Napięcie wokół państwowych spółek znów gwałtownie rośnie. Politycy największej partii opozycyjnej ruszyli do firm kontrolowanych przez Skarb Państwa i już od pierwszych godzin padły oskarżenia o fatalne zarządzanie oraz gigantyczne straty. W centrum zamieszania znalazły się przedsiębiorstwa mające znaczenie dla bezpieczeństwa i gospodarki.
PiS rusza do państwowych gigantów. Padły miliardowe kwoty i ostre zarzuty wobec rządu
Prawo i Sprawiedliwość kontynuuje polityczną ofensywę związaną z prekampanią wyborczą. Kandydaci i politycy ugrupowania objeżdżają kraj, przedstawiają propozycje programowe i jednocześnie próbują rozliczać obecny rząd. Tym razem uwaga partii skupiła się na dużych spółkach Skarbu Państwa.
W poniedziałek rano wiceprezes PiS Przemysław Czarnek poinformował o rozpoczęciu kontroli poselskich w Orlenie, Grupie Azoty oraz Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Podkreślał, że chodzi o firmy strategiczne dla państwa i związane z bezpieczeństwem gospodarczym kraju. Zapowiedział również pytania kierowane do zarządów spółek dotyczące kondycji finansowej przedsiębiorstw.
Polityk przekonywał, że wyniki finansowe tych podmiotów pokazują poważny kryzys zarządzania. Według niego sytuacja wpisuje się w szerszy obraz problemów państwa pod rządami obecnej koalicji. W trakcie konferencji wielokrotnie wracał do kwestii zadłużenia publicznego i działań rządu Donalda Tuska.
– Wrócił Tusk, pieniędzy znów nie ma. Mamy najwyższy deficyt w historii i zadłużamy się w rekordowym tempie. Efekty? Rosnące koszty życia, zapaść w służbie zdrowia, rosnące bezrobocie, szczególnie wśród młodych, oraz brak realnej pomocy dla rolników i sadowników – powiedział na konferencji poseł Czarnek.
Czarnek mówił także o rosnącym długu publicznym, który według niego przekroczył już 2 bln 335 mld zł. Oceniał, że obecne władze nie radzą sobie z zarządzaniem państwem i podejmują błędne decyzje gospodarcze. Retoryka konferencji od początku miała bardzo ostry charakter.
Spór o wyniki Orlenu i miliardowe straty
Najwięcej emocji wzbudziły dane przedstawione przez polityków PiS dotyczące wyników finansowych spółek. Przemysław Czarnek stwierdził, że Orlen miał zanotować w czwartym kwartale 2025 roku 5,5 mld zł straty netto. Tę informację podważa jednak oficjalny raport finansowy koncernu.
Z dokumentów opublikowanych przez Orlen wynika, że spółka zakończyła ten okres z zyskiem netto na poziomie 3,154 mld zł. Sam koncern podał wcześniej, że całoroczny zysk netto Grupy Orlen za 2025 rok wyniósł 2 mld 648 mln zł. Był on niższy rok do roku o 99 mln zł.
Pozostałe dane przytoczone przez Czarnka pokrywają się z opublikowanymi wynikami spółek. Według szacunkowych informacji Grupa Azoty zanotowała w czwartym kwartale 2025 roku ponad 4,1 mld zł skonsolidowanej straty netto. Z kolei Jastrzębska Spółka Węglowa zakończyła ten okres stratą wynoszącą około 3,39 mld zł.
🚨 Ogłaszam alarm budżetowy!
❌ORLEN: -5,5 mld zł
❌Grupa Azoty: -4,2 mld zł
❌Jastrzębska Spółka Węglowa: -3,4 mld złTrzy strategiczne spółki skarbu państwa i rekordowe straty w IV kwartale 2025 r. To nie tylko gra księgowych – to kwestia bezpieczeństwa Polaków.
Dlatego… pic.twitter.com/SnEUpSlNmY
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) May 11, 2026
Podczas konferencji pojawił się również temat Zbigniewa Ziobry. Czarnek został zapytany o wyjazd byłego ministra sprawiedliwości do Stanów Zjednoczonych, jednak uznał tę sprawę za mało istotną wobec problemów gospodarczych. Sam Ziobro poinformował wcześniej, że przebywa w USA legalnie i korzysta z dokumentu przyznanego wraz z prawem do azylu.


