in

JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY!

Kościoły celem ataków wandali. W wodzie święconej odkryto coś obrzydliwego

Niemieckie kościoły stały się celem systematycznych ataków wandali. Problem przybrał tak alarmujące rozmiary, że duchowni rozważają drastyczne środki ochrony. Przypadki profanacji szokują nawet najbardziej doświadczonych proboszczów.

mocz w wodzie święconej
Fot. Depositphotos

Kościoły w Moguncji przeżywają trudny czas. To, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, stało się codziennością dla niemieckich parafii. Duchowni z rosnącym niepokojem obserwują nasilające się akty wandalizmu, które wykraczają daleko poza zwykłe zniszczenia mienia.

Seria bulwersujących incydentów wstrząsnęła wspólnotą wiernych

Ksiądz Thomas Winter, który opiekuje się pięcioma parafiami w Moguncji – świętego Ignacego, świętego Piotra, świętego Stefana, świętego Kwintyna oraz parafią katedralną świętego Marcina – nie ukrywa swojego oburzenia. Kapłan przyznaje, że sytuacja stała się tak poważna, iż rozważa wprowadzenie nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa.

Naprawdę denerwuje mnie sposób, w jaki traktowane są kościoły w Moguncji! – nie kryje emocji ksiądz Winter. Wieloletnia posługa duszpasterska nie przygotowała go na to, z czym przyszło mu się mierzyć w ostatnich miesiącach.

Proboszcz nie poprzestaje na wyrażaniu frustracji. Coraz poważniej bierze pod uwagę całkowite zamknięcie świątyń na dwa tygodnie, z możliwością otwierania ich wyłącznie na czas nabożeństw. Dla wspólnoty katolickiej, która tradycyjnie postrzega kościoły jako miejsca zawsze dostępne dla wiernych, taka decyzja byłaby precedensem o historycznym znaczeniu.

Szczegóły przypadków profanacji, do których dochodzi w mogunckich kościołach, budzą głęboki niepokój i odrazę. Skala zjawiska jest trudna do wyobrażenia dla przeciętnego członka wspólnoty wiernych.

Profanacja przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości

Nieznani sprawcy regularnie bezczeszczą święte miejsca w sposób, który wykracza poza zwykły wandalizm. Ksiądz Winter z bólem relacjonuje, że odkrył „obrzydliwe szczątki” za głównym ołtarzem kościoła świętego Piotra.

Sprawcy nie cofają się przed niczym – oddają mocz w świętych miejscach, wykorzystują chrzcielnice do załatwiania potrzeb fizjologicznych, a naczynia z wodą święconą stały się celem szczególnie odrażających działań. Duchowny z niedowierzaniem odkrył, że do wody święconej wlewano alkohol, a nawet mocz.

Kaplica Pfarrer-Landvogt już padła ofiarą tych szokujących praktyk i została zamknięta poza godzinami nabożeństw. Decyzja ta była bezpośrednią odpowiedzią na powtarzające się przypadki profanacji tego miejsca modlitwy.

To nie pierwszy raz, gdy kościoły w Moguncji doświadczyły aktów wandalizmu. W ubiegłym roku doszło do poważnych zniszczeń w kościele świętego Piotra. – Zrzucili wieko chrzcielnicy na drugą stronę kościoła, wyrwali drzwi konfesjonału z zawiasów i powywracali świeczniki – wspomina ksiądz Winter, podkreślając skalę dewastacji.

Duchowny nie ustaje w wysiłkach, by chronić powierzone mu świątynie. Apeluje do wiernych o zwiększoną czujność i natychmiastowe zgłaszanie wszelkich podejrzanych zachowań. – W razie jakichkolwiek incydentów proszę gości o kontakt z policją lub biurem parafii – wzywa proboszcz.

Mimo wszystko ksiądz Winter podkreśla, że zamykanie świątyń to ostateczność. Zgodnie z tradycją katolicką, kościoły powinny pozostawać otwarte, aby wierni mogli swobodnie korzystać z tych miejsc duchowego schronienia. Jednak wobec nasilających się ataków, zasada ta może zostać poddana rewizji dla dobra samych świątyń i godności kultu religijnego.

czy rosja zaatakuje polske grozby putina

Władimir Putin wydał ważne polecenia. Jedno z nich dotyczy Polski

kiedy niedziela handlowa przed świętami wielkanocnymi

Niedziela handlowa przed Wielkanocą. W te dni zrobimy zakupy przed świętami