Po tygodniach ciszy padły słowa, które poruszyły wielu. Partnerka zmarłego Łukasza Litewki po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o bólu, samotności i tym, co dzieje się po zamknięciu drzwi pustego mieszkania.
„Umarłam razem z nim” – poruszające słowa Natalii Bacławskiej
Śmierć Łukasza Litewki nadal wywołuje ogromne emocje. Wokół tragedii pojawia się wiele komentarzy, a bliscy zmarłego próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Przez długi czas jego narzeczona unikała publicznych wypowiedzi. Teraz zdecydowała się przerwać milczenie.
Natalia Bacławska zabrała głos w reportażu programu „Uwaga!”. Jak przyznała, nadal nie czuje się gotowa na występy przed kamerą, dlatego zgodziła się jedynie na rozmowę telefoniczną z dziennikarzami. Już pierwsze słowa pokazały, jak trudny jest to dla niej moment. Kobieta otwarcie opowiedziała o codzienności po stracie ukochanego.
Tak wygląda życie narzeczonej Łukasza Litewki po tragedii
Partnerka zmarłego posła nie ukrywała emocji. Opisała poranki pełne łez i poczucie pustki, które towarzyszy jej każdego dnia. Przyznała, że najtrudniejsze są chwile powrotu do domu, który wcześniej wspólnie tworzyli. Dziś, jak mówi, wszystko wygląda inaczej.
W rozmowie z reporterami Natalia Bacławska podkreśliła, że razem z Łukaszem Litewką straciła także poczucie bezpieczeństwa i plany na przyszłość. Jej słowa poruszyły opinię publiczną, ponieważ po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o swoim stanie psychicznym. Nie próbowała ukrywać rozpaczy ani ogromnego zmęczenia. Przyznała, że przechodzi najtrudniejszy okres w swoim życiu.
Teorie spiskowe po śmierci Litewki. Partnerka posła mówi o bolesnych oskarżeniach
Największy żal narzeczonej zmarłego polityka wywołały jednak reakcje części internautów. Kobieta ujawniła, że musiała mierzyć się z teoriami spiskowymi pojawiającymi się w sieci. Szczególnie dotknęły ją sugestie, które łączyły ją z tragedią. Jak przyznała, takie komentarze dodatkowo pogłębiły jej cierpienie.
Natalia Bacławska nie ukrywa rozczarowania zachowaniem ludzi publikujących podobne treści. Podkreśliła, że oprócz żałoby musi każdego dnia walczyć także z falą osądów i internetowych spekulacji. Dla niej to dodatkowy ciężar w czasie, gdy próbuje odnaleźć się po stracie ukochanej osoby. Jej relacja stała się jednym z najbardziej poruszających momentów reportażu.



