Coś, co miało być świętem dobroczynności, zamieniło się w pole bitwy. Gdy do 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pozostają już tylko dni, emocje sięgają zenitu. Media społecznościowe dosłownie kipią od kontrowersyjnych wpisów, a głosy krytyki wobec fundacji Jurka Owsiaka nie milkną. Tym razem jednak reakcja przyszła z samego szczytu władzy.
Burza wokół WOŚP! Premier nie wytrzymał i uderzył w krytyków. Te słowa odbiją się szerokim echem
Nikt nie spodziewał się, że tegoroczna odsłona zbiórki wywoła aż takie poruszenie. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że hasło „Zdrowe brzuszki naszych dzieci” zjednoczy Polaków wokół szczytnego celu. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej skomplikowana, a kolejne osoby publiczne zaczęły wyrażać swój sprzeciw wobec akcji.
Internauci są podzieleni jak nigdy dotąd. Jedni bronią fundacji z całych sił, przypominając o miliardach złotych zebranych na ratowanie życia i zdrowia najmłodszych. Drudzy kwestionują sens wspierania organizacji, która od lat budzi kontrowersje w pewnych środowiskach. Premier postanowił nie pozostawać obojętny na tę sytuację.
Znana prezenterka wywołała burzę. Internauci nie zostawili na niej suchej nitki
Anna Popek, popularna twarz TV Republika, postanowiła publicznie zdystansować się od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W mediach społecznościowych zamieściła grafikę jednoznacznie deklarującą brak wsparcia dla fundacji Owsiaka. Reakcja internautów była natychmiastowa i bezlitosna.
Pod wpisem prezenterki zawrzało. Komentujący szybko przypomnieli, że Popek przed laty aktywnie angażowała się w finały WOŚP. W sieci błyskawicznie zaczęły krążyć archiwalne fotografie pokazujące dziennikarkę u boku samego Jurka Owsiaka. Ta zmiana stanowiska wywołała lawinę ironicznych komentarzy.
Ale to nie koniec kontrowersji, które towarzyszą tegorocznemu finałowi. Głos zabrał również duchowny, którego słowa zszokowały wielu obserwatorów. Ksiądz Marcin Januszkiewicz ostro skrytykował mechanizm, w ramach którego stacje Orlen wspierają zbiórkę WOŚP, przekazując złotówkę z każdej sprzedanej kawy na rzecz fundacji.
Duchowny kontra WOŚP. Podpisał kontrowersyjne oświadczenie
Ksiądz Januszkiewicz w swoim wpisie wyraził niezadowolenie z faktu, że kupując kawę na stacji benzynowej, automatycznie wspiera prywatną fundację. Duchowny stwierdził, że pragnie jedynie napić się kawy, a nie wspierać kogokolwiek przy okazji. Co więcej, kapłan ujawnił, że podpisał oświadczenie o rezygnacji z leczenia sprzętem zakupionym przez WOŚP.
Te słowa przelały czarę goryczy. Donald Tusk postanowił zareagować i opublikował wpis, w którym porównał ataki na Owsiaka do prób zdyskredytowania Lecha Wałęsy oraz idei polskiej solidarności. Premier wprost zasugerował, że pewne środowiska dążą do zniszczenia Wielkiej Orkiestry i jej twórcy, po czym zwrócił się z pytaniem, czy Polacy na to pozwolą.
Warto przypomnieć, że sam szef rządu aktywnie wspiera WOŚP. Podczas ubiegłorocznego finału wystawił na licytację wspólne śniadanie połączone ze zwiedzaniem Kancelarii Premiera. Zwycięzca zapłacił za to spotkanie imponującą kwotę pół miliona złotych. Szczegóły tegorocznej aukcji Tuska pozostają na razie tajemnicą.
Rekordowe zbiórki i pytanie o Nawrockiego. Co przyniesie tegoroczny finał?
Fundacja Owsiaka ma się czym pochwalić. W poprzednim roku zebrano ponad 289 milionów złotych z przeznaczeniem na onkologię i hematologię dziecięcą. Łączna suma zgromadzona podczas 33 dotychczasowych finałów przekroczyła 2,6 miliarda złotych. Tegoroczna edycja skupi się na diagnostyce i leczeniu chorób przewodu pokarmowego u dzieci.
Do akcji włączają się kolejni politycy obozu rządzącego. Minister Jakub Rutnicki wystawił na licytację koszulkę reprezentacji Polski w siatkówce z autografami gwiazd – Tomasza Fornala, Wilfredo Leona, Kamila Semeniuka oraz Jakuba Kochanowskiego. Aukcja z pewnością przyciągnie uwagę fanów sportu.
Wielką niewiadomą pozostaje postawa kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego. Nie wiadomo, czy popierany przez Prawo i Sprawiedliwość polityk zdecyduje się włączyć do zabawy razem z Jurkiem Owsiakiem. Jego ewentualna deklaracja – lub jej brak – z pewnością nie umknie uwadze komentatorów i może stać się kolejnym tematem gorącej debaty przed zbliżającym się 25 stycznia finałem.


