc całkowicie sprzeczne.

Negocjacje pokojowe na ostrzu noża

Moment ujawnienia informacji o rzekomym ataku budzi szczególne wątpliwości obserwatorów. Incydent miał miejsce dokładnie wtedy, gdy toczyły się rozmowy dotyczące potencjalnego porozumienia kończącego konflikt. Zbieżność czasowa może wskazywać na próbę wywierania presji lub tworzenia pretekstu do zaostrzenia stanowiska przy stole negocjacyjnym.

Zapowiedź Ławrowa o zmianie rosyjskiego stanowiska negocjacyjnego przy jednoczesnym utrzymaniu udziału w rozmowach tworzy niepokojącą atmosferę niepewności. Z jednej strony Moskwa deklaruje chęć dialogu, z drugiej – straszy odwetem. Taka taktyka może skutecznie torpedować jakikolwiek postęp dyplomatyczny.

Wymiana oskarżeń między Rosją a Ukrainą osiągnęła nowy poziom intensywności. Każda ze stron prezentuje całkowicie odmienną wersję wydarzeń, co sprawia, że ustalenie faktycznego przebiegu nocy z 28 na 29 grudnia pozostaje niezwykle trudne. Międzynarodowa społeczność stoi przed kolejnym testem zdolności do mediacji w konflikcie, w którym propaganda i rzeczywistość nieustannie się przeplatają.

Zmarł kolejny aktor ze „Świata według Kiepskich”. Fani serialu wstrząśnięci

kiedy oświadczyć się dziewczynie

Idealny moment na oświadczyny – jak rozpoznać, że to już?