in

Péter Magyar przyjedzie do Polski. Oto lista osób, z którymi się spotka

Péter Magyar rozpoczyna zagraniczne wizyty od Polski. Lista planowanych spotkań pokazuje, że nowy premier Węgier chce wysłać bardzo wyraźny sygnał.

peter magyar poglady
Fot. Depositphotos; Norbert Banhalmi

Po latach politycznej stabilizacji nad Dunajem przyszedł moment, którego jeszcze niedawno wielu obserwatorów nie brało pod uwagę. Nowe otwarcie na Węgrzech nabiera tempa, a pierwsze decyzje świeżo zaprzysiężonego premiera już wywołują ogromne emocje także poza granicami kraju. Szczególnie jedna podróż przyciąga dziś uwagę europejskich stolic.

Sensacyjny zwrot w Budapeszcie. Nowy premier Węgier rusza do Polski i stawia na bardzo zaskakujące spotkania

Péter Magyar jeszcze podczas kampanii wyborczej zapowiadał, że pierwszą zagraniczną wizytę po objęciu urzędu odbędzie właśnie w Polsce. Teraz deklaracje zaczynają zamieniać się w konkrety. Oficjalne potwierdzenie podróży padło 11 maja podczas wystąpienia przyszłej szefowej węgierskiej dyplomacji Anity Orbán. Polityczka poinformowała, że premier pojawi się w Polsce już w przyszłym tygodniu.

W późniejszej rozmowie dla telewizji RTL Anita Orbán przekazała również, że będzie towarzyszyć premierowi podczas całej wizyty. Choć pełny harmonogram nie został jeszcze opublikowany przez kancelarię rządu, pojawiają się kolejne szczegóły dotyczące planu podróży. Węgierska delegacja ma odwiedzić trzy ważne miasta. Chodzi o Warszawę, Gdańsk i Kraków.

Informacje o trasie przekazał w mediach społecznościowych ks. Kazimierz Sowa. To właśnie wtedy pojawiły się pierwsze sygnały, że Magyar nie zamierza ograniczać wizyty wyłącznie do oficjalnych rozmów politycznych. Dobór miejsc oraz rozmówców wygląda na starannie przemyślany. Widać też próbę zbudowania nowych relacji między Warszawą a Budapesztem.

Tusk, Wałęsa i kardynał Ryś. Ta lista może zaskakiwać

Najbardziej oczywistym punktem wizyty pozostaje spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem. Znacznie większe zainteresowanie wywołuje jednak lista pozostałych rozmówców nowego szefa węgierskiego rządu. Magyar ma rozmawiać także z Lechem Wałęsą, byłym prezydentem i symbolem „Solidarności”. To wyraźny sygnał dotyczący kierunku politycznego nowej ekipy w Budapeszcie.

Sporo komentarzy budzi również planowane spotkanie z kardynałem Grzegorzem Rysiem. Metropolita krakowski w ostatnich miesiącach wielokrotnie stawał się obiektem krytyki ze strony części środowisk prawicowych. Mimo to właśnie jego Magyar chce umieścić wśród najważniejszych rozmówców podczas swojej pierwszej zagranicznej podróży. Taki ruch nie wydaje się przypadkowy.

Nowy premier Węgier próbuje pokazać, że relacje z Polską mają zostać odbudowane na kilku poziomach jednocześnie. Chodzi nie tylko o bieżącą politykę, ale także o symbole historyczne i kontakty ze środowiskami kościelnymi. To wyraźne odejście od stylu prowadzenia polityki zagranicznej kojarzonego z Viktorem Orbánem. Szczególnie że zmiana władzy w Budapeszcie okazała się wyjątkowo zdecydowana.

Koniec epoki Orbána. Magyar przejął pełnię władzy

Nowy parlament Węgier zebrał się po raz pierwszy 9 maja. Tego dnia deputowani wybrali Pétera Magyara na premiera stosunkiem głosów 140 do 54. Po zaprzysiężeniu polityk podkreślał ogrom odpowiedzialności związanej z kierowaniem państwem. Już sam wynik głosowania pokazał jednak skalę jego politycznego zaplecza.

Partia TISZA zdobyła w kwietniowych wyborach 141 mandatów w liczącym 199 miejsc parlamencie. Oznacza to większość konstytucyjną i pełną kontrolę nad procesem legislacyjnym. Dotychczas rządzący Fidesz-KDNP uzyskał jedynie 52 mandaty. Z kolei ugrupowanie Mi Hazánk wprowadziło do parlamentu sześciu posłów.

Viktor Orbán po szesnastu latach sprawowania władzy wycofuje się z pierwszej linii politycznego sporu. Zrezygnował już z mandatu parlamentarnego. Według nieoficjalnych informacji miał również proponować odejście z funkcji przewodniczącego Fideszu, jednak kierownictwo partii nie zaakceptowało tej decyzji.

Michael Pennington nie żyje. Aktor znany był z serii „Gwiezdne Wojny”

czarzasty ziobro usa

Czarzasty nie gryzł się w język. Mocne słowa. „Wstyd dla nas wszystkich”