Przez lata działali niemal bezkarnie, obiecując ciężko chorym szybki powrót do zdrowia. Teraz państwo zapowiada zdecydowaną reakcję wobec osób, które żerują na strachu pacjentów i podważają skuteczne metody leczenia.
Ustawa „Lex szarlatan” przyjęta. Koniec bezkarności pseudoterapeutów
Od miesięcy trwała dyskusja nad przepisami, które mają ograniczyć działalność osób podszywających się pod specjalistów od zdrowia. Projekt wywołał ogromne emocje i zebrał kilka tysięcy uwag podczas konsultacji. Rząd przekonuje jednak, że problem stał się zbyt poważny, by dalej go ignorować. Szczególnie że ofiarami takich praktyk często padają ciężko chorzy pacjenci.
Nowe przepisy mają wzmocnić kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta. Minister Adam Szłapka podkreślał, że urząd otrzyma skuteczniejsze narzędzia do walki z pseudomedycznymi praktykami. Chodzi przede wszystkim o możliwość szybszego reagowania wobec osób promujących niesprawdzone terapie. Według rządu takie działania mogą prowadzić nie tylko do strat finansowych, ale także do utraty zdrowia i życia.
Rząd bierze na cel pseudomedycznych oszustów. Nawet milion złotych kary
Projekt przewiduje bardzo wysokie sankcje dla podmiotów, które zignorują decyzje Rzecznika Praw Pacjenta. Kara może sięgnąć nawet miliona złotych, jeśli mimo zakazu nadal będą prowadzone pseudoterapie. Ustawa przewiduje również nakazy zaprzestania nielegalnych działań oraz publiczne ostrzeżenia wydawane przez urząd.
Według szacunków w Polsce może działać nawet kilkanaście tysięcy znachorów oferujących fałszywe leczenie. Część z nich zajmuje się terapiami dotyczącymi poważnych chorób, takich jak nowotwory czy borelioza, mimo braku wykształcenia medycznego. Rząd przekonuje, że nowe przepisy mają zakończyć proceder wykorzystywania desperacji pacjentów.


