w ,

JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY! HAHAHA!HAHAHA! WTFWTF

Polskę czeka wielki głód? Ekspert sugeruje zapiąć pasy: „Czeka nas smutna jesień…”

Ekspertka do spraw gospodarki żywnościowej Monika Piątkowska nie ma złudzeń. Polaków czekają bardzo trudne miesiące.

wydatki państwa emeryci renciści emerytury forum obywatelskiego rozwoju rachunek dla panstwa

Nadciągające miesiące będą dla Polski i Polaków najtrudniejszymi od dekad. Wszyscy musimy być przygotowani na to, co się może wydarzyć. Niektórym inflacja zje oszczędności, inni stracą pracę, a seniorzy mogą nie mieć za co kupić jedzenia. Ekspertka nie pozostawia złudzeń – idą mroczne czasy.

Głód w Polsce? Wojna na Ukrainie i inflacja robią swoje

Zgodnie ze słowami Moniki Piątkowskiej, ekspertki od gospodarki żywnościowej, idą ciężkie miesiące, a kulminacja tego, co najgorsze, przyjdzie jesienią. 19 lipca w programie “Raport Złotorowicza” Prezes Izby Zbożowo-Paszowej rozwiała wątpliwości dotyczące potencjalnej klęski głodu w naszym kraju.

Monika Piątkowska uspokoiła słuchaczy, że Polska ma bardzo duże zapasy jedzenia i na ewentualne trudności jesteśmy dobrze przygotowani, możliwe nawet, że bardziej niż inne kraje Europy. Problemem będzie jednak coś całkiem innego, co spowoduje, że głód może nas i tak dopaść.

Prawdopodobnie wystąpią spore problemy z możliwością zakupu pożywienia, ale za sprawą tego, że wszyscy mocno biedniejemy. Inflacja może osiągnąć poziom nawet 26 proc., a ceny pożywienia szaleją. Polakom może po prostu nie wystarczać pieniędzy na zakup niczego ponad rzeczy bardzo podstawowe.

Polacy biednieją na potęgę. „Czeka nas smutna jesień i jeszcze smutniejsze Boże Narodzenie”

Mamy zapasy, a nowe żniwa niedługo. Nastroje rolników i producentów są takie, że obawiają się o powierzchnie magazynowe i że te ceny zboża będą spadać, chociażby ze względu na kwestie związane ze zbożem z Ukrainy – uspokajała Piątkowska. I to w zasadzie wszystkie dobre wieści.

Ceny rosną w zastraszającym tempie i nic nie wskazuje na to, że zaczną spadać. (…) Wszystko wskazuje na to, że będą rosły. Jak porównamy ceny chleba rok do roku z czerwca, to zdrożał on nam o prawie 30 proc. Za tę kwotę, za którą w zeszłym roku w czerwcu mogliśmy kupić 10 bochenków chleba, teraz możemy kupić 7 i pół, czyli 2 i pół bochenka zjadła nam inflacja i rosnące koszty produkcji – przestrzega ekspertka od rynku spożywczego.

W przyszłym roku taryfy za prąd wzrosną nawet o 180 proc. Czeka nas smutna jesień i jeszcze smutniejsze Boże Narodzenie. Obawiam się, że pierwszy kwartał nowego roku do radosnych również nie będzie należał – stwierdziła Monika Piątkowska. Konkluzja jest tylko jedna – Polacy! Zapnijcie pasy…

Źródło: YouTube / Super Express

morawiecki inflacja 2023

Morawiecki nie daje Polakom nadziei. To się stanie już na początku 2023 roku. „Odczujemy to na własnej skórze”

samoloty z polski dla ukrainy

Rosyjski myśliwiec otworzył ogień w kierunku brytyjskiej maszyny. Incydent nad Morzem Czarnym